Po raz pierwszy zbiór reportaży Pawła Smoleńskiego z Iraku „Piekło w raju” ukazał się w 2004, gdy wszyscy jeszcze żyli Wojną w Zatoce i konsekwencjami obalenia Saddama Husajna. Jak wygląda iracka rzeczywistość dzisiaj, gdy wznawiana jest ta książka? Czy arabska wiosna zmieniła coś w sytuacji ludzi i krajów, jak wygląda współczesny Irak, czy różni się od tego sprzed ośmiu lat? Warto przeczytać książkę Smoleńskiego i odpowiedzieć sobie na te pytania. Smoleński w swoich reportażach oddaje głos ?irackiej ulicy? ? zwykłym ludziom, na życiu których polityka i historia odcisnęły bolesne piętno. Bagdadczycy mówią mu o wszystkim, co najbardziej ich dotyczy: o nadziei na lepsze jutro, którą wiązali z amerykańską interwencją i którą im odebrano, o tęsknocie za Saddamem Husajnem i o roli religii w takim państwie jak Irak.
Czytając tę książkę, nie jeden raz przeżyjemy poznawczy szok: ?Jusuf M.: Wiedziałem o torturach, nie znałem może szczegółów, ale wiedziałem. Wiedziałem na przykład, bo wszyscy wiedzieli, że za handel walutą obcinano ręce; jeżeli handlarz był wystarczająco majętny, mógł opłacić anestezjologa. Opowiadano mi, że rodziny skazanych na rozstrzelanie często musiały same płacić za kule? (s.30). Jakie to bliskie orwellowskiej wizji świata ? gdzie jak przyznaje nauczycielka Chalida, jeśli ktoś się nie wychylał, to żył spokojnie i biednie co prawda, ale nie musiał prosić o wsparcie. Smoleński spotyka całe mnóstwo ludzi podobnych Chalidzie ? niby są przekonani do nowego porządku, cieszą się z wolności, ale jednak trudno im w całości zanegować przeszłość: w końcu Saddam zapewniał im jakąś ?małą stabilizację?, za jego rządów Irak był krajem, gdzie nauka była darmowa i nikt nie żebrał. Nauczycielka, osoba mądra i wykształcona mówi wręcz, że ?wtedy było naprawdę dobrze?. Podobnie myśli ?iracka artystka tysiąclecia?, piosenkarka Samira, która podkreśla, że swój sukces osiągnęła wyłącznie talentem i ciężką pracą, a nie lojalnością wobec Saddama. Posuwa się nawet do szokującej refleksji, że młode piosenkarki z własnej woli chętnie uczestniczyły w orgiach seksualnych Udaja Husajna dla sławy i lukratywnych kontraktów. Tym samym niejako rozgrzesza zbrodniczy system, w którym silny zawsze wykorzystuje i upadla słabszego. Każda prawda opowiadana w Iraku ma drugie dno ? Smoleński pozna więc osoby, które na temat kariery Samiry mają odmienne zdanie. Czytelnikowi pozostaje rozstrzygnąć, kto ma rację ? czy to Samira cierpi na manię wielkości, czy też niechętni jej ludzie starają się ją oczernić. Paweł Smoleński w mistrzowsko oszczędny sposób pokazuje zniewolenie umysłów i wybiórczość pamięci, a także typowe dla społeczeństw, które wyszły z dyktatur mechanizmy wyparcia. Wszyscy wiedzieli o torturach, o morderstwach? Tak wiedzieli, ale musieli milczeć, bo co by dał ich krzyk? Milczeć, zachować spokój, nie wychylać się, to były podstawowe przykazania życia pod dyktaturą. Teraz obowiązuje inne przykazanie ? nie wierzyć obietnicom. I Irakijczycy nie wierzą nikomu. Smoleński w swojej książce nie wpisuje się w ciąg rozważań o słuszności czy niesłuszności wojny w Iraku, on pokazuje efekty tej interwencji, skupiając się na opowieściach ludzi. Bardzo różnych ludzi, urzędników, bezrobotnych, artystów, drobnych sklepikarzy, dzieci. Każdy ma swój świat i swoje marzenia o spokoju i szczęściu. Ale większość z nich przeżyła rozczarowanie: zły był Saddam i jego dyktatura, ale Amerykanie nie są wcale lepsi: ?Saddam miał nas za bydło. Miliony bydląt, którymi nie trzeba się w ogóle zajmować. Ludzie z mojej dzielnicy nie byli Saddamowi potrzebni. Żaden rządowy oficjel nigdy tu nie zajrzał. Po co? Miał sobie odebrać apetyt, pobrudzić buty? (?) Dziś też mało kto tu zagląda. Amerykańscy urzędnicy nie wychylają głowy z hotelu Ar-Raszid. Wojskowe patrole nie zwracają uwagi na cały ten gnój. Dlatego zrobiłem zdjęcia? (s.193) ? mówi jeden z bohaterów Smoleńskiego, szef rady doradczej przy amerykańskich urzędnikach Zijad C. Mam wrażenie, że misja Smoleńskiego była podobna ? słowami zrobił zdjęcia, by poruszyć wyobraźnię. I na pewno mu się to udało. Ta książka z pewnością zajmie u mnie miejsce na półce razem z ?Gorączką latynoamerykańską? Domosławskiego i ?Hebanem? Kapuścińskiego.
Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Czarne.





