Strona główna Recenzje Alicja Minicka, Morderstwo w Miłowie

Alicja Minicka, Morderstwo w Miłowie

0
PODZIEL SIĘ

 

Lata dwudzieste, lata trzydzieste, czyli powieść Alicji Minickiej, Morderstwo w Miłowie

Adrianna Michalewska


To był świat
W zupełnie starym stylu,
To był świat
Zza szyb automobilu,
Śmieszny świat,
Pasjanse potem koncert,
W świetle świec
Ktoś grał na klawikordzie,
Śpiewał walc w karnecie zapisany,
Ty i ja znów w sobie zakochani.

 

Tak śpiewała Urszula Sipińska i słowa tej piosenki natrętnie brzęczały mi w uchu, gdy zagubiłam się w tej powieści.

„Palę i prowadzę samochód. Mamy rok 1928” – mówi głowna bohaterka, Sam Greenwood, która przyjeżdża na wakacje do Miłowa, majątku na północ od Poznania. Właściciele tej posiadłości to przemiły architekt i jego chorowita, nerwowa żona Teresa. Wszyscy goście, służba i przyjaciele rodziny to osoby delikatne i subtelne, a ich świat jest pocztówkowym marzeniem dla zagubionych w  pośpiesznym życiu ludzi żyjących sto lat później.

 

 

 

Jednak, jak dowiadujemy się już z okładki, ten elegancki świat nie jest do końca udany. Każdy ze zgromadzonych w Miłowie bohaterów ma na sumieniu jakieś grzechy. Ale, jak to u ludzi z wyższych sfer, nic z wierzchu nie widać.

Minicka mogłaby ze spokojem wydać swoją powieść jako Agata Christie, gdyż podążając tropem swojej wielkiej poprzedniczki, specjalizującej się w ukazywaniu ludzkich przywar, zrobiła to po mistrzowsku. Jak u Christie, wyjaśnienie zbrodni – zabójstwa Andrzeja Górskiego – mamy przed oczami nieomal od początku. Nawet motyw pada kilka razy w różnych, niezobowiązująch rozmowach.

Korzystając z doskonałego wzorca autorka powierzyła rozwikłanie zagadki zawodowcom. To nie będący na wczasach Poirot, przypadkowo przebywająca w okolicy Jane Marple, czy Tommy i Tuppence obnażają zbrodniarza, ale komisarz Łukasz Darski, którego życie jest na równi dramatyczne, jak losy przepytywanych przez niego podejrzanych.

Powieść ma jeszcze inne zalety. Jest swoistym atlasem dobrego stylu i gustu w zakresie meblowania rezydencji i dobierania toalet na rauty. Oczywiście, jeżeli tylko zajdzie taka potrzeba. Gdyby jednak chwilowo nikt się na raut nie wybierał, to i tak koniecznie trzeba tę książkę przeczytać. Dla przyjemności.

 

Czekamy na kolejną powieść Alicji Minickiej.

Morderstwo w Miłowie przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Oficynka.