Nowości i konkursy

  • Zbrodnicze Siostrzyczki

    Zbrodnicze Siostrzyczki to duet pisarek kryminałów: Marta Guzowska i Agnieszka Krawczyk. Kontakt z nami m.guzowska@zbrodniczesiostrzyczki.pl i a.krawczyk@zbrodniczesiostrzyczki.pl

  • Seria "Magiczne miejsce' Agnieszki Krawczyk w sprzedaży

    "Magiczne miejsce", "Dolina mgieł i róż", "Ogród księżycowy" i "Jezioro marzeń" - wszystkie cztery części obyczajowej serii Agnieszki Krawczyk o małej miejscowości Ida są już dostępne w sprzedaży. Może je kupić w Bonito, Matrasie, Empiku, Ravelo i wielu innych księgarniach stacjonarnych i internetowych

  • Zbrodnicze Siostrzyczki wspierają bibliotekę w Kłobucku

    Zbrodnicze Siostrzyczki przyłączają się do akcji wspierania biblioteki im Jana Długosza w Kłobucku i chcą do tego namówić Gości tej strony.

  • Cztery zbrodnie na cztery pory roku

    Pierwszy ebook Zbrodniczych Siostrzyczek publikowany wyłącznie w Legimi.com. Cztery zupełnie świeże opowiadania, cena 4,99 zł - okazja! Dostępny w Legimi.com

  • Nowy kryminał Marty Guzowskiej "Wszyscy ludzie przez cały czas"

    Mario Ybl powraca po raz trzeci. Tym razem akcja powieści toczy się na Krecie, od Niedzieli Palmowej do Wielkanocy.Znowu ktoś oczywiście zginie, a prawda okaże się straszniejsza niż można się spodziewać!

Gdy pozory mylą – recenzja „Wdowy” Fiony Barton
Recenzje | Wpisany: sobota, 17 września 2016 18:53 przez: Administrator   

Recenzja Agnieszki Krawczyk

Jean, zdolna fryzjerka, wyszła za mąż bardzo młodo, bo w wieku zaledwie dziewiętnastu lat, wyrywając się jednocześnie spod wpływu autorytarnej matki. Małżeństwo było spełnieniem jej marzeń – Glen był przystojny, ambitny i pracowity. To prawda – wymagał posłuszeństwa i porządku w domu, ale Jean uznawała, że taka jest właśnie rola dobrej żony, która powinna dogadzać małżonkowi i królować w kuchni. Właśnie tam były jej sprawy, mąż miał własne – przy komputerze, wieczorami, w samotności spędzał sporo czasu, a ona się nie dopytywała, co właściwie robi.

 

Oskarżenie o zabójstwo małej dziewczynki, jakiego miał się dopuścić Glen spadło na nią jak grom z jasnego nieba. Nie uwierzyła w zarzuty i trwała przy boku męża na dobre i na złe. Niespodziewana śmierć męża w wypadku nie tylko nie zakończyła sprawy, ale wszystko skomplikowała. Wdowa znajduje się ponownie w centrum zainteresowania, wszyscy chcą, aby opowiedziała swoją wersję historii. Czy coś wie o mężu? Potrafi powiedzieć, czy był bezdusznym mordercą, czy też niewinną ofiarą wymiaru sprawiedliwości?

Telewizje i gazety nie ustają w wysiłkach, by przekonać Jean, aby sprzedała im swoją historię na wyłączność. Pytanie brzmi tylko – w jaki sposób dotrzeć do wdowy, która uparcie nie otwiera nikomu drzwi?

 

 
Gdy piękno musi zginąć – recenzja „Dziewczyny z Summit Lake” Charlie Donlea
Recenzje | Wpisany: czwartek, 15 września 2016 00:00 przez: Administrator   

Recenzja Agnieszki Krawczyk

Wydawca zapowiadał tę książkę jako pozycję dla miłośników seriali „Fargo” i „True Detective”. I tak, i nie, Szanowni Państwo. Akcja „Dziewczyny z Summit Lake” toczy się w Paśmie Błękitnym Appalachów, czyli w Karolinie Północnej, którą od Luizjany z pierwszego „Detektywa”, a potem Kalifornii z drugiego dzieli spora odległość, podobnie jak Minnesotę z „Fargo”. Rozumiem jednak, że tu bardziej o atmosferę chodzi. Także i atmosfera była dla mnie inna, co nie znaczy bynajmniej, że gorsza. Wcale nie. „Dziewczyna z Summit Lake” to doskonała książka, precyzyjnie zaplanowana i rozplanowana w każdym szczególe. Gdybym ja miała się pokusić o skojarzenia z jakimś serialem, to – oczywiście znowu ze względu na atmosferę, nie konotacje geograficzne, bo to z kolei Nowa Zelandia – wybrałabym „Top of The Lake”, czyli „Tajemnice Laketop”.

 

Pasmo Błękitne Appalachów to bajkowe miejsce, o czym mogą się Państwo przekonać, oglądając zdjęcia. A Summit Lake to bajkowa mieścina nad jeziorem, gdzie swoje wille, a właściwie luksusowe domy na palach, mają piękni i bogaci. Becca Eckersley jest córką takiej właśnie rodziny – zamożnych prawników. Sama studiuje prawo i szykuje się do błyskotliwej kariery. Jest przy tym inteligentna i pracowita, a do tego piękna i ma powodzenie. Taką dziewczynę wszyscy kochają i podziwiają, a jednak pewnego zimowego dnia Becca pada ofiarą morderstwa i brutalnego gwałtu w domku nad jeziorem. Jest weekend, dziewczyna przyjechała się tu uczyć do egzaminu, sprawca zniknął niczym duch we mgle nad jeziorem, a miejscowa policja szybko otrzymuje „pomoc” od władz federalnych, ale to wsparcie nie może jakoś podołać rozwiązaniu zagadki, więc śledztwo staje w miejscu.

 

 
Niespokojne wody – recenzja „Szumowin” Jørna Liera Horsta
Recenzje | Wpisany: czwartek, 15 września 2016 10:04 przez: Administrator   

Recenzja Agnieszki Krawczyk

Jest pełnia lata, ale w nadmorskim Stavern próżno liczyć na spokój. Fale wyrzucają na brzeg but sportowy, w którym tkwi odcięta ludzka stopa. Lewa. Kilka dni później pojawia się kolejne takie znalezisko – w sumie jest ich cztery; zawsze są to lewe stopy, w obuwiu sportowym. Zagadka w niepokojący sposób zaczyna łączyć się z nierozwiązaną do tej pory przez miejscową policję sprawą zaginięć pensjonariuszy domu spokojnej starości. W ciągu poprzedzającego roku zniknęło ich aż trzech, a wkrótce później bez wieści przepadły kolejne osoby, tym razem kobiety.

 

Śledztwem zajmuje się William Wisting, który w tej odsłonie swych przygód wyraźnie cierpi na wypalenie. Jest zmęczony i zniechęcony; ma świadomość, że jego zawodowe wysiłki nie zawsze przynoszą efekty, których się spodziewa. Wydział ma za mało ludzi, nie wszystkie sprawy są prowadzone z należytą starannością – tak jest w przypadku zaginięcia staruszków. W początkowej fazie dochodzenia nie przesłuchano wszystkich świadków, nie zebrano materiału do badań DNA, takie zaniedbania mogą się później okazać brzemienne w skutkach. Zwłaszcza w obliczu tak niepokojących faktów, jak makabryczne znaleziska na plaży. Do zespołu zostaje dokooptowany oceanograf, który ma za zadanie wyznaczyć obszar morza, skąd mogły przypłynąć na plażę odcięte fragmenty zwłok.

 

 
Mroki Hali Stulecia – recenzja „Mocka” Marka Krajewskiego
Recenzje | Wpisany: środa, 14 września 2016 12:04 przez: Administrator   

Recenzja Agnieszki Krawczyk

Eberhard Mock powrócił. Jestem ciekawa, ile recenzji rozpoczną te słowa. Najnowsza powieść Marka Krajewskiego to prawdziwa gratka nie tylko dla wielbicieli tego autora, ale może przede wszystkim dla miłośników wrocławskiego policjanta.

 

„Mock” jest właściwie prequelem „Śmierci w Breslau”, ponieważ przedstawia nam najwcześniejsze, jak dotąd, śledztwo Mocka, mające miejsce sześć lat przed opisanym w pierwszym tomie dochodzeniem w sprawie śmierci Marietty von der Malten. W „Mocku” cofamy się więc do roku 1913, ważnego w polityce i historii, pełnego napięć i niepokojów (trwa wojna bałkańska) i poprzedzającego wybuch pierwszej wojny światowej. Wrocław jednak przygotowuje się do wielkiego wydarzenia – otwarcia swej architektonicznej perełki, czyli monumentalnej Hali Stulecia, której inaugurację ma uświetnić cesarz Wilhelm II. Z tej okazji czynione są wielkie przygotowania i podejmowane szczególne środki ostrożności. Niestety, tuż przed zakończeniem prac, we wnętrzu budynku zostają znaleziona ciała czterech gimnazjalistów, a nad nimi rozpięty niczym makabryczny Ikar, wisi trup mężczyzny, którego tożsamości nie można ustalić.

 

Śledztwo prowadzi wachmistrz kryminalny Eberhard Mock, dla którego może to być ostatnia szansa na rehabilitację. Wplątał się bowiem w niesmaczny obyczajowy skandal i grozi mu koniec kariery w policji i niesławny powrót do rodzinnego Wałbrzycha, a na to w żaden sposób nie chce się zgodzić. I choć przełożeni dają mu do wykonania niezbyt pasjonujące zdania – jako niedoszły absolwent uniwersytetu ma badać rytualny wątek morderstwa i analizować w bibliotekach symbolikę – on zamierza poprowadzić własne dochodzenie. Zwłaszcza, że szczęście zaczyna mu sprzyjać…

 

 
Dzisiaj premiera "Mock" Marka Krajewskiego! Fragment powieści
Aktualności | Wpisany: środa, 14 września 2016 10:23 przez: Administrator   

W związku z dzisiejszą premierą powieści Marka Krajewskiego "Mock" mamy dla Was niespodziankę od Wydawnictwa Znak, które zgodziło się na opublikowanie u nas fragmentu powieści. A zatem, kubki z kawą/herbatą w dłoń i delektujmy się lekturą, bo naprawdę jest czym!

 

Wrocław,

 

wtorek 8 kwietnia 1913 roku,
wpół do dziewiątej rano

 

Mock wysiadł ostatni z powozu ozdobionego policyjną gwiazdą. Znajdował się pomiędzy Pawilonem Czterech Kopuł a Halą Stulecia. Potężna budowla wciąż była jeszcze otoczona płotem z desek. W otwartej bramie stało dwunastu umundurowanych policjantów. Ich srogie spojrzenia, groźnie nastroszone wąsy, wysokie czapki typu czako i srebrne klamry służbowych pasów budziły zwykle respekt u obywateli miasta. Teraz jednak ta bojaźń i ten pruski szacunek dla munduru gdzieś się ulotniły. Stuosobowy – lekko licząc – tłum zuchwale mierzył wzrokiem policjantów blokujących wejście. Ludzie wcale się nie bali. Falowali, buchali złością i agresją, ryczeli i napierali. Brakowało tylko iskry do wybuchu.

 

 
Dzisiaj premiera - "Zarzut" Steve Cavanagh
Nasze patronaty | Wpisany: środa, 07 września 2016 10:33 przez: Administrator   

Dzisiaj swoją premierę ma kolejna powieść prawnicza Steve'a Cavanagh, czyli "Zarzut", zapraszamy do lektury razem z wydawnictwem Filia Mroczna Strona

Oszustwo. Szantaż. Morderstwo. Dla Eddiego Flynna to po prostu kolejny dzień pracy.

Przez lata duża nowojorska firma Harland & Sinton zajmowała się przekrętami finansowymi na skalę światową. Agenci FBI szukają na nich haka, ale żeby poważnie zaszkodzić oszustom, muszą zgromadzić wiarygodnych świadków. Właśnie dlatego kiedy David Child, duży klient firmy Harland & Sinston, zostaje aresztowany jako podejrzany o morderstwo, FBI zwraca się do Eddiego Flynna, by ten zajął się Childem i zmusił go do zeznawania przeciwko firmie.

Eddie nieszczególnie przepada za tym, gdy ktoś zmusza go do reprezentowania winnego klienta, ale FBI jest w posiadaniu dokumentów kompromitujących jego żonę, Christine. Jeżeli Eddie im nie pomoże, Christine słono za to zapłaci.

Wkrótce Eddie dowiaduje się, że Child jest niewinny, choć dowody świadczą przeciw niemu. FBI naciska, a Eddie musi jakoś dowieść niewinności Childa, a jednocześnie zapewnić bezpieczeństwo swojej żonie.

Fragment powieści do przeczytania TUTAJ

źródło opisu: TUTAJ

źródło okładki: TUTAJ

 
Tajemnicze miasto i różowa orchidea – recenzja „Zaginionego miasta” Anny Klejzerowicz
Nasze patronaty | Wpisany: poniedziałek, 05 września 2016 15:40 przez: Administrator   

Recenzja Agnieszki Krawczyk

Emil Żądło kocha zagadki, a one uwielbiają jego. Ta zagadka także przyszła do niego sama, a właściwie pojawiła się pewnej nocy w jego skrzynce e-mail. Pewien człowiek, obawiając się o swoje życie, chciał mu zdradzić tajemnicę z przeszłości, której badaniu poświęcił wiele lat, sił i środków. Tajemnicę tak osobliwą, że mogła zmienić oblicze historii, i tak niebezpieczną, że mogła kosztować go bardzo wiele. Zaintrygowany dziennikarz oddzwonił natychmiast, ale do spotkania z informatorem już nie doszło. Milczanowski został zamordowany i swój sekret zabrał do grobu. Wszystko jednak wskazywało na to, że owa tajemnica mogła mieć związek z prastarym miastem zaginionym w amazońskiej dżungli i pasjonującą wyprawą Percy’ego Fawcetta. Jedyną osobą, która może wspomóc Emila w rozwiązywaniu tej iście diabelskiej szarady jest Marta Zabłocka, jego ukochana muzealniczka, ale ich związek właśnie przeżywa poważny kryzys i wzajemne relacje nie układają się zbyt dobrze. Mimo to Żądło po raz kolejny staje do walki, próbując udaremnić poczynania sprytnego przeciwnika – a ktoś bardzo sprytnie krzyżuje jego plany.

 

 
Piszę o tym, co kocham – z Anną Klejzerowicz rozmawia Agnieszka Krawczyk
Nasze patronaty | Wpisany: niedziela, 04 września 2016 08:56 przez: Administrator   

Zbrodnicze Siostrzyczki: Aniu, kolejny raz spotykamy się przy okazji premiery kryminału z Emilem Żądło w roli głównej – jak teraz patrzysz na całą serię, która książka jest Ci najbliższa?

Anna Klejzerowicz: Nadal nie potrafię powiedzieć. Cała seria razem ze swoim bohaterem jest mi bliska, bo w niej pokazuję czytelnikowi to, co mi najbliższe. Czyli sztukę i historię na tle współczesnego Gdańska, zagadki z przeszłości, które mnie samą fascynują od lat, ubrane w kryminalną fabułę. „Sąd Ostateczny” to pierwsza książka z serii i dlatego mam do niej sentyment, to w niej narodził się Emil Żądło, a tryptyk Memlinga zawsze był obecny w moim życiu. W „Cieniu gejszy” przedstawiłam temat, nad którym długo pracowałam: wątek japońskich drzeworytów ukiyo-e, a one same w sobie są magiczne i tajemnicze. „Dom Naszej Pani” oraz „Zaginione miasto” to moje pasje i obsesje datujące się od czasów licealnych. Więc… nie wiem. One chyba grają jako całość.

 

Od Sądu Ostatecznego Memlinga do zaginionego miasta na końcu świata poprzez tajemniczy japoński drzeworyt, a jeszcze po drodze Atlantyda. Twoje kryminały są ambitne i oferują czytelnikowi coś więcej niż tylko rozrywkę. Uważasz, że warto w dzisiejszych czasach pisać kryminały o sztuce, historii czy archeologii?

 

Warto. Po pierwsze dlatego, że autor w swojej twórczości powinien być szczery wobec czytelników, pozostawać sobą. Czyli pisać o tym, co sam kocha, co go naprawdę żywo interesuje, na czym się zna. Po drugie, mimo dość trudnej tematyki, mam spore grono oddanych „ambitnych” czytelników, których podobne tematy nie zniechęcają, przeciwnie – czekają na każdą nową książkę. Wielu udało mi się zarazić pasją odkrywania tajemnic i własnych poszukiwań, co sobie najbardziej cenię i jestem z tego dumna. Piszą do mnie, dyskutują, a to coś pięknego, spełnione marzenie autorki. A ci, którzy historii porwać się nie dadzą, śledzą po prostu wątek kryminalny czy wątki obyczajowe, i to także mnie cieszy, bo to znaczy, że w ten czy inny sposób docieram do różnych grup. W każdym z tych wątków mam coś do przekazania, coś w moim przekonaniu istotnego.

 

 
Weekend z "Zaginionym miastem" Anny Klejzerowicz
Nasze patronaty | Wpisany: sobota, 03 września 2016 12:13 przez: Ogórek   

W ramach naszego Weekendu z Anną Klejzerowicz i jej kryminalnymi opowieściami o śledztwach Emila Żądło dzisiaj przypominamy jeden z naszych ulubionych, czyli "Dom naszej Pani". Oto, co napisał o nim, wydawca, czyli Wydawnictwo Replika:

Charyzmatyczny, obdarzony nieprzeciętną intuicją dziennikarz na tropie jednej z największych zagadek starożytności

Prolog: Lata dwudzieste. Hiszpańskie wybrzeże, statek na redzie, noc. Tajna akcja – na niemiecki statek handlowy kuter rybacki dowozi w pośpiechu tajemnicze skrzynie…

Gdański dziennikarz i detektyw, Emil Żądło, wyrusza tropem archeologicznego spisku, który sięga początku XX wieku. Kolejny raz staje w obliczu niewytłumaczalnych morderstw i bezradności policji. I choć kryminalna zagadka dotyczy jednej z największych tajemnic starożytności, to musi zmierzyć się ze współczesną bezwzględną zbrodnią. Portowe miasto, masoneria, opętany morderca. Czy niepokorny i niezwykle dociekliwy detektyw, jakim jest Emil Żądło zdoła wyjść cało z opresji i z powodzeniem zakończyć dochodzenie?

Po raz kolejny wraz z Emilem Żądło zostajemy wciągnięci w mroczne tajemnice historii i krwawe żądze ludzkie. Gorąca lektura między wiarą, szaleństwem i zbrodnią.
Leszek Koźmiński, „Kryminalna Piła”

Klejzerowicz w rewelacyjnej formie! Emil Żądło kontra seryjny morderca. Nie sposób się oderwać od lektury!
Joanna Opiat-Bojarska, pisarka

 

Źródło opisu strona internetowa wydawnictwa Replika kliknij TUTAJ

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 następna > ostatnia >>

Strona 1 z 4

 

 

 

To grupa pisarska założona przez trzy autorki kryminałów: Martę Guzowską („Ofiara Polikseny” "Głowa Niobe"), Agnieszkę Krawczyk („Morderstwo niedoskonałe”, "Dziewczyna z aniołem") i Adriannę Michalewską („Zaułki zbrodni”). Adrianna Michalewska pożegnała się z naszą stroną 25.01.2014 r., rozpoczynając karierę solową (link TUTAJ) - życzymy jej powodzenia i dziękujemy za wspólne prowadzenie strony!

W 2012 r. we trójkę wydałyśmy antologię opowiadań "Mordercze miasta", zaś w 2013 "Kryminalny Wrocław. Mroczne przechadzki po mieście".

W 2013 r. Marta Guzowska została laureatką Nagrody Wielkiego Kalibru za najlepszą powieść kryminalną za "Ofiarę Polikseny".

W 2014 r. ukazał się pierwszy ebook Marty Guzowskiej i Agnieszki Krawczyk "Cztery zbrodnie na cztery pory roku" wydany przez Legimi.

Hasłem strony jest „Siła Sióstr” – chcemy, by dołączyły do nas wszystkie kobiety piszące kryminały i czytające tego rodzaju powieści. Pokażmy ile nas jest, wymieńmy się doświadczeniami i spostrzeżeniami.





Piotr Pochuro



?Piotr Pochuro? to pseudonim artystyczny autora wciągających kryminałów. Dzięki kilkunastoletniemu policyjnemu doświadczeniu tworzone przeze niego postaci policyjnych detektywów i ich antagonistów w mafijnych strukturach dalekie są od sztampy, a intrygi z jakimi przychodzi zmierzyć się bohaterom są bardzo realistyczne. Do chwili obecnej ukazały się dwie powieści i dwie antologie opowiadań w skład których weszły utwory Piotra Pochury. - antologie: ?Ciężar decyzji. Gliniarskie opowiadania?, ?Zaułki zbrodni? - powieści: ?Dziewięć milimetrów do nieba?, ?Cena za honor? Jego teksty publikowane są w wielu niezależnych portalach, e-bookach, gazetach.

Strona autora www.pochuro.pl