Strona główna Nasze patronaty Zatrutka Ewa Przydryga – recenzja

Zatrutka Ewa Przydryga – recenzja

0
PODZIEL SIĘ

Zatrutka Ewa Przydryga – recenzjaKażde małżeństwo ma swoje problemy, które potrafi ukryć przed światem. Zdarzają się związki, gdzie na pokaz wszystko wygląda idealnie, a naprawdę dzieje się źle.

To jednak nie dotyczy Anny i Piotra, oni są ze sobą szczęśliwi. Borykają się z różnymi trudnościami, jak wszyscy, ale potrafią sobie z nimi radzić. Ania cierpi na depresję poporodową, lecz mąż potrafi ją wspierać i wydaje się, że kobieta z tego z tego wychodzi. On rozwija swoją firmę. Wszystko zdaje się zmierzać ku dobremu, zakręt zostaje pokonany. Pewnego dnia Ania wychodzi na spacer, odetchnąć nad morzem, jak zawiadamia w krótkiej notatce męża. Z tego spaceru już nie wraca, a ślad po niej się urywa. Piotr miota się w rozpaczy i gubi w domysłach, co przytrafiło się żonie. Przypadkowo odkrywa w jej rzeczach coś, co sprawia, że musi zmierzyć się z zupełnie nowym wyzwaniem: być może osoba, którą kochał i dobrze znał, była w rzeczywistości kimś innym. Kim? Trzeba sięgnąć do intrygującego thrillera Ewy Przydrygi.

Często podkreślam, że przepadam za powieściami psychologicznymi w stylu domestic drama i że szczególnie cenię polskie autorki. Powody są tutaj oczywiste – lubię książki, których akcja osadzona jest w naszych rodzimych realiach. Chcę patrzeć jak radzą sobie z tematem rodzinnym nasze pisarki. Dlatego też z zainteresowaniem sięgnęłam po propozycję od Ewy Przydrygi.

„Zatrutka” jest historią ciekawą w naprawdę wielu planach, bo autorka dołożyła starań, by przyciągnąć i utrzymać uwagę czytelnika. Po pierwsze jest to znakomity dramat psychologiczny, w którym w dodatku fabuła rozwija się i nabiera wyrazistości wraz z pojawianiem się kolejnych postaci. Każda z nich może nam coś powiedzieć o Annie, a te relacje są nierzadko skrajnie różne. Żona Piotra jawi się w nich jako kobieta jednocześnie dobra i zła, pełna empatii lub wyrachowana. Mąż dochodzi do wniosku, że nawet będąc z kimś blisko, nie wie się o tej osobie nie tylko wszystkiego, ale nawet – zbyt dużo. Znamy naszych ukochanych tylko na tyle, na ile pozwalają się do siebie zbliżyć.

Zatrutka Ewa Przydryga – recenzja
Matylda, grafika z zasobu E. Przydrygi

Anna charakteryzuje się też sama, poprzez listy, które pojawiają się w powieści, a nadają zupełnie nową perspektywę i skłaniają do zadumy. Łatwo oceniać po pozorach, kiedy nie zna się pełnego obrazu, nie rozumie, jaką drogę musiała przejść dana osoba, aby stać tym, kogo właśnie teraz widzimy.

Ważnym aspektem powieści jest wątek związany z teatrem eksperymentalnym, w którym realizuje się Anna. Jest ciekawie zarysowany i wzbogaca psychologię postaci. Grupa teatralna, do której należała bohaterka, to również ciekawy konglomerat charakterów i postaw. Jaki wpływ mieli ci ludzie na Annę? Czy odcisnęli piętno na jej życiu?  Do czego między nimi doszło? To kolejne pytanie, na które warto poznać odpowiedź.

I wreszcie zagadka. Co stało się z bohaterką i dlaczego tak potoczyły się jej losy? Autorka sięga bardzo głęboko, by wyjaśnić traumy, zadry i skazy, które w większy lub mniejszy sposób wpływają na życie każdego z nas. Czasami jednak całkowicie zmieniają jego bieg.

Zatrutka Ewa Przydryga – recenzja
Agata, grafika z zasobu E. Przydrygi

„Zatrutka” to ciekawa, mocno pogłębiona powieść psychologiczna. To dramat dążeń i postaw, czasami prowadzący w mroczną stronę. Historia uwikłania i desperacji. Mocna i intrygująca, gęsta od znaczeń. Pasjonująca dzięki sprawnie poprowadzonej fabule thrillera i przekonywująca od strony psychologii.

Autorka doskonale poradziła sobie z prezentacją niełatwych wyborów swoich bohaterów, pokazała ich wahania i problemy. Znakomicie wykreowała atmosferę, która otacza czytelnika jak mgła i uwodzi.

Bardzo ciekawa propozycja wśród polskich autorek thrillerów psychologicznych. Z pewnością usłyszymy jeszcze o Ewie Przydrydze.

A na koniec: pewnie zastanawiają się Państwo, skąd ten tytuł, „Zatrutka”? Przyznam szczerze, że on jako pierwszy mnie zaciekawił. Pochodzi z piosenki Sarsy pt. „Volta”. Inna piosenka tej artystki „Chill” ma wielkie znaczenia dla bohaterki, Anny…

Serdecznie polecam!

Grafiki zostały zamieszczone w tekście dzięki uprzejmości Autorki powieści, Ewy Przydrygi

O „Zatrutce” TUTAJ

Wywiad z Ewą Przydrygą TUTAJ

Fragment „Zatrutki” TUTAJ