Strona główna Wywiady „Wierzę w moc przypadku” Wywiad z PM Nowakiem

„Wierzę w moc przypadku” Wywiad z PM Nowakiem

0
PODZIEL SIĘ

Wywiad z P.M. Nowakiem, autorem powieści ?Ani żadnej rzeczy??, która na tegorocznym Międzynarodowym Festiwalu Kryminału we Wrocławiu zdobyła nagrodę za debiut

Rozmawia Marta Guzowska

Gdyby Agatha Christie pisała dzisiaj i do tego w Polsce, pewnie napisałaby coś podobnego do Twojej debiutanckiej powieści ?Ani żadnej rzeczy??: klasyczny kryminał, w którym wszystkie informacje mamy od razu, ale ich nie widzimy, tak dobrze ukryte są w gąszczu codziennych faktów. Czy jesteś wielbicielem Królowej Kryminału?

No cóż, ?my wszyscy z niej?, żeby się posłużyć znanym cytatem, i myślę, że dotyczy to wszystkich ?kryminalistów?, także tych, którzy do jej twórczości odnosili się krytycznie, czyli na przykład Chandlera ? bo mimo wszyst

ko stanowiła pewien punkt odniesienia. Mam do Christie wielki sentyment, ale jeżeli już powracam do Poirota czy Panny Marple, to do genialnych adaptacji brytyjskich z Davidem Suchetem i Joan Hickson. Bliżsi są mi inni autorzy złotej ery kryminału, których Christie niesłusznie przyćmiła swoją sławą, na przykład John Dickson Carr lub Dorothy Leigh Sayers, albo bardziej współcześni kontynuatorzy gatunku, którzy są od Christie o wiele lepsi literacko ? tu myślę przede wszystkim o niedoścignionej P.D. James.

W odróżnieniu od powieści Agaty Christie, u Ciebie nie ma błyskotliwego detektywa, który potrafi poskładać wszystko w jedną całość. Szczerze mówiąc trudno o bardziej niedobraną parę głównych bohaterów niż policjant Zakrzeński i prokurator Wilk. Nie ma miedzy nimi chemii, nie rozumieją się, nawet niespecjalnie się szanują?

Ale w jakiś sposób się uzupełniają. Wilk niewiele by zdziałał bez Zakrzeńskiego, który jest uparty, niezmordowany i ciągnie akcję do przodu, a Zakrzeński sam nie rozwiązałby sprawy, bo pewien niecodzienny, nietypowy sposób myślenia i kojarzenia faktów, który charakteryzuje Wilka, Zakrzeńskiemu jest niedostępny. A więc nie ma między nimi chemii, ale się uzupełniają. W życiu tak bywa. Może ?szorstka przyjaźń? to byłoby dobre określenie?

Kolejna różnica między Twoją powieścią a powieściami Agaty Christie: u niej detektyw Poirot, albo panna Marple błyskotliwie składali wszystko do kupy. U Ciebie o rozwiązaniu zagadki decyduje w pewnym sensie przypadek. Czy nie wierzysz w absolutną moc dedukcji?

Oczywiście, że nie. Wierzę w niemal absolutną moc przypadku.

?Ani żadnej rzeczy?? to debiut powieściowy. Czy wcześniej pisałeś coś innego?

Próbowałem swoich sił w różnych formach już ?od maleńkości?. Mniej lub bardziej systematyczne próby prozatorskie ? od jakiś dziesięciu lat, ale do szuflady.

Czym zajmuje się na co dzień autor jednej powieści kryminalnej? Oprócz pisania następnej?

Pracuje, można powiedzieć, że w zawodzie, czyli robiąc różne rzeczy związane z językiem i językoznawstwem. Stara się być dobrym ojcem dwójki małych dzieci. Zastanawia się, kiedy znajdzie czas na pisanie trzeciej części cyklu.

Czy to znaczy, że część druga już powstała? Czy też występują w niej Zakrzeński i Wilk?

Kontynuacja ?Ani żadnej rzeczy? jest już u wydawcy. Mam nadzieję na publikację na wiosnę. Tak, Zakrzeński i Wilk znowu na siebie trafiają.

Twoja ulubiona powieść (nie musi być kryminał).

Jest parę takich książek, które czytałem z płonącymi policzkami, z uczuciem fizycznego rozgorączkowania: ?Sto lat samotności?, ?Buddenbrokowie?, ?Mistrz i Małgorzata?… Pełna lista liczyłaby pewnie z dziesięć pozycji i nie potrafiłbym wybrać jednej. Ale wymienię też ulubiony kryminał: ?A Taste for Death? P.D. James (jeśli wierzyć Wikipedii, książka ukazała się niegdyś po polsku pod dziwnym tytułem ?Przedsmak śmierci?).

Dziękuję za rozmowę.