Strona główna Nasze patronaty Przemysław Żarski „Ślad” – recenzja

Przemysław Żarski „Ślad” – recenzja

0
PODZIEL SIĘ

Przemysław Żarski „Ślad” – recenzjaJest rok 1993, czas studniówek. Maturzystka, Sylwia Nowicka, nie wraca z zabawy do domu. Wcześniej pokłóciła się z chłopakiem, który zostawił ją na drodze. Potem wrócił, gnębiony wyrzutami sumienia, ale Sylwii już nie odnalazł. Nie znalazł jej zresztą nikt przez kolejne dwadzieścia pięć lat. Wreszcie zupełnym przypadkiem w jednym z mieszkań w Sosnowcu zostaje odkryta dziwna kasta VHS. A na niej niepokojący film, przedstawiający morderstwo młodej dziewczyny.

Zespół śledczy komisarza Roberta Krefta będzie miał twardy orzech do zgryzienia, zwłaszcza, że wydaje się, iż nierozwiązana sprawa sprzed lat rzutuje na współczesne zdarzenia i losy wielu osób. Dochodzenie wikła się i utyka, jakby ktoś celowo w nim mieszał.  Co się tak naprawdę dzieje? Rozwiązanie zagadki będzie zaskakujące.

Od razu powiem, że bardzo podobał mi się „Ślad” Przemysława Żarskiego. To dobrze wymyślona i poprowadzona fabuła. Ani na chwilę nie zwalnia tempa, a czytelnik nie ma prawa się nudzić. Zakończenie także należy do niebanalnych, i nie rozczaruje nawet wybrednych miłośników gatunku.

„Ślad” to książka o tajemnicach sprzed lat, które nigdy nie zostają zapomniane, a jeśli ktoś liczy na to, że czas zatrze winy i stępi pamięć, to bardzo się myli. Zło domaga się ukarania, a ofiary sprawiedliwości. Przeszłość wciąż odciska piętno na teraźniejszości i nikt nie może się czuć bezkarny i bezpieczny. Choć czasami sprawiedliwość zostaje wymierzona w przewrotny sposób.

To również opowieść o wyborach i niefortunnych krokach. Popełniamy błędy i liczymy na to, że ostatecznie ujdą nam one na sucho. Czasami tak jest, ale czasem pomyłki lubią się mścić przez całe życie.

W „Śladzie” wykreowano bardzo ciekawą plejadę pełnokrwistych bohaterów. Po pierwsze Kreft – człowiek z problemami, ale nigdy nie tracący z oczu nadrzędnego celu: rozwiązania zagadki. Poza tym jego współpracownicy. To ludzie z różnymi słabościami, nierzadko wpływającymi na ich pracę. Może właśnie dlatego powieść jest tak prawdziwa i wciągająca? Nie ma tu super bohaterów o nadludzkich siłach. Są ludzie. I jest zagadka, którą trzeba rozwiązać, zanim ktoś zginie.

Bardzo polecam „Ślad” Przemysława Żarskiego, książkę, którą przeczytałam w zaledwie jedną noc, tak mnie intrygowało poznanie rozwiązania. I nie zawiodłam się. Żarski potrafi opowiadać i nizać fabułę w taki sposób, by czytelnik zapomniał o oddychaniu. Niecierpliwie czekam na jego kolejny kryminał.

Książka pod patronatem Zbrodniczych Siostrzyczek przeczytana dzięki uprzejmości Wydawnictwa Czwarta Strona

O „Śladzie” również TUTAJ