Strona główna Recenzje Iwona Kienzler, Miłości polskich królowych i księżniczek

Iwona Kienzler, Miłości polskich królowych i księżniczek

0
PODZIEL SIĘ

Iwona Kienzler, Miłości polskich królowych i księżniczek

Adrianna Michalewska

 

Iwona Kienzler pisze książki, które powinny stać na każdej półce. Czytając Miłości… poznaje się historię z perspektywy uczuć ludzi, którzy rządzili krajem w czasach Piastów i  Jagiellonów. A właściwie z punktu widzenia kobiet, które, z niepojętych względów, w naszej historii są mdłe, niewyraziste i sprawiają wrażenie, jakby nie miały nie tylko głosu, ale i ciała.

Tym czasem autorka nie stroni od tak pojęć jak: seksafera, cudzołóstwo, bigamia, które w odniesieniu do Dobrawy, królowej Jadwigi i Kazimierza Wielkiego wydają się zupełnie nie na miejscu. Tymczasem, jak pokazuje Kienzler (czasami z lekko feministyczną nutą) nasi władcy nie wyżywali się jedynie w bitwach, o których uczono nas na lekcjach historii. A władczynie równie dobrze radziły sobie w łóżku, jak na polu bitwy. 

 

 

Wszyscy znamy i podziwiamy temperament Henryka VIII, króla Anglii, który żenił się sześć razy, niewygodne żony odprawiając lub usuwając ze swojej drogi przy pomocy kata. Zanim jednak odprawił pierwszą żonę – Katarzynę, pertraktował z papieżem. Mało kto wie, że Kazimierz Wielki nie zadawał sobie trudu negocjowania z Kościołem i po prostu utopił w przeręblu wysłannika biskupa nie dającego zgody na bigamię króla. Posunął się zresztą dalej i mając oficjalnie dwie poślubione żony wstąpił w związek z kolejną kobietą. Nie stronił w tym czasie od romansów i drobnych relacji z nadobnymi pannami, płodząc dzieci na prawo i lewo. Prawdziwą ironią losu było to, że nie pozostawił po sobie syna z prawego łoża. Historia wspomina też, że nasz słynny król był gwałcicielem.

 

Zupełnie nieznane są także inne Polki, które decydowały o losach Europy. Siostra Bolesława Chrobrego Świętosława, zakochana w jednym z Wikingów, poślubiła drugiego, współwładała Anglią, Norwegią, Danią i Szwecją. Po śmierci niekochanego męża, odtrącona przez ukochanego z młodości wyszła za mąż za trzeciego Skandynawa, który stał się narzędziem jej zemsty na kochanku sprzed lat. Pochowana w Londynie, do dziś jest bohaterką nordyckich sag. Szkoda, że tylko nordyckich.

 

 

Tych historii jest w książce bez liku. Tempo, w jakim je Kienzler przedstawia przypomina akcję z wartkiego filmu akcji. Pewną trudnością może być to, że czytelnik musi orientować się w historii i układach dynastycznych Europy do XVI wieku, aby zrozumieć, że pierwsza i ostatnia żona Kazimierza Wielkiego były ze sobą blisko spokrewnione, choć dzieliło je prawie pół wieku. Szkoda, że wydawca nie dołączył kilku bodaj wykresów, ktore ukazałyby w prosty sposób, dlaczego nasze związki z Węgrami były tak bliskie (siostra Mieszka I Adelajda była przypuszczalnie matką Stefana Świętego).

 

Średniowieczne wyobrażenia królowych i księżniczek, które przedstawiały je jako kobiety anielskie, damy opiewane w romansach rycerskich, to opowieści, które po przeczytaniu tej książki można odłożyć na bok. Panie z dynastii Piastów i Jagiellonów potrafiły jasno i dobitnie wyrażać swoje zdanie i bez wahania walczyć o swoje prawa. Często to one wybierały sobie partnerów życia erotycznego, nie zawsze zważając na to, że wiąże je z innymi przysięga małżeńska. Wizerunki, które znajdujemy w podręcznikach historii, zupełnie tego nie odzwierciedlają.

 

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Bellona.