Strona główna Recenzje Dawna znajoma Laura Marshall – recenzja

Dawna znajoma Laura Marshall – recenzja

0
PODZIEL SIĘ

Dawna znajoma Laura Marshall – recenzjaPrzyznam, że w przypadku tej książki dałam się złapać na haczyk, jakim była zapowiedź wydawcy: Świetna powieść o nikczemnych nastolatkach i mrocznych sekretach. Uwielbiam powieści o „nikczemnych nastolatkach”, więc obok „Dawnej znajomej” nie mogłam przejść obojętnie. I nie zawiodłam się – od razu powiem szczerze i polecam Wam ten thriller.

Początkowo chciałam zacząć tę recenzję od słów: „Jeśli lubicie Alex Marwood, to spodoba wam się Laura Marshall”. Tylko że doszłam do wniosku, iż sugestia, jakoby te autorki były do siebie podobne jest nieco naciągnięta. Owszem w „Mrocznym sekrecie” Marwood mamy również opowieść o przeszłości i jej konsekwencjach dla teraźniejszości, mamy „nikczemne nastolatki”, ale jednak charakter obu tych książek jest inny.

A o czym jest w takim razie „Dawna znajoma”?

Louise Parker pewnego dnia dostaje zaproszenie do znajomych na FB. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że zapraszająca, Mary Weston, jest uważana za zmarłą od co najmniej 25 lat. Przerażona bohaterka musi więc wrócić do przeszłości, wydarzeń z roku 1989. Co się wówczas stało i dlaczego Louise ma takie poczucie winy? Ukrywana od lat prawda chce wyjść na światło dzienne, a bohaterka jest przekonana, że to wpłynie na jej życie.

„Dawna znajoma” w pewnych aspektach przypominała mi „Carrie” Kinga – film wedle tej książki jest zresztą wprost wspomniany w treści. Każdy kto chodził do szkoły średniej zetknął się z problemem prześladowania, a właściwie naznaczania i wykluczania poza obręb „stada” uczniów, którzy nie pasują. Są inni, inaczej się zachowują, pochodzą z „dziwnych” rodzin. Nikt nie chce być taką czarną owcą, w wieku nastoletnim często nie rozumiemy, że oryginalność jest wartością, chcemy się dopasować, być jak inni. Ta potrzeba akceptacji, naturalna w okresie dojrzewania, prowadzi czasami do tragedii.

Historia Louise, która za wszelką cenę chciała należeć do paczki popularnych koleżanek, nie odstawać od podziwianego towarzystwa jest jakże typowa dla licealnych doświadczeń. Takie rzeczy działy się kiedyś, mają miejsce i dziś. Dorosła Louise wie jednak, że poczucie winy może zmienić człowieka, a błędy, które się popełniło przed laty mogą rzutować na całe życie.

„Dawna znajoma” to także opowieść o mediach społecznościowych. Jak w nich kreujemy swój obraz i jak niejednokrotnie gramy przed naszymi znajomymi i kolegami. Każdy tutaj ma idealne życie, trwa licytacja – sukces jest tu wyznacznikiem wartości człowieka. Louise przekonuje się jednak, że nawet bliskich osób można do końca nie poznać. I one potrafią się wykreować, wmówić nam własną wersję prawdy o sobie.

Książka Marshall to przy tym bardzo sprawnie napisany i trzymający w napięciu thriller psychologiczny. Czyta się ją naprawdę z zapartym tchem. Kiedy wszystkie elementy układanki wchodzą na swoje miejsce, jesteśmy zaskoczeni rozwiązaniem. Autorka naprawdę się postarała, by opowiedzieć bardzo prawdziwą, a jednocześnie wartką historię, pełną zwrotów akcji.

No więc kim jesteśmy? Sobą z teraźniejszości, czy tym kimś z przeszłości, kto popełnił błąd? Potrafimy sobie wybaczyć i zmienić się, czy wleczemy swój bagaż przez kolejne dziesięciolecia?

Różne rzeczy działy się w szkole, prawda? Czy jest ktoś, czyjego nazwiska nie chcielibyśmy zobaczyć, gdy pojawia się komunikat: „Sprawdź, kto zaprosił cię do znajomych”?

No właśnie…

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Filia Mroczna Strona

O „Dawnej znajomej” u nas TUTAJ