Strona główna Recenzje Charlaine Harris, Prawdziwe Morderstwa. Aurora Teagarden

Charlaine Harris, Prawdziwe Morderstwa. Aurora Teagarden

0
PODZIEL SIĘ

Detektyw taki jak my, czyli ?Prawdziwe Morderstwa. Aurora Teagarden? Charlaine Harris

Marta Guzowska

 

Kto spotyka się na comiesięcznych sesjach Prawdziwych Morderców? Przecież nie mordercy. Bibliotekarka, sprzedawca polis ubezpieczeniowych, policjant, rzeźnik z miejscowego supermarketu, sekretarka  z biura i kilka innych osób z sąsiedztwa. Ludzie tacy jak my. Jedyne, co ich łączy, to zainteresowanie starymi zbrodniami. Spotykają się więc raz w miesiącu, żeby poopowiadać sobie o makabrycznych historiach, które wydarzyły się przed laty.

 

 

Problem zaczyna się, kiedy przed kolejnym zebraniem zamordowana zostaje jedna z członkiń klubu, a jej ciało – upozowane jak ofiara, której dotyczyć miało spotkanie. A główna bohaterka powieści, Aurora Teagarden (dla przyjaciół Roe), ma pecha być tą, która odnajduje zwłoki.

 

 

Na kolejnych stronach giną następni członkowie Prawdziwych Morderców. Atmosfera się zagęszcza, kiedy ci, którzy są jeszcze przy życiu odkrywają, że wszystkie morderstwa upozowane są na stare zbrodnie, a użyte przy zabójstwach rekwizyty podrzucono, aby rzucić podejrzenie na wszystkich członków klubu po kolei. Jasne jest więc, że morduje jeden z Prawdziwych Morderców. Tylko kto?

 

Aurora Teagarden mogłaby równie dobrze być sąsiadką każdego z nas. Wiek: 28, włosy: ciemne, wzrost: niski, cecha szczególna: krótkowzroczność. Mieszka w małym miasteczku, pracuje jako bibliotekarka, w wolnych chwilach administruje domami, których właścicielką jest jej matka, a kiedy już naprawdę nie ma nic do roboty, ubolewa nad swoim oryginalnym imieniem. A także nie może się zdecydować, z którym z dwóch przystojnych adoratorów ma romansować, na wszelki więc wypadek romansuje z oboma.

 

Aurora ma jeszcze jedną cechę: jest ponadprzeciętnie inteligentna i ciekawa jak kot. Nie może się więc, mimo ostrzeżeń policji, oprzeć pokusie analizowania poszlak i wskazówek. I to doprowadzi ją do odkrycia tożsamości mordercy. A także wpędzi w prawdziwe kłopoty.  

 

Charlaine Harris ma prawdziwy talent do opowiadania historii. Dodatkową zaletą powieści jest prowadzona w pierwszej osobie (przez Aurorę) narracja. Dzięki temu możemy sobie doskonale wyobrazić, że podobna historia przytrafia się nam. Aurora jest przecież taka jak my. I dlatego jej kibicujemy od pierwszej do ostatniej strony.

 

Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej o bibliotekarce – detektywie, zapraszamy na blog http://aurora-teagarden.blogspot.com/

 

?Prawdziwe Morderstwa. Aurora Teagarden? to pierwsza powieść z cyklu z Aurorą Teagarden i pierwsza z tego cyklu wydana w Polsce. Mam nadzieję, że wydawnictwo Replika niedługo udostępni czytelnikom kolejne. Ja już się nie mogę doczekać.

 

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Replika. 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułAgata Christie, Dom nad kanałem
Następny artykułWarsztaty pisania kryminału
Agnieszka Krawczyk - pisarka z Krakowa, zajmująca się literaturą obyczajową i kryminalną. Lubi koty, kawę i książki - w tej kolejności. Autorka 13 powieści, współautorka 4 tomów opowiadań kryminalnych... Czytaj więcej