Strona główna Recenzje Agnieszka Krawczyk, Morderstwo niedoskonałe

Agnieszka Krawczyk, Morderstwo niedoskonałe

0
PODZIEL SIĘ

Zabijanie śmiechem

?Morderstwo niedoskonale? Agnieszki Krawczyk recenzuje Marta Guzowska

 

Czy można umierać ze śmiechu czytając o morderstwie? Można, pod warunkiem, że jest to morderstwo niedoskonale. Wbrew tytułowi Agnieszka Krawczyk skomponowała powieść doskonałą, doskonałą, kiedy ma się podły nastrój, na dworze siąpi albo śnieży, kryzys szaleje, o podwyżce pensji nie ma nawet co marzyć, a dziecko ząbkuje i nie śpi całą noc.

Czwórka bohaterów, pracowników wydawnictwa, od pierwszej strony musi borykać się z gorszymi problemami: manuskrypt pisarza, który dostał dotację ministerstwa, zaginął bez wieści, a sam autor poszedł w jego ślady. Bohaterowie muszą nie tylko wyprodukować kolektywnie nową powieść, ale też odkryć nieomal kryminalną zagadkę niejakiego Zenona Kusibaba. Czytelnik zaczyna chichotać przy stronie czwartej, przy dziesiątej śmieje się już w głos, ku irytacji rodziny i przygodnych współpasażerów tramwaju lub autobusu. Moje ulubione wątki: swetry Adeli, przestępca w stroju myszy, blondynka podobna do Violetty Villas i tajemniczy Turek. Więcej nie napiszę, sami przeczytajcie. Tylko, na litość boską, nie płaćcie za powieść kartą. Dlaczego? Dowiecie się ze stron ?Morderstwa niedoskonałego?.