Wydziedziczona ? recenzja ?Traktu? Arno Strobela
Recenzja Agnieszki Krawczyk
Myślę, że wielu czytelników ?Traktu? Arno Strobela pomyśli to samo, co ja ? jest to powieść o moi
m najgorszym koszmarze. Oto bohaterka, Sibylle Aurich, budzi się w nieznanym jej szpitalnym pokoju. Nie ma pojęcia gdzie jest, i jak się tu znalazła. Z trudem odtwarza ostatnie wspomnienia: była z przyjaciółką w restauracji, potem wracała przez park i została napadnięta. Kobieta jest też przekonana, że jakiś nieznany mężczyzna porwał jej synka, małego Lucasa.
W szpitalnym pokoju Sibylle zjawia się lekarz, doktor Muhlhaus; nie budzi jednak zaufania kobiety, ponieważ nie chce jej niczego wyjaśnić. Aurich nadal nie wie, w którym szpitalu się znajduje, co jej właściwie dolega i gdzie jest jej dziecko. Postanawia więc wymknąć się z sali i wrócić do domu, do męża Johannesa i syna. I tu właśnie zaczyna się koszmar. Sibylle dociera do domu, lecz mąż jej nie poznaje. Co więcej, na ślubnych zdjęciach wiszących w mieszkaniu, u boku Johannesa stoi jakaś inna nieprzypominająca Sibylle kobieta.
Dodatkowo Aurich dowiaduje się, że nigdy nie miała dziecka. Mąż wzywa policję, przekonany, że Sibylle jest w zmowie z porywaczami, którzy dwa miesiące wcześniej uprowadzili jego żonę. Aurich znowu musi uciekać.
Ta niesamowita i absurdalna historia przeraża kobietę ? nie rozpoznaje jej dosłownie nikt ? ani teściowa, ani najbliższa przyjaciółka Elke. Wszyscy są przekonani, że Sibylle jest oszustką. Kobieta postanawia przeprowadzić własne śledztwo, by odkryć, co właściwie wokół niej się dzieje. Podejrzewa, że padła ofiarą okrutnego spisku, być może zaaranżowanego przez jej najbliższych.
Prawda jest jednak dużo bardziej przerażająca. Utrata tożsamości to ? jak się okaże ? najmniejszy problem Sybille. Grozi jej śmierć, wielkie niebezpieczeństwo z rąk bezwzględnych ludzi. Na swoim trakcie w poszukiwaniu prawdy Sybille spotka wiele osób. Kto z nich jest życzliwy, a kto ją tylko wykorzystuje? Jak odróżnić fałszywych przyjaciół od prawdziwych? Nie jest to łatwe, ale Aurich musi się tego nauczyć, by dotrzeć do prawdy i jednocześnie uniknąć śmierci.
A rozwiązanie zagadki? To kolejny z moich sennych koszmarów. Nie ma co ukrywać ? Arno Strobel z
na się na ludzkich lękach ? może sam ma podobne?
?Trakt? jest doskonałą, mocną powieścią kryminalną o wyraźnym rysie psychologicznym. Strobel świetnie odmalował zagubienie i desperację osaczonej bohaterki, która ma wrażenie, że wszystko sprzysięgło się przeciwko niej. Mam do pisarza tylko jedną pretensję ? ta książka mogłaby stać się niezłym horrorem, a w każdym razie opowieścią grozy, gdyby Strobel lepiej wygrał napięcie, pozwolił się nam bardziej zaniepokoić. Sytuacja Sybille jest absurdalna i powinniśmy tego doświadczyć, odczuć na własnej skórze ten lęk i desperację, atmosferę spisku. Może jestem zbyt nałogowym czytelnikiem Stephena Kinga, który tej nastrojowości ma w nadmiarze, ale w ?Trakcie? Stoblera trochę mi jej zabrakło. Poza tym dostaliśmy świetny thriller psychologiczny, z przekonująco zarysowanym tłem i bardzo wiarygodną bohaterką, a i rozwiązanie akcji nie pozostawia nic do życzenia.
Bardzo polecam!
Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Prószyński i S-ka





