Strona główna Recenzje Zielona Mila Stephena Kinga recenzja

Zielona Mila Stephena Kinga recenzja

0
PODZIEL SIĘ

Zielona Mila Stephena Kinga recenzjaOpowieść o cudzie – Zielona Mila Stephena Kinga recenzja

Wszyscy wiemy, jak powstała ta powieść Stephena Kinga: jego agent wrócił z targów we Frankfurcie i zaproponował mu napisanie powieści w odcinkach. Coś jak Dickens. Choć mnie powieści odcinkowe kojarzą się bardziej z Aleksandrem Dumasem, czy naszym Henrykiem Sienkiewiczem. Wydawałoby się, że ten gatunek się już przeżył, ale nie – „Zielona Mila” cieszyła się powodzeniem. Wyszła w 1996 r. w 6 zeszytach i początkowo King nie zamierzał wydawać jej w jednej książce. Zmienił zdanie, gdy doszedł do wniosku, że wydanie zeszytowe jest za drogie – w sumie kosztowało 19 dolarów.

Pomysłem bazowym była opowieść o cudzie, a właściwie o magii. W więzieniu siedzi człowiek, który potrafi czynić rzeczy nadprzyrodzone. Sam autor przyznał, że idea ta ewoluowała – od zwykłej cyrkowej magii (sztuczki z monetami), ku czemuś naprawdę nieuchwytnemu.

Galeria charakterów

Akcja powieści toczy się podczas Wielkiego Kryzysu (1932 r.) w więzieniu w Cold Mountain, na oddziale E, zwanym Ostatnią lub – od koloru posadzki – Zieloną Milą. To oddział dla skazanych na śmierć, gdzie oczekują na wykonanie wyroku na krześle elektrycznym. Dowodzi tu Paul Edgecombe „szef”, który w każdych okolicznościach stara się zachować po ludzku. Wśród strażników są różne typy – bezwzględny karierowicz Percy Wetmore „który był naprawdę brutalny, a przy tym głupi” – jak określa go autor (s. 21), wyrozumiały i opanowany Brutus Howell, zwany dla żartu „Brutalem” oraz oddany Harry Terwilliger.

Więźniowie także są różni – gdy rozpoczyna się książka na oddziale E przebywa Eduard Delacroix, Francuz skazany za gwałt i zabójstwo oraz podpalenie dla zatarcia śladów, w wyniku którego zginęło kolejne sześć osób. W październiku do więzienia przybywa czarnoskóry John Coffey, olbrzym skazany za wyjątkowo odrażającą zbrodnię – gwałt i morderstwo na dwóch małych dziewczynkach, a tuż po nim młody psychopata Wiliam Wharton.

Paula fascynuje Coffey spokojny i bojący się ciemności mocarz o łagodności i dobroci dziecka. Gdy John dokonuje czegoś niezrozumiałego – leczy Edgecomba z uciążliwej infekcji układu moczowego, naczelnik zaczyna baczniej mu się przyglądać. Badając jego sprawę i osobowość, dochodzi do wniosku, że być może sąd popełnił pomyłkę.

Zielona Mila Stephena Kinga recenzjaGdzie jest sens?

W Zielonej Mili King próbuje odpowiedzieć na pytanie o sens życia. Gdzie leży granica i jak rozumieć sen naszego istnienia? Czy jest jakaś siła wyższa, która wszystkim kieruje? Jeśli tak, to, czy coś od nas zależy? No i jakie jest nasze miejsce w zderzeniu z tą siłą.

Nie zapominajmy jednak, że mamy do czynienia z powieścią popularną, a King potrafi opowiadać. To nie jest nużący wywód filozoficzny, ale historia, która wzruszy każdego. Zadumamy się nad losem Johna Coffeya i nad planem świata oraz istotą zdarzeń. Zdążymy powściekać na Percego Wetmore’a i na swój sposób zobaczymy triumf dobra nad złem, choć nic do końca nie będzie jednoznaczne. Jak to u tego autora.

Obraz epoki

King bał się, że w powieści będzie zbyt dużo anachronizmów i dziwił się, że tak się nie stało. Moim zdaniem realia są bardzo dobrze odtworzone. To są czasy Wielkiego Kryzysu i rozterki tamtych ludzi, którzy boją się o swoją pracę. Dlatego też krewny gubernatora Percy Wetmore ma taką siłę perswazji i może wymuszać na Paulu pewne ustępstwa, dlatego też brawurowa akcja ratowania Melindy jest szczególnie ryzykowna (choć i w naszych czasach groziłyby za to poważne konsekwencje). „Zielona Mila” to wspaniały przykład opowieść o ludzkiej solidarności i wspieraniu się. Edgecombe troszczy się o swoich ludzi, ale też o więźniów, uważa, że nie powinno się dodawać im stresów. Skazańcy także go szanują (przynajmniej większość z nich).

Opowieść o cudzie

King chce nam przekazać w tej powieści prostą prawdę: na świecie dzieją się cuda. Każdego dnia. Wystarczy patrzeć.

Cytat z „Zielonej Mili” w tłumaczeniu Andrzeja Sztuca z tomu 2 Kolekcji Mistrza Grozy

 

O ekranizacjach Kinga TUTAJ

O Kolekcji Kinga TUTAJ