Strona główna Recenzje Święta ze śmiercią J.D. Robb ? recenzja

Święta ze śmiercią J.D. Robb ? recenzja

0
PODZIEL SIĘ

Recenzja Agnieszki Krawczyk

Wielkimi krokami zbliżają się Święta, wszędzie widać choinki, świąteczne dekoracje, a po ulicach krążą

Święci Mikołaje ? sympatyczni, zażywni, obiecujący prezenty. Czy ktoś z nas zawahałby się otworzyć drzwi, gdyby zapukał do nich Mikołaj? Mam nadzieję, że tak, bo powieść J.D. Robb (a właściwie Nory Roberts, bo to ona ukrywa się pod tym pseudonimem) uczy nas, że i Mikołaje bywają zdradliwi.

Ale od początku ? młoda policjantka Eve Dallas wraca do służby po dłuższej przerwie spowodowanej przymusowym urlopem na ?dojście do siebie? po poprzedniej sprawie. Pierwsze wezwanie okazuje się wstępem do mrocznej afery ? Eve musi podjąć dochodzenie w sprawie kobiety zamordowanej, jak wskazuje monitoring, przez Świętego Mikołaja. Zabójca zostawia przy zwłokach charakterystyczny przedmiot, który naprowadza asystentkę Eve, niejaką Delię Peabody, na podejrzenie, że ofiar będzie więcej. Tak się w istocie dzieje i dwie policjantki podejmują niełatwe śledztwo, w którym nic nie jest takie, jak się pozornie wydaje, a za sznurki pociągają zupełnie nieoczekiwane osoby.

 

 

W ?Świętach ze śmiercią? J.D.Robb postawiła na mieszaninę gatunkową ? powieści kryminalnej z fantastyką. Akcja dzieje się co prawda w Nowym Jorku, ale w przyszłości, czyli w połowie XXI w. Świat przyszłość jest jednak bardzo podobny do naszego, ludzie noszą co prawda wymyślne i niezwykle kolorowe stroje (zarówno kobiety jak i mężczyźni), posiłki przygotowuje automat kuchenny, ale namiętności i potrzeby mają takie same, jak my, ludzie początku XXI wieku.

Postaci przedstawione przez Robb są ciekawe i budzą prawdziwą sympatię czytelnika. Dallas to kobieta o niezwykle silnym charakterze, asertywna, wygadana i twarda; jej asystentka Peabody to z kolei feministka, ciągle walczącą o swoją pozycję w świecie mężczyzn. Do kompletu mamy jeszcze gamoniowatego geniusza komputerowego McNaba, pomagającego pani porucznik rozwiązać zagadkę i niezwykle przystojnego męża Eve Dallas, milionera Roarke?a.

Powieść czyta się przyjemnie i mnie osobiście umiliła długie oczekiwanie w kolejce do lekarza. Zaczęłam też innymi oczami patrzeć na wesołych Świętych Mikołajów. Mam nadzieję jednak, że żaden z nich nie zabija, jak w powieści Robb, i nie tatuuje ofiarom wyznania ?Mojej miłości?.

Jedyną rzeczą jaka zgrzytnęła mi w tym zgrabnym i dobrze trzymającym w napięciu kryminale są sceny erotyczne, którymi autorka hojnie okrasiła książkę. Sekwencje małżeńskiej namiętności Eve i Roarke?a są powtarzalne i niestety dosyć nudne, co zapewne nie było założeniem autorki. No, ale to każdy czytelnik powinien ocenić sam. Osobiście uważam, że pewna doza pikanterii nie tylko nie szkodzi powieści kryminalnej, ale wręcz przeciwnie ? wychodzi jej na korzyść. Do J.D. Robb apelowałabym w tej materii o więcej finezji, ale jestem ciekawa opinii innych czytelników, bo wprowadzenie powieści erotycznej do kryminału, to także coś nowego, co ostatnio pojawia się na rynku coraz częściej.

?Święta ze śmiercią? są udanym eksperymentem z żonglerką gatunkową. Już od dawna widać, że czyste gatunki w kryminale nie istnieją i odchodzi się zdecydowanie od klasycznej powieści kryminalnej. Moim zdaniem to bardzo dobrze. Literatura gatunkowa powinna rozwijać się i wychodzić poza własne ograniczenia.

Książkę Robb polecam, uprzedzając, że i Mikołaj może być niebezpieczny, a nie każdy prezent przynosi szczęście.

Ebooka przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Prószyński i Ska

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułR. Galbraith, Wołanie kukułki
Następny artykułZ. Mikołejko, We władzy wisielca
Agnieszka Krawczyk - pisarka z Krakowa, zajmująca się literaturą obyczajową i kryminalną. Lubi koty, kawę i książki - w tej kolejności. Autorka 13 powieści, współautorka 4 tomów opowiadań kryminalnych... Czytaj więcej