Recenzja Marty Guzowskiej
Przyznam się: nie skończyłam tej książki. I nie dlatego, że niedobra. Przeciwnie, dlatego, że jest znakomita.
Keith Lowe, historyk a także autor powieści i wielki, jak się okazuje, talent popularyzatorski, skupia się na okresie, który w podręcznikach historii kwituje się zazwyczaj zdaniem ?powojenna Polska/Europa (niepotrzebne skreślić) odbudowywana była z ruin?. Czyli na latach tuż-powojennych. Lowe pisze we wstępie o odbudowie Europy z ruin. Ale, w odróżnieniu od podręczników historii, nie traktuje tego jako zjawiska oczywistego (zburzyli, znaczy trzeba odbudować). Przeciwnie, dla niego odbudowa Europy, oraz fakt, że dzisiaj mamy drogi (o autostradach nie wspomnę), koleje, kwitnące miasta i rozwijające się społeczeństwa graniczy z cudem. Bo wydawało się, że na zgliszczach II wojny światowej nie da się stworzyć niczego.

Lowe pisze we wprowadzeniu: ?Wyobraźcie sobie świat bez instytucji. To świat, w którym się wydaje, że granice międzypaństwowe zniknęły, pozostawiając bezkresny krajobraz, przemierzany przez ludzi poszukujących społeczności, które już nie istnieją. Nie ma rządów ? tak na poziomie narodowym, jak i choćby lokalnym. Nie ma szkół ani uniwersytetów, bibliotek ani archiwów, brak dostępu do jakichkolwiek informacji. Nie ma kin ani teatrów i z całą pewnością nie ma telewizji. Radio czasami działa, ale przekaz jest odległy i niemal zawsze w obcym języku. Od tygodni nikt nie widział gazety. Nie ma linii kolejowych ani pojazdów samochodowych, telefonów ani telegramów. Brak urzędów pocztowych ? nie istnieje żaden rodzaj łączności, z wyjątkiem przekazywania sobie wiadomości z ust do ust?.
A brak poczty i linii kolejowych to naprawdę najmniejszy problem Europejczyków tuż po II wojnie światowej. Nie ma jedzenia ? nie ma go jak wytworzyć ani jak rozdystrybuować. Nie ma mieszkań ? ludzie gnieżdżą się w gruzach i w dziurach w ziemi. Nie ma opieki medycznej. Nie ma żadnej ochrony przed panoszącym się bezprawiem. Wygrywa najsilniejszy. Słabsi właściwie od razu mogą się polozyc i umrzeć, nic po nich w tym świecie.
W żadnym podręczniku historii nie znajdziemy tych informacji. Owszem, można przeczytać o tragicznym wyzwalaniu obozów koncentracyjnych, ale nie o tym, ze matki nie miały czym nakarmić niemowląt. O odgruzowywaniu Warszawy ? tak, ale nie o tym, gdzie dokładnie ludzie żyli, zanim wybudowano pierwsze mieszkania.
U Lowego to wszystko jest. Autor omawia najważniejsze wydarzenia historyczne tego okresu, jak wielkie wędrówki ludzi, próby tworzenia nowych rządów, czystki etniczne, wojny domowe, itd., itd., ale najważniejszy jest dla niego człowiek. Przy wyzwalaniu obozów koncentracyjnych pisze o problemach z aprowizacją. Przy partyzantach ? o braku opieki medycznej.
Właśnie dlatego nie doczytałam tej książki do końca. Nie byłam w stanie znieść takiego ładunku ludzkiego nieszczęścia. Nie potrafiłam zdobyć się na obiektywizm i spojrzeć na powojenną Europę oczami historyka. Zamiast tego widziałam moją babcię z trójką malutkich dzieci i bez męża, który zginał w 1939. Jakim cudem udało jej się przeżyć, a dzieci wykarmić, a potem wykształcić? (potem było już łatwiej). Na jakie poświecenia musiała się zdobyć? Co oddała w zamian za chleb i może odrobinę mleka? Nigdy się nie dowiem, moja babcia już nie żyje. Umarła jako staruszka, do końca życia pogodna. Nigdy nie mówiła o tych strasznych czasach. Teraz ja mam dzieci i nie potrafię sobie wyobrazić, że nie mam dla nich nic do jedzenia, żadnego ciepłego okrycia, żadnego schronienia przed mrozem?
Keith Lowe pisze wspaniale. Czyta się ?Dziki kontynent? jak pasjonującą powieść. Ale ponieważ nie jest to powieść, ale prawda historyczna, i do tego oparta na rzetelnych badaniach, czyta się ją ze ściśniętym sercem. Polecam nie tylko tym, którzy chcą dowiedzieć się czegoś więcej o tym mało w sumie znanym okresie, ale też, a może zwłaszcza tym, którzy uważają, że im ciężko w życiu, bo nie stać ich na kolejny sweterek od Zary, albo drugi samochód.
?Dziki kontynent? Keitha Lowe w tłumaczeniu Mirosława P. Jabłońskiego przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Rebis.





