Strona główna Aktualności Lektura na ferie – co zauważyły Zbrodnicze Siostrzyczki?

Lektura na ferie – co zauważyły Zbrodnicze Siostrzyczki?

0
PODZIEL SIĘ

W niektórych regionach kraju już zaczęły się ferie, więc warto zastanowić się, jaką książkę wrzucić do bagażu. Oczywiście kryminał – o tym nie będziemy dyskutować. I najlepiej polski kryminał, jako że już od dawna przekonujemy naszych Czytelników, że polskie kryminały dorównują tym zagranicznym, a w wielu przypadkach je przewyższają.

Zacznijmy od nowości. Prószyński i ska przygotował dwie ciekawe premiery – „Tajemnicę szkoły dla panien” Joanny Szwechłowicz, powieść w stylu retro, nawiązującą atmosferą do „Pikniku pod wiszącą skałą” (wkrótce omówimy ją szerzej, bo to nasz patronat, bardzo, bardzo smaczny!) i „Motylka” Katarzyny Puzyńskiej. Puzyńska zaproponowała czytelnikom kryminał w stylu starej dobrej Agaty Christie z moim ulubionym motywem „wszyscy jesteśmy podejrzani”. A o co podejrzani? Otóż w małej mazurskiej wiosce zostają znalezione zwłoki zakonnicy. Brzmi nieźle, więc jestem ciekawa tej książki.

Wydawnictwo Albatros kusi nową trylogią Petera Maya. Pierwsza część, „Czarny dom”, wyjdzie na początku lutego. Tym razem zakosztujemy szkockiego kryminału w szkockich krajobrazach wyspy Lewis. Surowy, niegościnny pejzaż, uboga przyroda i zbrodnia w zimnym klimacie. Ciekawe jak proza Maya wypadnie na tle tak lubianych w Polsce kryminałów skandynawskich.

Czarny dom

 

Wracając do polskich autorek. Ciekawa jestem bardzo kryminału Katarzyny Michalak, wydanego przez Filię, czyli „Czarnego Księcia”. Czym Michalak zaskoczy tym razem swoich wiernych czytelników? Książka anonsowana jest przez wydawcę jako „opowieść o zwodniczej miłości, pożądaniu, zdradzie i morderstwie”. Brzmi ciekawie…

 

 

Cztery książki to akurat w sam raz lektura na dwa tygodnie, prawda?

Po nowościach polskich wydawnictw rozejrzała się Agnieszka Krawczyk