Strona główna Recenzje Sopot, czwarta rano, antologia

Sopot, czwarta rano, antologia

0
PODZIEL SIĘ

Recenzja Adrianny Michalewskiej


Debiutancki tom opowiadań kryminalnych kilku młodych autorów jest ciekawym eksperymentem socjologicznym i literackim. Tomik został przygotowany w oparciu o zwycięskie i wyróżnione opowiadania, których wspólnym mianownikiem była zbrodnia w Sopocie.

 

Ponieważ autorzy, których prace znalazły się w tomie nie są do końca nowicjuszami w dziedzinie pisania, nie wypada mi oceniać poziomu prac ? to już uczyniło szacowne jury, ale chciałabym się skupić na elementach, który jest dla nich wspólne.

Opowiadania, a dokładnie sześć historii zebranych w tym tomie musiało wyróżnić ze stu pięćdziesięciu nadesłanych prac oryginalne i dosyć nowatorskie podejście do gatunku. Onirycznosc, przenikanie kryminału z thrillerem, kryminał fantastyczny, to elementy, które znajdziemy w przedstawionych opowiadaniach. Stanowi to spore wyzwanie dla czytelnika, ponieważ crime story to gatunek niezwykle tradycyjny i nieczęsto poddawany eksperymentom. Nigdy jednak nie wiadomo, co może jurora zachwycić.

 

Jednym z najciekawszych okazało się zwycięskie opowiadanie Tomasza Słomczyńskiego ? dziennikarza i publicysty Polska The Times. Poprowadzona w konwencji reportażu opowieść o zbrodni sprzed lat pozwala dostrzec ciekawy warsztat autora, który odpowiednio dozuje napięcie, potrafi zróżnicować sylwetki bohaterów oraz pozostawić niedopowiedziane ważne fragmenty dramatycznej historii. Podbnym sukcesem może pochwalić się Anna Wakulik (Sopot, czwarta rano), która nawiązała do wciąż aktualnej historii zaginięcia Iwony Wieczorek.

Naturalnie, w wielu opowiadaniach widać zmaganie się z materią jaką jest słowo. Pisarze starają się opanować umiejętność budowania napięcia i odsłaniania, scena po scenie, tego co czytelnika interesuje najbardziej.  Najlepiej poradziła z tym sobie Olga Górska w historii ?Druga zmiana?, której udało się wprowadzić w opowiadaniu element magii i grozy. Co ciekawe, autorka buduje napięcie głównie za pomocą krótkich, bardzo rwanych fraz. Taki zabieg dobrze się sprawdza przy podkreśleniu wartkości akcji. Nieco gorzej wygląda podczas opisów, niezbędnych do nakreślenia niezbędnego dla kryminału tła, czego czasami autorom nie udało się uniknąć.

Sopot, czwarta rano, Smak Słowa 2013