Kolejny artykuł z cyklu ?Zbrodnie z przeszłości?
Marta Guzowska
Najstarsza znana trucizna została wyprodukowana przez człowieka ok. 24 tys. lat temu! Archeolodzy odkryli w Border Cave w Południowej Afryce kawałki drewna noszące ślady wyjątkowo toksycznej substancji pochodzącej z rącznika pospolitego, rośliny z rodziny wilczomleczowatych, z której nasion wyrabia się m.in. zmorę dzieciństwa niejednego z nas, olej rycynowy. Roślina posiada też silne właściwości toksyczne.

Obrazek za: http://www.archaeology.org/1301/features/topten/south_africa.html
Jak to często w archeologii bywa, badacze znaleźli dowody na istnienie tej najstarszej trucizny świata już dawno temu, ale je po prostu przeoczyli. Kawałki drewna ze śladami trucizny leżały w lokalnym muzeum od lat 1970tych, dopiero Francesco d?Errico z francuskiego uniwersytetu w Bordeaux, który wykonał badania chemiczne zgromadzonych obiektów, dokonał tego rewelacyjnego odkrycia.
Badacze przypuszczają, że za pomocą tych niepozornych kawałków drewna pokrywano trucizną groty służące do polowania. Tak robią dzisiaj afrykańscy myśliwi z plemienia San. Ponieważ wyrabiane przez nich z kości groty strzał są bardzo małe i lekkie, bez pomocy trucizny rzadko udaje im się ranić śmiertelnie zwierzę, na które polują.
W jaskini Border Cave również znaleziono delikatne, kościane groty mocowane prawdopodobnie do strzał. Oprócz tego badacze odkryli też większe groty kamienne, nasadzane przypuszczalnie na włócznie.
Człowiek zaczął zabijał jak tylko zszedł z drzewa, a zapewne nawet wcześniej. Truciznę produkuje się tylko w jednym celu, żeby kogoś uśmiercić. Taki cel mieli też zabójca lub zabójcy z Border Cave sprzed 24 tys. lat, którzy do produkcji trucizny skorzystali z całej dostępnej im wiedzy i technologii. Pytanie tylko, kogo chcieli zabić: zwierzęta, czy innych ludzi?




