
21 września Marta Guzowska odwiedziła Kraków w ramach trasy promującej swoją najnowszą powieść „Reguła Nr 1”. Na spotkaniu w Artetece przy ul. Rajskiej, w ramach Krakowskich Czwartków Kryminalnych można było poznać autorkę, a także zadać jej kilka (krępujących) pytań.
Jak wiadomo, bohaterka „Chciwości” i jej kontynuacji, czyli „Reguły Nr 1” Simona Brenner jest archeolożką i złodziejką. Oba te fachy rozpalają ciekawość publiczności i wywołują lawinę pytań.

Jak to właściwie jest na wykopaliskach? Czy to rzeczywiście taka fascynująca przygoda, jak w filmach o Indianie Jonesie? A może jednak pot, krew i łzy, gdy nie uda się niczego ciekawego znaleźć. Czy to prawda, że na wykopaliskach tak łatwo wybuchają romanse (prawda, prawda!).
Marta Guzowska przestrzegła słuchaczy przed zadawaniem archeologom dwóch znienawidzonych pytań: 1) czy jest jeszcze coś do wykopania? (jest! jeszcze 97% zabytków nie zostało odkrytych) 2) czy znalazłeś jakieś złoto? (nie wszyscy badają złoto).
Pasjonująco opowiadała o swojej pracy i licznych podróżach, ale też codziennym
życiu archeologa. Widać, że ta praca to jej pasja, co zresztą świetnie oddaje w powieściach. Jak sama mówi – trzeba pisać o tym, na czym autor najlepiej się zna.
Zapytana o czarny rynek zabytków i antycznych przedmiotów, Marta Guzowska wskazała na sytuację polityczną na świecie. Wojenne zawieruchy sprzyjają kradzieżom, także takim na wielką skalę. Ale jej zdaniem, złodziei takich jak Simona nie ma – żaden archeolog nie pozwoliłby sobie na takie zachowanie, które zakończyłoby niechybnie jego karierę.
Trochę dowiedzieliśmy się też na temat fabuły „Reguły Nr 1”. Jest oparta na micie o Argonautach opowiadającym o poszukiwaniu złotego runa. Właśnie to legendarne złote runo (coś co istnieje) musi znaleźć Simona. Jest bowiem szantażowana. Marta Guzowska przyznała, że zafascynowała ją w tym pomyśle pozorna sprzeczność: szukanie czegoś, czego tak naprawdę nie ma. Pogoń za mitem. No i co się dzieje, gdy jednak ten mit się urzeczywistnia. Podobnie jak w poprzedniej powieści, tak i tutaj bohaterka mnóstwo podróżuje: przemieszcza się pomiędzy Turcją, Kazachstanem, a Grecj
ą, fabuła pędzi w niewiarygodnym tempie. Autorka podkreśliła, że chce, aby to stało się znakiem rozpoznawczym serii: bohaterka będzie często zmieniać miejsca pobytu, dużo podróżować.
„Chciałam napisać powieść łotrzykowską” stwierdziła Marta Guzowska zapytana o gatunek swoich książek z tej serii. „Reguła Nr 1” to nie jest bowiem kryminał. To raczej thriller, powieść przygodowa, nawet lekko sensacyjna.
Pytana o swoich literackich mistrzów Guzowska wskazała Patricię Highsmith, twórczynię postaci pana Ripleya – psychopaty i mordercy, któremu jednak czytelnik kibicuje i Dennisa Lehane’a, mistrza dialogów. Przyznała, że czyta mnóstwo
kryminałów, także polskich autorów i na wiele z nich czeka bardzo niecierpliwie.
Na pewno jesteście ciekawi, czy Simona powróci. Tak, ale nieprędko. W najbliższym czasie Marta Guzowska planuje dwie zupełnie nowe książki, w tym jedną z pogranicza kryminału i horroru. Będzie się działo!
Zapraszamy na spotkanie z autorką również podczas poznańskiego festiwalu Granda, gdzie w niedzielę wystąpi razem z Jakubem Szamałkiem. Można ich nazwać „kolegami po trzykroć” – oboje są pisarzami, archeologami i laureatami Nagrody Wielkiego Kalibru.
Zapraszamy też do lektury „Reguły Nr 1” fragment TUTAJ
Więcej o książce TUTAJ
Wszystkie zdjęcia w tekście: Agnieszka Krawczyk





