Strona główna Recenzje Koszmar z przeszłości ? recenzja ?Zgliszcz? Gregga Olsena

Koszmar z przeszłości ? recenzja ?Zgliszcz? Gregga Olsena

0
PODZIEL SIĘ

Recenzja Agnieszki Krawczyk
Małe miasteczko na północy USA, sielskie, ale nie takie znowu bardzo bezpieczne ? właśnie spustoszył je huragan.

Ludność w solidarnym odruchu pomaga sąsiadom, którzy nierzadko stracili dorobek życia. Miejscowa policjantka, Emily Kanyon, pracuje kilkadziesiąt godzin bez snu przy usuwaniu skutków kataklizmu. Tuż po zakończeniu morderczej służby dosięga ją telefon od przełożonego ? trzeba jeszcze podjechać na samotną farmę, bo siostra właścicielki nie może się z nią skontaktować od kilku dni. Być może huragan spowodował jakieś zniszczenia.

 

Emily chcąc nie chcąc podejmuje interwencję. Dom, do którego dociera jest ruiną gruzów, pod którymi leżą ciała trójki mieszkańców: rodziców i najmłodszego syna ? wszyscy mają rany postrzałowe; tych obrażeń na pewno nie spowodował huragan. Najstarszy syn, Nick Martin, zaginął i nigdzie nie ma po nim śladu. Wkrótce znika także córka detektyw Kanyon ? Jenna. Jak się okazuje, dziewczyna w szkole przyjaźniła się z Nickiem Martinem, odludkiem i dziwakiem.
Zaczyna się straszliwa gra z czasem ? czy to Nick Martin jest zabójcą rodziców i młodszego brata, a Jenna padła jego kolejną ofiarą? A jeśli to córka policjantki ma jakiś związek z makabryczną zbrodnią w domu Martinów? A może wszystko wygląda zupełnie inaczej, więc co się tam naprawdę wydarzyło?

Emily Kanyon wstępuję na mroczną i niebezpieczną ścieżkę. Będzie musiała nie tylko zmierzyć się bezwzględnym i okrutnym przestępcą, ale i koszmarami własnej przeszłości, które, jak myślała, zostawiła dawno za sobą?

?Zgliszcza? Olsena to wciągający i trzymający w napięciu od pierwszej do ostatniej strony thriller ? nic tu nie jest takie jak się pozornie wydaje, a rozwiązanie zaskoczy każdego. Sprawa, z którą mierzy się główna bohaterka ? policjantka w średnim wieku, rozwódka, wychowująca nastoletnią córkę – stanowi punkt zwrotny nie tylko w jej karierze, ale i w całym życiu. Emily Kanyon jest świetnym detektywem, ale kiedyś w przeszłości popełniła wielki błąd, który mści się na niej po latach.
Powieść Olsena jest ostra i brutalna. Ofiary giną w okrutny sposób, a sprawca nie ma dla nich krzty współczucia. Co kieruje tym człowiekiem? Jakie są jego motywacje i co uczyniło z niego bestię? Te wszystkie zagadki musi rozwiązać Kanyon, by nie dopuścić do kolejnej śmierci.
Trudno się oderwać od tej książki, która jest nie tylko wciągającym kryminałem, ale niezłą powieścią psychologiczną. Emily Kanyon, to nie tylko profesjonalista, policjantka, która chce jak najlepiej wykonać swe obowiązki. To również zrozpaczona matka i zraniona kobieta ? jej były mąż ułożył sobie życie z dużo młodszą kobietą. Problemów jak widać nie brakuje, ale na tej trudnej drodze Emily spotka niejednego sojusznika ? przede wszystkim Olgę Morris-Cerrino, emerytowaną policjantkę, która podsunie jej ważne tropy. Kenyon nie jest bowiem w swojej walce osamotniona ? otaczają ją pomocni ludzie, może na nich liczyć.
Wiele jest w tej książce o kobietach ? tych walecznych i pełnych miłości, ale i o tych naiwnych, które dają się wykorzystać bezwzględnym ludziom, zasługując co najwyżej na epitet ?głupia?. Olsen stara się zgłębić i ten aspekt ? jak wyrafinowanym psychologiem trzeba być, by manipulować innymi, zmuszać ich, by dokonywali strasznych czynów, a samemu ukrywać się w cieniu? Interesująca jest również charakterystyka sprawcy ściganego przez Kanyon, która stopniowo wyłania się z materiałów śledztwa. Czytelnik uświadamia sobie, że ktoś taki może czyhać gdzieś za rogiem ? trudny do rozpoznania, a jednak zabójczo niebezpieczny.
Wartka akcja, świetne dialogi i bogato zarysowane postaci to nie jedyne atuty książki Olsena. Przenika ją specyficzna, mroczna atmosfera, rodem z horrorów Kinga.
Małe amerykańskie miasteczko ? na sam dźwięk tych słów przeszywa mnie ostatnio dreszcz. Olsen potrafi ten dreszcz przekształcić w doznanie autentycznej grozy.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Prószyński i S-ka.