Recenzja Adrianny Michalewskiej
Ta książka to lektura obowiązkowa dla tych, którym od lat wtłaczano do głów, że przed wojną w Polsce była nędza, w czasie wojny bywało różnie, a po wojnie zburzona w Polsce była głównie Warszawa.

Keith Lowe, specjalista od przełamywania tabu, ma brzydki dla naszego wygodnego życia zwyczaj pokazywania świata niedokładnie tak, jak nam przedstawiano.
Bardzo polecam jego książkę pod tytułem ?New free chocolate sex? o tym, co naprawdę dostajemy kupując czekoladę. Ci, którzy słyszeli o akcji walki z niewolnictwem na plantacjach czekolady przy okazji filmów o Harrym Potterze wiedzą w czym rzecz.
Ale Lowe to przede wszystkim historyk, który pokazuje II wojnę światową z jej najgorszej strony. Po ?Inferno? w 2012 roku wydał ?Dziki kontynent?. Właściwie sam tytuł wystarcza do opisania, czym jest ta książka. Po 8 maja 1945 dla wielu ludzi w Europie horror dopiero się zaczął.
Praca ta podzielona została na 4 rozdziały: Spuścizna wojny, Odwet, Czystki etniczne i Wojna domowa. Ja napiszę kilka słów o Odwecie, czyli o tym, jak narody wygrane przyznały sobie prawo do odreagowania za sześć lat cierpień na tych, którzy ich zdaniem byli za to odpowiedzialni. Siłą rzeczy zemsta była straszna i dotyczyła ona głównie tych, którzy nie potrafili się obronić, czyli kalek, dzieci i kobiet. Zbrodnie, których świadkami byli jako ofiary zapamiętano aż zbyt dobrze. Teraz czyniono to samo, tylko pokonanym.
Obozy pracy szybko zostały najpierw wyzwolone, a potem zaludnione ponownie. Znaleźli się w nich jeńcy i robotnicy przymusowi, tyle że niemieccy. Szczęśliwi wyzwoleńcy wraz z aliantami świętowali na swój sposób:
?Byli tam więźniowie i więźniarki (?) większość z nich była pijana samogonem, który nam wciskali, niektórzy otwarcie uprawiali seks na pryczach (?) baraki cuchnęły pod same niebo, ale musieliśmy spróbować ich bimbru, który rozlali po blacie stołu i podpalili, by pokazać, jaki jest mocny.?
Po wyzwoleniu Hanoweru, przywódcy przez 10 dni przymykali oko na wszelkie bestialstwo, którego dopuszczali się przedstawiciele Armii Czerwonej, aby dopiero po tym czasie podjąć jakiekolwiek działania zmierzające do wprowadzenia kontroli nad rozszalałym tłumem biorących odwet żołnierzy. Nastawała nowa cywilizacja, pełna milionów przemieszczających się wciąż ludzi, tonąca w brudzie, głodzie i ruinach. Nowe rządy szukały wrogów, których można było obciążyć odpowiedzialnością za biedę i niepowodzenia związane z odbudową krajów. Pierwsze dwadzieścia lat po zakończeniu wojny dla milionów Europejczyków nie przyniosły prawdziwego wyzwolenia.
Nie do pozazdroszczenia była przede wszystkim sytuacja Żydów, których mienie zostało rozgrabione przez wczorajszych sąsiadów. Także wysiedlani Niemcy, którzy jeszcze kilka lat temu obejmowali zdobyte przez Rzeszę tereny, nie mogli liczyć na współczucie. Najczęściej czekały ich wrogie spojrzenia tych, którzy wzbogacili się na ich krzywdzie, gotowi w obronie swoich majątków bić i zabijać. Historie te zresztą ciągną się po dziś dzień, gdy dawni właściciele wracają po swoje – nieswoje domy i majątki.
Osobny rozdział poświęcono kobietom, które związały się z Niemcami. Golenie głów i publiczne chłosty były normą. Polowanie na czarownice trwało aż do lat pięćdziesiątych, gdy emocje powojenne zaczynały powoli wygasać a Europa skupiła się na nowym problemie. Zaczęła się zimna wojna i pojawił nowy wróg.
Keith Lowe, Dziki kontynent. Europa po II wojnie światowej, tłum. M. P. Jabłoński, REBIS 2013





