Strona główna Recenzje E. Peters, Pokuta brata Cadfaela

E. Peters, Pokuta brata Cadfaela

0
PODZIEL SIĘ

Recenzja Adrianny Michalewskiej


Historyczny kryminał Ellis Peters

 

Edith Mary Pargeter, czyli Ellis Peters, a także John Redfern, Jolyon Carr i Peter Benedict to autorka kilkudziesięciu powieści, znana także jako twórczyni serii przygód brata Cadfaela, XII-wiecznego mnicha. Cadfael w niczym nie przypomina poczciwiny w wolnej chwili rozwiązującego kryminalne zagadki. Wręcz przeciwnie, Cadfael to pełnowymiarowy detektyw, który braki nowoczesnej kryminalistyki zastępuje swoim umysłem i wiedzą, jaką mógł dysponować człowiek czasów krucjat.

Benedyktyn o niejasnej przeszłości związanej z awanturami w Ziemii Świętej, dowiaduje się, że zrodzony z jego miłosnego związku sprzed lat młody człowiek popadł w niewolę. Jak przystało na ojca i rycerza porzuca zakon i rusza, aby nieść pomoc komuś, za kogo czuje się odpowiedzialny.

Czasy, w których osadzona jest ta historia, to okres burzliwych wojen pomiędzy Matyldą z Boulogne i Stefanem, gdy rozdarta działaniami zbrojnymi Anglia nie zapewnia bezpieczeństwa ani duchownym, ani cywilom.

 


Kryminały historyczne cieszą niezmiennie wielką popularnością wśród tych, którzy lubią powieści historyczne i historie kryminalne. Wszak wiadomo, że aby opisać epokę, w której osadza się zbrodniarza, trzeba być po trosze specjalistą nie tylko od historii, ale znać się także na obyczajowości, strojach, tradycji, batalistyce i polityce czasów, w których każemy żyć naszym bohaterów. Czasami efekty są zdumiewająco dobre (np. powieści Ariany Franklin, Christophera Gortnera, Bernarda Cornwella Józefa Hena), a czasami znacznie słabsze (tu może pominiemy nazwiska autorów, wielu z nich jeszcze żyje i ma szansę napisać niezłe książki).

Jak przyznacie, zadanie stojące przed pisarzem jest bardzo trudne, a on sam wkracza na teren tak zaminowany, że często czytanie zamienia się w poszukiwanie pułapek, które przyczyniły się to klęski twórcy. Zapewne dlatego większość twórców kryminału historycznego tworzy pod pseudonimem. Presja ze strony historyków akademickich musi być potężna.

Zupełnie inaczej jest z Ellis Peters. Ta była nauczycielka podchodziła do brata Cadfaela z niezwykłą precyzją i z XX tomów jej historii badacze wyłowili zaledwie kilkanaście drobnych wpadek, podważających realia epoki rządzących w Anglii Normanów. A należy pamiętać, że czasy te nie były przyjemne. Jedyna europejska szkoła, gdzie na medyka kształciły się także kobiety, istniała w Salerno (pisze o tym Ariana Franklin), a specjaliści od medycyny najczęściej zajmowali się puszczaniem krwi i podawaniem zmielonych na proszek dziwnych specyfików. Nikt też nie kłopotał się sterylizacją tzw. ?narzędzi chirurgicznych?, zatem kto miał wyżyć ? wyżył. Kogo Bóg chciał powołać do siebie ? musiał się z tym pogodzić.

Jak na tym tle wypada pionier detyktywistyki brat Cadfael? Otóż radzi sobie niezwykle dobrze. Bez daktyloskopii, laboratorium mechanoskopijnego i profesjonalnej autopsji potrafi czytać ślady i szukać odpowiedzi, które od lat dręczą poszukujących prawdy. Kto, jak i dlaczego zabił.