Strona główna Recenzje Dominika Bel, Wiśniowy jogurt

Dominika Bel, Wiśniowy jogurt

0
PODZIEL SIĘ

Szybki kryminał ? recenzja ?Wiśniowego jogurtu? Dominiki Bel

Zaczyna się ciekawie ? sześćdziesięcioletni profesor, Sylwester Płonin, ginie w dniu swoich urodzin. Jego samochód wylatuje w powietrze za sprawą zdalnie sterowanego ładunku. Wiadomo, że w ostatnich miesiącach Płonin pracował nad autobiografią. Czy w zapiskach kryje się coś, co mogło sprowadzić na niego śmierć? Na zapowiadany od dawna jubileusz profesora, który niespodziewanie zamienił się w stypę zjeżdżają się z bliska i daleka krewni, czy jest wśród nich morderca?

To znany z rewelacyjnych angielskich komedii motyw, gdy dramat powoli staje się farsą kiedy zastanawiamy się, gdzie leży prawda.

 

 

 

?Wiśniowy jogurt? to lekki kryminał, dobry na niedługą podróż pociągiem, albo na letnie lenistwo na plaży. Czyta się go łatwo i szybko.

 

 

Intryga kryminalna od pewnego momentu książki zadziwia nagromadzeniem nieprawdopodobnych wydarzeń. Zakończenie jest również niestereotypowe. Ale nie miejmy tego za złe ?Wiśniowemu jogurtowi, który jest kryminałem ?z przymrużeniem oka?. Autorkę bardziej interesują poczynania i skomplikowane historie członków rodziny Płonina i jego bliskich przyjaciół. Nic tu nie jest oczywiste i ostatecznie nie wygląda tak, jak się na początku wydawało. Kto jest kochanką profesora, a kto tylko przyjaciółką? Czyje ambicje są najważniejsze: nieudanego syna, niedocenianej córki, asystenta, czy wreszcie wspólnika, który zarazem z zamordowanym profesorem zarządzał prywatną uczelnią? No i jeszcze tytułowy ?Wiśniowy jogurt? pojawiający się niepokojącą częstotliwością. Czy to właśnie on będzie kluczem do rozwiązania zagadki wybuchu samochodu? Aby się przekonać, należy sięgnąć po tę z lekka zwariowaną książkę.