Strona główna Recenzje Czerń kruka – Ann Cleeves recenzja

Czerń kruka – Ann Cleeves recenzja

0
PODZIEL SIĘ

Czerń kruka - Ann Cleeves recenzjaKto zabił Catherine Ross?

W Lerwick na szetlandzkiej wyspie Mainland króluje zima. Na przedmieściach mieszka mało ludzi, wszyscy się znają, nie zawsze lubią, a klimat jest niegościnny. Na śniegu w dolinie zostaje znaleziona martwa nastolatka, uczennica pobliskiego liceum i córka nauczycielki. Ktoś udusił ją czerwonym szalikiem. Kto zabił Catherine Ross? Podejrzenia kierują się w stronę zdziwaczałego staruszka, który mieszka w domu sąsiadującym z miejscem zbrodni. Magnus jest podejrzany również dlatego, że przed wielu laty łączono go ze sprawą zaginięcia innej dziewczynki. Catriony Bruce jednak nigdy nie odnaleziono – ani żywej, ani martwej, a mężczyzna nie został o nic oskarżony.

Pamiętacie zapewne serial Twin Peaks i dręczące pytanie, kto zabił Laurę Palmer? W „Czerni kruka” mamy do czynienia z zagadką w podobnych realiach i scenerii. Zamknięte środowisko małego miasteczka, gdzie nic nie jest takie jak się wydaje. Pod pozorem uładzonej grzeczności i opanowania buzują różne pretensje, namiętności i wcale niepiękne sprawy. Morderstwo sprawia, że fasada kruszy się, a spod niej zaczyna wyglądać przerażająca prawda o świecie, który wcale nie jest bezpieczny i przyjazny.

Tu prawie każdy ma drugą twarz, którą starannie ukrywa. Również zamordowana dziewczyna, pozornie mało lubiana outsiderka, kryjąca jednak niejedną tajemnicę.

Śledztwo prowadzi pochodzący z sąsiedniej wyspy Jimmy Perez. Jest szetlandczykiem, ale jego przodek – jak głosi legenda – był marynarzem, rozbitkiem z jednego ze statków hiszpańskiej Wielkiej Armady. To właśnie ów przodek (także o tym mówi miejscowe podanie) zaprowadził na Szetlandach nowe wzory dziewiarskie – skomplikowane i kolorowe desenie na swetrach. Perez jest zatem jednocześnie swój i obcy. Postrzega świat rodzinnych wysp z pewną nieufnością i potrafi być ostrożny zarówno w ferowaniu wyroków, jak i w prowadzeniu śledztwa. Kontrapunktem wobec postaci Pereza jest Fran Hunter, młoda rozwódka, mieszkająca z kilkuletnią córeczką Cassie niedaleko Magnusa. To właśnie ona znajduje nieżywą Catherine, a ponieważ jest „obca” (przyjechała tutaj, by córka miała stały kontakt z ojcem – zamożnym i wpływowym biznesmenem) równie czujnie jak policjant ocenia miejscowe stosunki.

„Czerń kruka” to pełna emocji opowieść o ludzkich błędach, namiętnościach i pragnieniach. Zimowy krajobraz ukrywa istne wrzenie uczuć. Najrozmaitszych – tych dobrych i tych bardzo złych. To również historia o świecie nastolatków, trudnym, czasami niezrozumiałym dla dorosłych, a dla samej młodzieży: fascynującym, ale i frustrującym

Autorce należą się brawa za zbudowanie tak przekonywującej i emanującej emocjami historii. Bogactwo charakterów i postaw, świetnie zarysowane postaci i nietuzinkowa historia sprawiają, że od powieści trudno się oderwać.

Serdecznie polecam.

Książka przeczytana dzięki uprzejmości Wydawnictwa Czwarta Strona