Recenzja Agnieszki Krawczyk
Mało kto wie, że pierwowzorem Vesper Lund, kochanki Jamesa Bonda z książki ?Casino Royale? była polska arystokratka i szpieg, Krystyna Skarbek. Ian Fleming, autor powieści o Bondzie, znał osobiście Skarbek, a ponoć ? co nie jest zresztą sprawdzoną wieścią ? miał z nią romans. Imieniem Vesper (Versperale) Bond ochrzcił nowy koktajl z Martini, a słowem tym, znaczącym tyle co ?Gwiazda Wieczorna? miał się zwracać do Krystyny, jej ojciec, hrabia Skarbek, ponieważ urodziła się w burzliwą noc.Biografia Skarbek przedstawiona przez Molendę w książce ?Krystyna Skarbek ? królowa podziemia czy zdrajczyni?? jest pasjonująca i trudno ją zrozumieć, a wręcz ogarnąć bez znajomości czasów, w których naszej bohaterce przyszło żyć.
![]()
Wywodziła się z rodziny arystokratycznej, choć nieco skażonej żydowskim pochodzeniem (matka Krystyny była Żydówką). Takich mariaży herbu z pieniądzem było w międzywojenne Polsce mnóstwo, lecz dzieci zrodzone z tych związków nie miały lekkiego życia, uważane za ?mieszańców? i nie dopuszczane do towarzystwa. Dumną i niezależną Krystynę kilkakrotnie spotkał tego typu despekt ? czy właśnie to, pewien rozdźwięk pomiędzy poczuciem własnej wartości a nieprzychylnością ówczesnego ?monde?u? zaważyło na jej późniejszych losach? Na pewno miała skłonność do ryzyka i duże pragnienie przygody. Już w 1939 roku związała się w wywiadem i zaczęła przeprowadzać niebezpieczne akcje, na granicy brawury. Wielokrotnie przekraczała Tatry szlakiem kurierskim, działając w ekstremalnie trudnych warunkach, kilkakrotnie uniknęła śmierci, korzystając ze swoich stalowych nerwów i wybitnej inteligencji (jeden z agentów brytyjskich stwierdził nawet, że Skarbek ?nie posiada systemu nerwowego?). W Budapeszcie oddała cenne usługi wywiadowi, działała też na Bliskim Wschodzie, a w czasie inwazji w Normandii ? we Francji. Kierowała akcjami szpiegowskimi i dywersyjnymi ? odbiła z niemieckiego więzienia szefa francuskiego wywiadu, wraz z ?cichociemnymi? skakała na spadochronie ? podczas jednego ze zrzutów wiatr zniósł ją niefortunnie na wieżę kościoła, spadła na ziemię i rozbiła sobie głowę o bruk. Kilka godziny leżała na klasztornym dziedzińcu zupełnie sama, po czym odzyskała przytomność i uciekła. Jej wieloletni ukochany i towarzysz broni, Andrzej Kowerski, był równie fascynującą postacią. Jeszcze przed wojną stracił nogę na polowaniu i posługiwał się protezą. Nie przeszkodziło mu to przebyć całego szlaku bojowego z dywizją Maczka (jechał na motocyklu!), a potem skakać za spadochronem. Jak sam przyznawał, zawsze w plecaku miał zapasową protezę, na wypadek, gdyby aktualnie używana zniszczyła się podczas lądowania. Mówił, że łatwiej znaleźć rusznikarza, który naprawi zniszczoną broń, niż ?magika od nóg?, który zreperuje protezę.
Ponieważ Skarbek pracowała dla wywiadu brytyjskiego nie ominęły jej oskarżenia o zdradę, podejrzenia iż pracowała jako podwójna agentka. Całą prawdę o jej działalności wciąż skrywają archiwa brytyjskie.
Po wojnie została zdemobilizowana i osiadała w Anglii. Los nie obszedł się z nią łaskawie. Przyzwyczajona do wyzwań, przygody i życia w ciągłym zagrożeniu, nie potrafiła odnaleźć się w ?zwyczajnym świecie?. Imała się różnych zajęć ? była pokojówką, ekspedientką, wreszcie podjęła pracę na luksusowym statku pasażerskim. Tam poznała swego zabójcę ? jeden ze stewardów pchnął ją nożem, ponoć z zazdrości.
Historycy spekulują, czy nie było to jednak zabójstwo polityczne, dalszy ciąg gry wywiadów. Krystyna miała znać przynoszącą śmierć tajemnicę o losach ocalałej ponoć z katastrofy gibraltarskiej córki generała Sikorskiego.
Kim zatem była Krystyna Skarbek? Czy podwójną agentką, którą ze swej Vesper Lund uczynił Iana Fleming? Czy ?królową polskiego podziemia?, najcenniejszym agentem polskiego wywiadu czasów wojny?
Wciąż tego nie wiemy i dlatego historia Skarbkówny jest tak fascynująca.
Jarosław Molenda starał się spojrzeć na jej losy z obiektywizmem, cytując wiele dostępnym źródeł. O losach Krystyny dowiadujemy się nie tylko od jej biografów, ale i od ludzi, którzy zetknęli się z nią osobiście. Autor niezwykle starannie rysuje przed nami pasjonujące tło przedstawianych wydarzeń. Europę czasów wojny, scenę, na której toczy się porywający taniec agencji wywiadowczych, szpiegów i zdrajców.
Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Bellona.





