Strona główna Recenzje Agata Christie, Morderstwo odbędzie się

Agata Christie, Morderstwo odbędzie się

0
PODZIEL SIĘ


Agata Christie, Morderstwo odbędzie się

Kolejna powieść pierwszej damy kryminału zaczyna się intrygująco. W lokalnej gazetce pojawia się ogłoszenie o morderstwie, które zostało zaplanowane na 18.30 w domu Letty Blacklock. Mieszkańcy małego miasteczka uważają to żart i kto żyw pędzi na podwieczorek na domniemane miejsce zbrodni. Jak łatwo się domyślić, o 18.30 gaśnie światło i dochodzi do zabójstwa. Co dziwne, ginie potencjalny zabójca.





Moja ulubiona konwencja, czyli zbieramy w małym domku kilka, czy kilkanaście osób i zgadujemy, kto zabił i tym razem sprawdza się doskonale. Rozważania i analizowanie motywów każdego z uczestników dziwnego spotkania nie przynoszą żadnych rezultatów. Na szczęście na scenę wkracza kolejna postać, czyli miss Marple. Podobnie jak inni emeryci w powieściach Agaty Christie, czyli Tommy i Tuppence, czy Herkules Poirot, stara panna Jane Marple ma mnóstwo czasu oraz zmysł obserwacyjny. Nie rzuca się w oczy, dzięki czemu może bezkarnie podsłuchiwać, gawędzić i wyciągać wnioski, dzięki którym policja wreszcie wpada na trop prawdziwego zabójcy. Trzeba przy okazji zauważyć, że brytyjscy policjanci są bardzo sympatyczni, ale na swojej pracy nie znają się tak dobrze, jak stare panny z drutami do robótek ręcznych w ręku.

Jak każdą powieść autorki, Morderstwo? trzeba czytać bardzo uważnie. Pozornie nic nie znacząca rozmowa, czy list sprzed lat zawierają informacje, które naprowadzają czytelnika na rozwiązanie zagadki. I oczywiście, odpowiedź mamy od samego początku przed oczami, tylko nie każdy potrafi ją zobaczyć. W każdej ze swoich powieści Christie zamieszcza informacje, które odnoszą się bezpośrednio do jej doświadczeń. Także tu mamy panie, które dysponują ?niewielkim kapitałem zbitym na giełdzie?, czy wspominają utracone pieniądze, zainwestowane w zły fundusz. Ci, którzy czytali Autobiografię autorki, wydaną przez Wydawnictwo Dolnośląskie, od razu znajdą odwołania do majątku ojca Agaty, który przepadł bezpowrotnie w rękach zarządzających funduszami.

W powieści jest też jedna nieścisłość. Otóż stół, który zasłania ślepe drzwi zostaje przesunięty na życzenie nie tej osoby, której to przynosi korzyść. Łatwo to przeoczyć w nafdmiarze analizowanych szczegółów.

Znalazłam, ku mojemu zaskoczeniu, też kilka akcentów szowinistycznych. Uciekinierka z Europy Wschodniej, służąca u Letty Blacklock, wydaje się co najmniej irytująca. Niezbyt przyjaźnie wyrażają się bohaterowie powieści także o Szwajcarach. Wszystko co dobre, tylko w starej, poczciwej Anglii. Czy na pewno? Otóż przeczytajcie powieść i sami ocenicie, jaki charakter ma zabójca.


Powieść przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Dolnośląskiego.