Strona główna Recenzje C. McCleary, Iluzja zbrodni

C. McCleary, Iluzja zbrodni

0
PODZIEL SIĘ


Recenzja Adrianny Michalewskiej

 

 

Po Alchemii zbrodni Carol McCleary zaskoczyła nas kolejną powieścią, której główną bohaterką jest Nellie Bly.

Ta autentyczna postać, dziennikarka, tym razem wybrała się w podróż dookoła świata, zamierzając pobić rekord niejakiego Phileasa Fogga. I rzeczywiście, objechała świat w czasie prawie o tydzień krótszym, niż bohater powieści Julesa Verne. Nie cieszyła się swoim rekordem zbyt długo, bo trzy miesiące potem również jej rekord został pobity. Ale Nellie była jedyną kobietą, która wybrała się w ten podróż wbrew obyczajom i przyzwyczajeniom ludzi ze swojej epoki.

 

 

 

Jej zapiski można przeczytać tutaj:

 

http://digital.library.upenn.edu/women/bly/world/world.html


 

 

 

W rzeczywistości Nellie została wysłana w tę drogę za wiedzą swego wydawcy, choć w powieści jest to jej kolejny protest przeciwko sztywnym ramom, w jakie wtłaczano dziennikarki, mające pisać „o ślubach, pogrzebach i pogryzieniach przez psy”. Nellie, amatorka mocnych wrażeń i nerwowa feministka, pojechała dookoła świata bez zmrużenia okiem. Pomijając zabawne opisy, które mają na celu przekonać nas o nowoczesności dziennikarki, zabierającej ze sobą jedynie wielki słój kremu do twarzy i kilka woalek, Iluzja zbrodni to prawdziwa powieść przygodowa. Kto wychował się na Stevensonie, Mayu, Curwoodzie, Sienkiewiczu czy Szklarskim powinien przeczytać tę historię. Zwłaszcza, że akcja nie toczy się wszędzie i nigdzie, ale w bardzo konkretnych miejscach. W Egipcie, na Cejlonie i w Chicago. I bynajmniej nie jest to świat hoteli z opcją all inclusive. Dość powiedzieć, że czasami Nellie ma przysłowiowe więcej szczęścia niż rozumu, ale takie jest prawo bohaterów powieści przygodowych. Wpadają w tarapaty z wdziękiem i zawsze się z nich wyplątują.

 

To samo przytrafia się Nellie. Przypadkiem staje się świadkiem zabójstwa, a zamordowany zostawia jej przesyłkę, której pożądają zabójcy. Nellie musi udawać nieświadomą niczego kobietkę a jednocześnie prowadzić sprytne dochodzenie. Naraża się na utratę dobrej opinii, ale to nie powstrzymuje ją przed szukaniem sprawcy. Sama przy tym o mało nie traci życia. Znane i łatwe do przewidzenia zwroty akcji są doskonale okraszone opisami egzotycznych scenerii i rozterek znerwicowanej dziennikarki. Czyta się jednym tchem.

 

 

 

Trzeba przyznać, że w dobie, gdy film sensacyjny i przygodowy świeci triumfy napisanie powieści przygodowej jest sporym wyzwaniem. I zapewne wielu tego próbuje, z mizernym jednak skutkiem. Inaczej jest z Carol McCleary. Po sukcesie Alchemii zbrodni i wydaniu Iluzji zbrodni powstała już trzecia część The formule for Murder. Spodziewamy się jej tłumaczenia lada moment.

 

Za lekturę dziękuję wydawnictwu Bellona.