Strona główna Recenzje Thomas Enger „Bóle fantomowe” – recenzja

Thomas Enger „Bóle fantomowe” – recenzja

0
PODZIEL SIĘ

W kleszczach przeszłości

Cykl kryminałów Thomasa Engera o dziennikarzu Henningu Juulu został zaplanowany na sześć części ? polski czytelnik miał okazję poznać dwa: ?Letarg? i ?Bóle fantomowe?. Przyznam się, że zapowiada się niezwykły cykl, bo powieści Engera jak żadne inne wciągają jak wir swoją mroczną atmosferą niepokoju, strachu i koszmarnych wspomnień.

 

W ?Bólach fantomowych? powracamy do przeszłości Juula, czyli tragicznego pożaru, w którym zginął jego mały synek, Jonas. Przyczyn pożaru nie wyjaśniono, a straszne zdarzenie miało jeszcze jedną konsekwencję ? rozpadło się małżeństwo Henninga i Nory. Dziennikarz od dwóch lat żyje w piekle: wyrzutów sumienia, wątpliwości, bezsilnego zmagania się z losem. Mijający czas nie jest dla niego żadnym ukojeniem, wręcz przeciwnie ? przynosi coraz więcej udręki.

 

 

 

Tymczasem pojawia się szansa na rozwiązanie zagadki i być może ? uporanie się z demonami przeszłości. O pomoc do Juula zwraca się były egzekutor długów Tore Pulli, siedzący w więzieniu za zabójstwo pewnego szwedzkiego gangstera Broleniusa. Ofiara miała złamaną szczękę ? w taki sposób ciosy kastetem zadawał właśnie Pulli. On jednak twierdzi, że jest niewinny, prosi dziennikarza o pomoc, dowodząc jednocześnie, że posada informacje o pożarze, w którym zginął synek Juula. Zdaniem Pullego nie był to wcale wypadek. Zrozpaczony dziennikarz chwyta się tej jedynej szansy na rozwiązanie zagadki sprzed dwóch lat. Kiedy ginie Pulli Juul jest już pewien ? trafił na ślad rozwiązania sprawy śmierci swego dziecka. Zaczyna wikłać się w niebezpieczną grę, w której stawką może być jego życie.
Czy badając świat napakowanych osiłków ? bywalców siłowni i podejrzanych ochroniarzy znajdzie rozwiązanie zagadki śmierci Jonasa? Czy upora się z własnymi demonami i znajdzie ukojenie?
Powieść Engera czyta się świetnie ? akcja jest dynamiczna, nie traci napięcia. Wątki wikłają się w taki sposób, że Juul musi prowadzić dochodzenia w kilku równoległych sprawach. Od razu powiem, że nie wszystkie wątki są domknięte, na rozwiązanie niektórych musimy poczekać do kolejnych tomów. Także bohater jest interesującą postacią ? naznaczony piętnem smutku i cierpienia, koszmarem utraty ukochanego dziecka jest czytelnikowi bliski; potrafimy go zrozumieć, odczuć bezmiar jego rozpaczy. I ta finałowa rozgrywka na cmentarzu! Brawurowe rozegranie makabrycznego pomysłu!
Nie pozostaje mi nic innego jak zachęcić do czytania Engera, bardzo ciekawej postaci na firmamencie skandynawskich kryminałów.
Powieść przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Czarne