Strona główna Recenzje Przetrwać czyli ?Zombie survival. Podręcznik technik obrony przed atakiem żywych trupów? Maksa...

Przetrwać czyli ?Zombie survival. Podręcznik technik obrony przed atakiem żywych trupów? Maksa Brooksa

0
PODZIEL SIĘ

Recenzja Marty Guzowskiej

 

Ja to widzę tak: najważniejsze są dobre buty. Porządne, rozchodzone, ale nie za bardzo zniszczone, żeby podeszwa nie odpadła. Po parze dla każdego członka rodziny, którzy umie chodzić. Reszta to normalny zestaw survivalowca: nóż, podstawowa apteczka (rozbudowana może o antybiotyki), lina, i tak dalej, i tak dalej.

 

 

Poza tym koniecznie stalowy łom. Niezbyt ciężki, poręczny, super praktyczny, nie tylko do walki i obrony, ale gdyby trzeba się było gdzieś włamać. Jeśli idzie o broń palną, to mam wątpliwości, bo moje z nią doświadczenie równa się zeru, ale Brooks pisze, że przynajmniej jedna sztuka musi być i już. Może więc zdecydowałabym się na karabinek sportowy, którego zalety, zdaniem Brooksa, zdecydowanie przeważają nad wadami (i ponoć łatwo się nauczyć z niego strzelać).

Mieszkam na trzecim piętrze trzeciopiętrowego bloku o płaskim dachu, czyli, zdaniem Brooksa, w najbezpieczniejszym z możliwych miejskich budynków. Co prawda drzwi na klatkę są ze szkła i długo nie wytrzymają, ale można zniszczyć schody. A jeśli idzie o bardziej długofalowe schronienie, to mam już wybrane miejsce i zrobione wstępne rozpoznanie, ale nie zdradzę wam go, o nie!

Przezabawny, ale jednak trochę straszny ?podręcznik? Maksa Brooksa ?Zombie survival? utrzymany jest w konwencji wszystkich podręczników survivalowych: uczy jak przetrwać. W odróżnieniu od innych tego typu pozycji nie uczy jak przetrwać atak terrorystów, wybuch wojny atomowej czy upadek komety. Chodzi o tzw. epidemię zombie, czyli ofiar wirusa Solanum vanderhaveni. Brooks dzieli wybuch epidemii na 4 stopnie, od jednostkowych przypadków do pandemii, i radzi jak się szykować do każdej z nich. Dowiecie się jak się bronić w walce wręcz, jak zabarykadować budynek, zadbawszy uprzednio o dostateczne zapasy, jak podróżować na terenach opanowanych przez zombie, jak wreszcie przygotować schronienie na wypadek pandemii (i gdzie NIE jechać!). Książka jest pełna bezcennych informacji o samych zombie, które pomagają w skutecznym eliminowaniu stworów. Całość wieńczy niezwykle interesujący rys historyczny, przedstawiający ataki zombie na przestrzeni wieków.

Zainspirowana obejrzałam przy okazji film ?World War Z?, nakręcony według innej książki Brooksa. Z przykrością donoszę, że Brad Pitt w ogóle nie stosował się do rad swego scenarzysty. Nie obciął, na przykład, włosów, a przecież Brooks wyraźnie podkreśla, że krótka (mniej niż 2 cm) fryzura i obcisłe ubranie pomagają nie dać się złapać. Poza tym Brad Pitt pchał się w same centra miast (raz nawet z rodziną), a Brooks nie raz nie dwa pisze czarno na białym, że to czyste samobójstwo. Miał pan Pitt ogromnie dużo szczęścia, że w ogóle dożył końca filmu. Z drugiej jednak strony pomyślał o czymś, o czym Brooks najwyraźniej w ?Zombie survival? zapomniał: o taśmie izolacyjnej. Ten cudowny wynalazek, którego istnienie docenił już niejeden seryjny morderca, sprawdza się też świetnie w walce przeciw zombie pozwalając, domowym sposobem, umocować prowizoryczne osłony chroniące przed zabójczymi ukąszeniami. Koniecznie należy dopisać taśmę izolacyjną do listy niezbędnych rzeczy do zabrania.

?Zombie surival? czytałam na zmianę z innym podręcznikiem survivalowym, a mianowicie ?W Paryżu dzieci nie grymaszą?. Tym, którzy szykują się na obronę przed atakiem żywych trupów koniecznie polecam zaopatrzenie się w obie pozycje. Brooks bowiem zupełnie nie uwzględnił niebezpieczeństwa, jakie może sprowadzić na głowy członków grupy przekradającej się właśnie przez teren opanowany przez zombie dwulatek, który przeżywa okres buntu i rzuca się na glebę, wrzeszcząc, praktycznie co dwie minuty. Dlatego bez ?W Paryżu?? nie mamy z zombie szans.

?Zombie survival? Maksa Brooksa w tłumaczeniu Leszka Erenfeichta przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Zysk i S-ka