Strona główna Recenzje Prawdą jest śmierć ? recenzja ?Godziny szakala? Bernharda Jaumanna

Prawdą jest śmierć ? recenzja ?Godziny szakala? Bernharda Jaumanna

0
PODZIEL SIĘ

Recenzja Agnieszki Krawczyk

W namibijskim Windhuk nieznany zamachowiec, posługujący się automatycznym karabinem AK-47, popularnym Kałasznikowem, zabija szanowanego obywatela, Abrahama van Zyla. Morderstwo jest starannie przemyślane i zaplanowane, od razu widać, że to robota fachowca. Niedługo później policja znajduje kolejną ofiarę zabójcy z Kałasznikowem ? tym razem jest to przybyły właśnie z Frankfurtu Leon André Maree.

Śledztwo zostaje powierzone trzydziestoletniej czarnej policjantce Clemencii Garises, dla której samodzielne poprowadzenie sprawy, to wielka szansa. Jest młoda, rzutka i świetnie wykształcona, niedawno wróciła ze studiów kryminalistyczny odbytych w Europie. Cóż jednak z tego, gdy na każdym kroku Clemencia trafia na mur ? niechęci białych do czarnych, mężczyzn do kobiet, cywilów do policjantów. Dodatkowo sprawa zaczyna się komplikować, gdy młoda inspektor trafia na ważny trop ? obie ofiary były powiązane z politycznym mordem sprzed lat ? tajemniczym zabójstwem walczącego z apartheidem prawnika Antona Lubowskiego.

Lubowski także zginął od pocisku wystrzelonego z Kałasznikowa, co daje czytelny i symboliczny ślad. Badając sprawę, Clemencia dowiaduje się, że osób podejrzewanych o zlecenie zabicia prawnika było znacznie więcej ? czy wszystkie zginą z ręki mściciela z karabinem AK-47?
Akcja powieści toczy się w Namibii. Mało wiemy o tym afrykańskim kraju. Ze wstydem przyznam, że musiałam zerknąć na mapę, by zobaczyć, gdzie jest położony. To południowo-zachodni skrawek kontynentu, graniczący m.in. z Angolą i RPA. Niegdyś była to niemiecka kolonia, później terytorium mandatowe RPA, a niepodległość kraj uzyskał dopiero w 1990 roku.
Te polityczno-społeczne zawiłości są bardzo ważne w kryminale Jaumanna, stanowią jego tło wpływające na przebieg wydarzeń. Sprawa zabójstwa Antona Lubowskiego to element większej całości. Niesprawiedliwości i brudy czasów apartheidu rzutują bowiem na współczesne oblicze kraju. Kto mści się na zabójcach prawnika? Jego rodzina walczy o sprawiedliwość jedynie w sądzie, czy to zatem oznacza, że Lubowski miał jakiś oddanych wyznawców, którzy po latach sami wymierzają sprawiedliwość, linczując sprawców?
Polityczne zbrodnie sprzed lat, to zazwyczaj łamigłówki nie pozostawiające łatwych rozwiązań ? tak jest i w tym przypadku. Clemencia Garises stanie przed niełatwym zadaniem ? będzie musiała zmierzyć się nie tylko z zabójcą, ale i z traumatyczną historią swego kraju.
Mało jest kryminałów z wątkami afrykańskimi. Książkę Jaumanna porównałabym tutaj z ?Białą lwicą? Henniga Mankella, gdzie również mamy do czynienia z wyraźnie zarysowanym wątkiem politycznym (próba zamachu na Nelsona Mandelę).
?Godzinę szakala? pochwalić należy za bardzo staranną i bogatą obserwację społeczną. Clemencia Garises wywodzi się z ubogiej rodziny z biednych przedmieść stolicy. Jej policyjna pensja musi starczyć na utrzymanie wszystkich członków klanu, a jest ich niemało. To świat zatrzymany jakby w czasach kolonializmu ? z niezliczonymi ?ciotkami? będącymi głosem doradczym rodzin, szamankami i uzdrowicielkami. Z drugiej strony społeczeństwo namibijskie zmienia się ? jest silne swoją niepodległością. Wciąż jednak daje znać o sobie widmo apartheidu ? bogaci biali wyniośle traktują czarnych, jakby nie zauważając, że czasy się zmieniły. Gdy Garises wchodzi do domu pierwszej ofiary, Abrahama van Zyla, uderza ją, że przy stole siedzą wyłącznie biali. Oni traktują czarnoskórą policjantkę nie tylko z rezerwą, ale z pewnym lekceważeniem. Clemencia będzie musiała ostrożnie stąpać po tym kruchym lodzie kłamstw, nieufności i tłumionej nienawiści.
?Godzina szakala? to sprawnie poprowadzona i trzymająca w napięciu powieść sensacyjno-kryminalna. Może podobać się niezwykle sympatyczna kreacja głównej bohaterki i wnikliwie przedstawiony obraz współczesnej Namibii. Sprawa Antona Lubowskiego jest przy tym wydarzeniem autentycznym – Jaumann przeprowadził własne badania źródłowe i stwierdził, że mimo upływu czasu (prawnik zginął w 1989 roku), wciąż pozostało wiele niewyjaśnionych wątków. Jak sam podkreśla – właśnie te niedopowiedzenia stały się osią jego pomysłu na książkę.
No i ten lajtmotive powieści ? karabin AK-47? Czy pamiętają Państwo film ?Wzgórze Złamanych Serc?, gdzie sierżant Tom Highway (Clint Eastwood) uczy rekrutów o rodzajach broni, puszczając im nad głowami serię z Kałasznikowa. ?To jest AK-47? ? mówi ? ?Ulubiona broń waszego wroga?.

W ?Godzinie szakala? Kałasznikow też był ulubioną bronią wroga. Tylko kto nim jest?… Proszę sięgnąć po powieść!

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa ?Czarne?, premiera 19 czerwca