Strona główna Aktualności Cztery powody i cytat, dla których warto przeczytać „Alienistę” Caleba Carra

Cztery powody i cytat, dla których warto przeczytać „Alienistę” Caleba Carra

0
PODZIEL SIĘ

Cztery powody i cytat, dla których warto przeczytać „Alienistę” Caleba CarraOglądacie „Alienistę” na Netfliksie? My się trochę boimy 🙂 Nie dlatego, że to taki mocny serial (chociaż też). Ale książka jest tak dobra, że boimy się, czy film dotrzymuje jej kroku. A oto nasze powody, dla których warto przeczytać „Alienistę” Caleba Carra.

Powód 1

Wszyscy kochamy narodziny detektywistyki i dedukcji. W „Alieniście” ten proces jest wspaniale pokazany. Carr wprowadza nas w same początki detektywistycznego wnioskowania, razem z jego bohaterami poszukujemy rozwiązań. A w czasach, kiedy nawet nie do końca poważnie traktowano odciski palców, nie wszystko było możliwe.

Powód 2

Nie wiemy, jak Wy, ale my wprost kochamy powieści, które dzieją się w Nowym Jorku. To miasto ma w sobie coś magicznego. A Nowy Jork w 1896 r. to prawdziwa gratka. Gratka, dodajmy, pieczołowicie przez Carra opisana.

Powód 3

Jednym z bohaterów „Alienisty” jest Theodore Roosevelt. Tak, TEN Roosevelt, późniejszy prezydent Stanów Zjednoczonych. Fajnie zobaczyć go tutaj w całkiem innej roli niż ta, do której jesteśmy przyzwyczajeni.

Powód 4

W „Alieniście” pojawia się też element feministyczny: pierwsza nowojorska policjantka. Czy została wiarygodnie opisana? To już musicie ocenić sami!

Cytat

„Kreizler westchnął z głęboką irytacją. Wodzian chloralu był zmorą jego egzystencji. Ten bezbarwny, gorzki w smaku środek spowalniał pracę serca i w następstwie działał uspokajająco lub – jeśli podano go w większej dawce, co się zdarzało w wielu barach – usypiająco, czyniąc z człowieka łatwy cel dla złodziei i porywaczy. Większość lekarzy twierdziła jednak, że chloral nie powoduje uzależnienia (Kreizler gwałtownie z tym polemizował); ponieważ zaś jego dawka kosztowała dwadzieścia pięć centów, stanowił tanią i wygodną alternatywę dla pakowania opornego pacjenta w łańcuchy i skórzaną uprząż. Stosowano go więc bez ograniczeń, zwłaszcza w przypadku osób chorych psychicznie lub po prostu agresywnych, ale w ciągu ćwierćwiecza od jego wprowadzenia użycie leku rozszerzyło się na ogół społeczeństwa: w owych czasach można było kupić nie tylko chloral, lecz także morfinę, opium i inne temu podobne środki w każdej aptece. Tysiące ludzi zrujnowało sobie życie, wierząc, że chloral może ich „uwolnić od zmartwień i trosk i sprowadzić zdrowy sen” (jak to ujął pewien producent).”

(przekład Zuzanny Naczyńskiej)