Strona główna Recenzje Ostrze czerwonej kredki Carol Wyer – recenzja

Ostrze czerwonej kredki Carol Wyer – recenzja

0
PODZIEL SIĘ
Ostrze czerwonej kredki Carol Wyer – recenzja książki
Ostrze czerwonej kredki Carol Wyer

W idealnej rodzinie wszystko jest piękne: małżonkowie, dzieci, dom i kariery. Jednak niewiele potrzeba, by ta misterna konstrukcja posypała się jak domek z kart. Zwykle dzieje się tak, gdy pod podszewką idylli kryje się kłamstwo, obłęd i zło.

Abigail Thorne jest szczęśliwą żoną i matką, gdy nagle w jej życie wkrada się chaos. Ktoś jej zaczyna grozić, wysyła tajemnicze liściki, nagrywa dziwne wiadomości strasznym mechanicznym głosem, włamuje się na Facebookowe konto. Chce podważyć zaufanie kobiety do męża, przestraszyć ją.

W tym samym czasie Paul Matthews, milioner i znany niegdyś aktor, ulega dziwnemu wypadkowi nad jeziorem. Policja zaczyna podejrzewać morderstwo. Następuje cały szereg dziwnych i podejrzanych zdarzeń. Czy wszystkie te sprawy coś łączy, a ich podłożem są jakieś skrywane głęboko tajemnice, czy też to zwykłe zbiegi okoliczności? Sprawę musi wyświetlić komisarz Robyn Carter, wracająca do służby w policji po bardzo osobistej stracie.

Rodzinne sekrety

Powieść Carol Wyer, to sprawnie napisany i trzymający w napięciu psychologiczny thriller. Mamy tu wszystko, co lubimy w tym gatunku: dobrze opowiedzianą i przekonującą historię, liczne zmyłki i momenty, gdy tracimy oddech. Wyer wie, co to stopniowanie napięcia i potrafi zaskoczyć czytelnika. Jak sama przyznają w posłowiu, interesuje się psychologią i sama miała do czynienia z osobami podobnymi do głównej bohaterki.

Podstawowym tematem tej powieści jest oczywiście sekret, który ukrywany doprowadza do erozji rodzinę. Jak obecność takiej tajemnicy może wpłynąć na życie ludzi widzimy na przykładzie głównych postaci. Wielokrotnie w powieści pada stwierdzenie o odpowiedzialności – gdyby wcześniej wyznano prawdę, nie doszłoby do tragicznych wydarzeń. Gorzka refleksja, którą warto sobie wziąć do serca, bo brnięcie w kłamstwa, nie przynosi na dłuższą metę spokoju.

Bohaterki

„Ostrze czerwonej kredki” to również ciekawa powieść o kobietach i o tym jak walczą z traumą. Bohaterki tej powieści mają różne bolesne doświadczenia i w rozmaity sposób usiłują sobie z nimi radzić. Osuwając się w szaleństwo lub zemstę, czy też tak jak Robyn Carter – przepracowując je. Pisałam już o obwinianiu się. Właściwie każdy w tej powieści to robi. Spokój uzyskuje dopiero wtedy, gdy ktoś wyciąga do niego pomocną dłoń.

To także powieść o relacji matka-córka. W wersji prawidłowej oraz niezwykle wykrzywionej, patologicznej. Autorka zaproponowała nam psychologiczną wyprawę  w głąb zaburzonego układu między rodzicem a dzieckiem, aby pokazać, jak kształtuje się chora osobowość. Dowieść, że taki osobnik jest produktem chorych warunków i krzywd jakie go stworzyły.

Fabuła

Powieść Wyer to jednak przede wszystkim bardzo wciągający thriller, gdzie wszystko naprawdę jest na swoim miejscu i każdy element układanki pasuje. Uwagę zwraca również intrygujący tytuł – rekwizyt niezwykle ważny dla całości opowiadania, podobnie jak inne symboliczne przedmioty, choćby dziecięca zabawka, pluszowy królik.

Atmosferą książka wydawała mi się bliska „Ja nie wybaczam” Marka Hilla, a niektóre rozterki psychologiczne podobne do „Strażniczki kłamstwa” T.A. Cotterella. Bardzo ciekawie czytało mi się tę powieść o pokrzywionej rodzinie, w której tak naprawdę przejął stery najbardziej patologiczny element. Czy tak zawsze jest, że to zło bierze górę i dominuje nad dobrem, usiłując je zniszczyć i pogrążyć w chaosie? Robyn Carter stara się udowodnić, że nie. Toteż czekam na kolejne tomy serii z panią komisarz.

Robyn Carter

Na koniec właśnie jej chciałam poświęcić kilka zdań, bo to bardzo ciekawie zapowiadająca się bohaterka. Ma sobą tragiczne osobiste doświadczenie – o tym już wiemy, lecz nie zdradzę, o co chodzi. Jest świetnie wyszkoloną policjantką, ale również prywatnym detektywem. Ma niebywałą intuicję i zdolność błyskawicznego kojarzenia faktów. Jest przy tym wysportowana i pełna empatii. Czegóż chcieć więcej? To bohaterka, którą naprawdę można polubić. Robyn zmaga się z własnymi demonami, lecz potrafi okazać współczucie nawet przestępcy, niszczącemu życie innym. Policjantka, nie usprawiedliwiając jego zachowania, dostrzega bowiem głębokie krzywdy, które skrzywiły jego charakter i pchnęły go w szaleństwo.

Książka pod patronatem Zbrodniczych Siostrzyczek, za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Amber.

O Ostrzu czerwonej kredki u nas TUTAJ, fragment powieści TUTAJ