Strona główna Recenzje „Obok niej” Liliany Fabisińskiej – recenzja

„Obok niej” Liliany Fabisińskiej – recenzja

0
PODZIEL SIĘ

„Obok niej” Liliany Fabisińskiej – recenzjaKinga jest kobietą zbliżającą się do czterdziestki, która może o sobie powiedzieć, że ma szczęście – perfekcyjna rodzina i udane małżeństwo, świetna praca. Niespodziewanie na dwudziestoleciu studniówki wpada na dawnego kolegę z klasy. Kiedyś zupełnie nie zwracała na niego uwagi, teraz wybucha między nimi romans. Kobieta daje się namówić kochankowi na odejście od męża i związek z nim. Kiedy jednak wszystko jest już postanowione, piękna bajka zamienia się w koszmar, a życie zaczyna się walić jak domek z kart, jakby Kinga uruchomiła jakąś destrukcyjną siłę.

Fabisińska wspaniale w tej powieści manipuluje czytelnikiem: „Obok niej” zaczyna się jak romans – mamy spotkanie po latach, nagłą fascynację, namiętność. Lecz od początku jest coś więcej, jakieś niepokojące napomknięcia na marginesach, znak, że dzieje się coś więcej. Ten świat nie jest taki, jak się wydaje, zło kryje się pod powierzchnią. To prawda, że każdemu zdarzają się błędy, z tym że błędy jednych kosztują po prostu więcej. Książka zmienia się, zyskując ostrość i kryminalny podtekst, a szczególnie ważne stają się motywacje osobowościowe.

Nie jest tajemnicą, iż bardzo cenię sobie thriller psychologiczny i uważam, że wciąż mamy go za mało. Owszem, w Polsce bardzo chętnie czytane są zagraniczne autorki – bo tak się zdarza, że po ten gatunek chętniej sięgają pisarki – ale rodzimych twórców nie jest tak znowu wielu. Teraz dołącza do nich Fabisińska i robi to naprawdę w znakomitym stylu. Autorka świetnie wyzyskała możliwości kilku gatunków: thrillera, obyczajówki i powieści psychologicznej. Jej postaci są świeże, barwne i przekonujące. Często brakuje mi w powieściach pogłębionej psychologii bohaterów, przedstawienia ich motywacji i racji. Tutaj zrobiono to znakomicie. Kinga to osoba schwytana w pułapkę, ale mamy cały czas świadomość, że w takiej matni może znaleźć się każdy z nas. Bo łatwo zrobić fałszywy krok, znaleźć się w niewłaściwym miejscu, o niewłaściwej porze.

„Obok niej” to także powieść o rodzinie. Która pozornie funkcjonuje normalnie, ale naprawdę jest pełna różnych tajemnic i skaz. Prawda jest niejednokrotnie bolesna – przymykając oczy, godzimy się na zło, przyzwyczajamy się do niego, a to równia pochyła nie tylko dla związku, ale dla życia. Nie należy unikać konfrontacji „dla świętego spokoju”, bo można znaleźć się w sytuacji bez wyjścia. Fabisińska pokazuje z niezwykłą ostrością sytuację, która przytrafia się wielu kobietom: osiągają wiek średni, mają ustabilizowane i co tu kryć – trochę nudne życie, zaczynają pragnąć nowości. Zmiana może je bardzo zaskoczyć i to niekoniecznie pozytywnie.

No i to zakończenie – autorka tak myli czytelnika, że spodziewa się innego rozwiązania. Końcówka jest zatem bardzo zaskakująca i dająca do myślenia.

No cóż, „Obok niej”, to Liliana Fabisińska jakiej do tej pory nie znaliśmy. Widać, że autorka doskonale radzi sobie z thrillerem psychologicznym i warto, by szła w tym kierunku. Ja ze swej strony czekam na jej kolejne powieści w stylu domestic noir. Brawo!

Książka przeczytana dzięki uprzejmości wydawnictwa Filia