Strona główna Aktualności Kontekst społeczny jest ważny – wywiad z Małgorzatą Rogalą

Kontekst społeczny jest ważny – wywiad z Małgorzatą Rogalą

0
PODZIEL SIĘ
Kontekst społeczny jest ważny - wywiad z Małgorzatą Rogalą
Małgorzata Rogala, fot. Anika Nojszewska

Małgorzata Rogala to introwertyczka, miłośniczka języka francuskiego i muzyki jazzowej. Nałogowa czytelniczka. Lubi wstawać wcześnie rano, pić kawę z kardamonem i wsłuchiwać się w ciszę. Ma słabość do powieści Marca Levy`ego i domowych słodyczy wegańskich. Jest autorką powieści obyczajowej  „Kiedyś cię odnajdę” (2014), „Zapłata” (2015), „Dobra matka” (2016), „Ważka” (2017), „Zastrzyk śmierci” (2017), „Grzech zaniechania” (2018), „Kopia doskonała” (2018), „Zapłata” (2019), „Punkt widzenia” (2019) (biogram ze strony wydawcy, Wydawnictwa Czwarta Strona).

Ostatnio ukazała się powieść „Punkt widzenia” i z tej okazji przepytałyśmy Autorkę:

Zbrodnicze Siostrzyczki: Zacznijmy od tytułu: „Punkt widzenia” – czy zakłada subiektywność ocen i w ogóle sposobu postrzegania świata?

Małgorzata Rogala: Nie wierzę w obiektywną ocenę. Treść opinii formułowanych przez ludzi ma ścisły związek z ich światopoglądem, życiowymi doświadczeniami, etapem życia, wyznawanymi wartościami. Ludzie często wypowiadają się na tematy, o których nie mają pojęcia i przeceniają swoje zdolności przewidywania; zakładają, że wiedzą, jak postąpiliby będąc na miejscu innej osoby, nie są świadomi, że – cytując poetkę – „tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono”. Jeżeli kilka osób widzi to samo zdarzenie, każdy zwróci uwagę na coś innego; podczas robienia dwóch rzeczy w tym samym momencie, ponosimy koszty poznawcze; nikt nie widzi wszystkiego, nikt wszystkiego nie wie. Nawet jeśli bardzo się staramy, nie jesteśmy wolni od subiektywnych ocen. Nie bez znaczenia jest to, czy ktoś ma psa, czy los zwierząt jest mu obojętny; czy ma córkę, czy syna; czy żyje w szczęśliwym związku, czy przechodzi gehennę; czy jest religijny, czy raczej skłania się ku teorii ewolucji. Nie bez znaczenia jest stopień wrażliwości, poziom empatii, kwestia tolerancji. I wreszcie nie bez znaczenia jest samopoczucie fizyczne, obecność (lub brak) problemów osobistych, zakres zaspokojenia potrzeb. To wszystko ma wpływ na kształt opinii, na ocenę.

Kontekst społeczny jest ważny - wywiad z Małgorzatą RogaląJednym z bohaterów powieści jest sędzia, który styka się z internetowym hejtem. Chyba jednak bardziej cierpi na tym jego rodzina. Co pani myśli o tym zjawisku, tak powszechnym w dzisiejszych czasach?

Wypowiadanie się w internecie na każdy temat stało się powszechne, wielu osobom przychodzi z łatwością, a niektórzy uważają to za swój obowiązek. Sieć daje ludziom możliwość zaistnienia, to raj dla różnej maści frustratów i osobników z niską samooceną, którzy bez litości używają sobie na innych, żeby przez chwilę poczuć się lepiej. Jad nienawiści sączy się z ukrycia, nikt nikomu nie patrzy w oczy; pod osłoną pseudonimu i kolorowego obrazka anonimowy, sfrustrowany tchórz gnębi swoją ofiarę i obrzuca ją błotem. Nierównowaga sił jest tutaj oczywista, a gdy dodamy do niej powtarzalność działań i cierpienie atakowanej osoby, mamy do czynienia z przemocą w jej czystej postaci. Nie rozumiem, skąd w niektórych ludziach tyle okrucieństwa.

Czy zgodzi się pani ze stwierdzeniem, że powieści kryminalne w tej chwili lepiej niż powieści obyczajowe reagują na bolączki codziennego życia? Byłam zaskoczona jak aktualne tematy zostały poruszone w „Punkcie widzenia”.

W powieściach kryminalnych, których akcja dzieje się współcześnie, portretowana jest nasza codzienność, podejmowana jest problematyka społeczna, wyśmiewane są ludzkie przywary. Dzięki temu kryminał dostarcza czytelnikowi nie tylko rozrywki, ale również wywołuje zadumę, skłania do refleksji. Dotykanie społecznych bolączek stało się znakiem rozpoznawczym serii o Górskiej i Tomczyku, chociaż w sposób niezamierzony, raczej bezwiednie. Przecież ludzie nie żyją w próżni; są uwikłani w relacje interpersonalne, borykają się z problemami, mają rodziny, pracę i zdrowie, lub przeciwnie, cierpią z powodu ich braku. Kontekst społeczny jest ważny. Splot nieszczęśliwych okoliczności, lawina zdarzeń, wybuch tłumionych emocji, latami skrywany żal, to wszystko może spowodować, że człowiek zderzy się ze ścianą i uzna, że nie ma wyjścia.

Porozmawiajmy o najważniejszym temacie powieści, czyli gwałcie. Mam wrażenie, że chciała pani zwrócić również uwagę na wtórną wiktymizację ofiary w środowisku. Czy ma pani wrażenie, że o przestępstwie zgwałcenia zaczyna się mówić głośno i stanowczo potępiając sprawców, czy wciąż mamy tutaj wiele do nadrobienia?

Uważam, że jako społeczeństwo mamy wiele do zrobienia, ale nic się zmieni, dopóki wszyscy nie zaczniemy mówić jednym głosem, że gwałt jest aktem agresji, aktem demonstracji władzy i kontroli, nie ma nic wspólnego z namiętnością i popędem seksualnym. Mimo nagłaśniania tematu przez media i akcji społecznych, wciąż jest wiele osób, które kierują się krzywdzącymi stereotypami i rozprzestrzeniają szkodliwe mity na temat gwałtów, choćby to, że kobiety same są sobie winne (ubierając się i/lub zachowując w określony sposób), że same się proszą, albo – o zgrozo! – chcą być gwałcone. Wypowiadając takie stwierdzenia i nierzadko w nie wierząc, zdejmują odpowiedzialność z agresora. Zgwałcone kobiety są poddawane upokarzającej procedurze przepytywania; to one muszą tłumaczyć się z długości spódnicy, liczby wypitych drinków, godziny powrotu do domu oraz z tego, że dobrze się bawiły. Zgwałcona kobieta niejednokrotnie słyszy radę, żeby o „tym” już nie myślała i nie mówiła, że najlepiej zrobi, gdy zapomni. Gwałt to przemoc; usprawiedliwiając ją, dajemy na nią przyzwolenie.

Jaki będzie temat kolejnej powieści?

Tutaj będzie krótko – nigdy nie zdradzam swoich pomysłów, zwłaszcza gdy książka jest w fazie projektu. Lubię zaskakiwać czytelników, sprawiać im niespodziankę

Dziękujemy za rozmowę!

Nasza recenzja „Punktu widzenia” TUTAJ

Autorką zdjęcia Małgorzaty Rogali jest Anika Nojszewska, za udostępnienie zdjęcia dziękujemy Wydawnictwu Czwarta Strona