Recenzja Agnieszki Krawczyk
![]()
Steampunk. Ciekawe czy wszyscy z Państwa znają to określenie. Co to zatem jest ten steampunk? Wyobraźmy sobie, że rozwój techniki nie poszedł w kierunku elektroniki, ale pozostał przy mechanice. Otaczają nas więc bardzo skomplikowane maszyny parowe, odpowiednikiem komputera jest maszyna różnicująca. To świat Juliusza Verne?a, tylko w bardziej współczesnej stylistyce.
Steampunk jest więc gatunkiem fantastyki, ale chętnie wykorzystują go też autorzy kryminału. Tak właśnie jest w przypadku ?Dziewczyny w stalowym gorsecie?. Kady Cross proponuje nam zagadkę w tradycyjnych wiktoriańskich dekoracjach ? rysuje przed nami stylowy Londyn, z jego arystokratycznymi rodami i pięknymi przedmiotami wypełniającymi eleganckie siedziby zdegenerowanych bogaczy.
Główna bohaterka, Finley Jayne, ma kilkanaście lat i jest pokojówką w domu rodziny August-Raynes, jednej z najbardziej wpływowych w Anglii. Syn właścicieli, Felix, to typowy dla swoich czasów zblazowany młodzieniec, należący do ?gangu uprzywilejowanych drani? ? jak określa to sama autorka. Felix próbuje zgwałcić młodą służącą, ale Finley brawurowo odpiera jego atak ? drzemią w niej nadnaturalne siły. Po dotkliwym pobiciu syna chlebodawców nie pozostaje jej nic innego, jak ucieczka. Biegnąc, wpada pod koła welocykla innego arystokraty, dziewiętnastoletniego Griffina Kinga. Szybko okazuje się, że zarówno wybawca Finley, jak i jego przyjaciele wspólnie zamieszkujący posiadłość Greythorne, różnią się od reszty społeczeństwa, posiadając pewne unikalne i ponadnaturalne zdolności. Cała grupa zajmuje się przy tym wyjaśnianiem zagadek kryminalnych i ściganiem przestępców terroryzujących Londyn. Gdy zjawia się u nich Finley pracują nad sprawą morderczych automatonów?
Historię opisaną przez Kady Cross czyta się gładko i bez przykrości. Akcja biegnie żwawo, postaci są zarysowane wyrazistą kreską. Autorka miała też ambicję, by nieco pogłębić psychologicznie swą opowieść. Stąd rozmyślania głównych bohaterów o swojej inności, o wyobcowaniu spośród innych ludzi, granicach człowieczeństwa.
Mimo wszystko jednak ?Dziewczyna w stalowym gorsecie? wydaje mi się propozycją dla nastoletnich czytelników ? wielbicieli ?Zmierzchu? i serii o ?X-Menach?. Spod znaku właśnie tych dwóch pozycji są pojedynki w książce Cross oraz skomplikowane zawirowania uczuciowe. Co nie znaczy, że powieść nie nada się również dla starszych ? jest to na pewno kawałek dobrej rozrywki na długi jesienny wieczór. I spora dawka poetyki stempunku, którą ja osobiście bardzo lubię.
Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Fabryka Słów





