Strona główna Recenzje Hiszpańska czerń i biel ? recenzja ?Grobowca w Sewilii? Normana Lewisa

Hiszpańska czerń i biel ? recenzja ?Grobowca w Sewilii? Normana Lewisa

0
PODZIEL SIĘ

Recenzja Agnieszki Krawczyk

?Grobowiec w Sewilli? to pozycja absolutnie unikatowa na naszym rynku, którą każdy miłośnik Hiszpanii, a szczególnie ten zainteresowany historią hiszpańskiej wojny domowej powinien przeczytać. Do tej pory sądziłam, 

że nie ma lepszej książki opisującej przyczyny wojny domowej niż ?W hołdzie Katalonii? George?a Orwella. Teraz dołączył do niej ?Grobowiec w Sewilii? Normana Lewisa.

Pozycja Lewisa to skromna, zaledwie 136-stronicowa książka relacjonująca jego ?wyprawę życia?, czyli podróż, którą w młodości odbył ze swym szwagrem do Hiszpanii, tuż przed wybuchem wojny domowej.

Wyjazd sfinansował jego zamożny teść, Ernesto Corvaja, a oficjalnym celem była Sewilla, z której korzenie wywodził ród Corvaja.
Obaj młodzieńcy znaleźli się w Hiszpanii w momencie ogłoszenia stanu wyjątkowego i mieli niepowtarzalną okazję ujrzeć wrzenie, które wkrótce doprowadziło do wybuchu wojny. Jak się zresztą okazało, szwagier autora tuż przed wyjazdem wstąpił do partii komunistycznej, i dla niego wyprawa ta była więc czymś więcej niż tylko wycieczką w poszukiwaniu rodowych pamiątek.
Podróż po zrewoltowanej Hiszpanii nie jest prosta ? odcinek 200 kilometrów z Pampeluny do Saragossy bohaterowie przemierzają głównie pieszo. Daje im to niepowtarzalną okazję do obserwowania kraju i ludzi. Lewis robi ważne odkrycie ? Hiszpania jest krajem zawieszonym na granicy współczesności i XIX wieku. Są tereny, gdzie nowoczesność w ogóle nie dotarła ? ludzie żyją prosto, wręcz prymitywnie, mieszkając w wydrążonych w zboczach gór jaskiniach. Lewis potrafi pisać o tym pięknie i poetycko, prawdą jest, że jego reportażowa relacja z podróży, to już nowy gatunek piśmiennictwa. ?Dawna Hiszpania była krajem białych miast, natomiast panorama Saragossy była czarna?. To zderzenie ? wsi i małych miasteczek kojarzących się czasami mauretańskimi oraz nowych przemysłowych miast stanowi ważne napięcie w książce. Autor wiele miejsca poświęca na opisy sytuacji społecznej kraju w przededniu wojny, zamieszania panującego w umysłach ludzi, ciągłego niepokoju, strachu i niepewności. Znakomity jest opis podróż do Madrytu, gdzie wyraźnie czuje się już pomruki wojny. Lewis jak nikt inny, umiejętnie potrafi zobrazować przyczyny jakie doprowadziły do wybuchu wojny i przekazać czytelnikowi skomplikowane nastroje społeczne w bardzo subtelny sposób.
Historię, przedstawioną w ?Grobowcu w Sewilli?, autor spisał w starszym już wieku, wcześniej wielokrotnie opowiadał ją swoim dzieciom i krewnym. Jest to zatem relacja nie tylko dobrze przemyślana, ale i przefiltrowana przez doświadczenia całego życia pisarza. Tym bardziej zachwyca świeżość obrazu i przekazu.
Naprawdę ?Grobowiec w Sewilli? to prawdziwa perełka wśród wspomnień, tym ciekawsza, że relacji z hiszpańskiej wojny domowej mamy sporo, lecz relacji z okresu ją poprzedzającego ? już nie.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Czarne.