Strona główna Recenzje Hashtag Remigiusza Mroza – recenzja

Hashtag Remigiusza Mroza – recenzja

0
PODZIEL SIĘ

Hashtag Remigiusza Mroza - recenzjaPo budzącej moje mieszane uczucia Nieodnalezionej, Remigiusz Mróz zaproponował czytelnikom kolejny thriller psychologiczny, czyli mający dzisiaj swoją premierę Hashtag.

Jeszcze zanim ukazały się zapowiedzi, książka wzbudziła zainteresowanie, wiele kontrowersji i dyskusji, czy autor nie publikuje za często. To już bodaj czwarta pozycja Remigiusza Mroza w tym roku, ale która by nie była – czyta się ją z prawdziwym zainteresowaniem. Nie tylko zaciekawia fabułą, ale samą konstrukcją powieści, gdzie pomieszano dwa typy narracji – pierwszoosobową i relację w trzeciej osobie. Ten zabieg pozwala na zwielokrotnienie perspektywy i sprawia, że cała historia staje się dla czytelnika jeszcze bardziej osobliwa i pełna emocji. Dodaje też tej książce atmosfery – mrocznej i niepokojącej.

#apsyda

A fabuła jest taka – zmagająca się z otyłością Tesa, osoba pełna kompleksów i fobii dotyczących swego wyglądu (a przy tym niezwykle inteligentna i błyskotliwa) otrzymuje dziwnego SMS-a z paczkomatu. Ma odebrać przesyłkę, której wcale nie zamawiała. Bardzo dobry punkt wyjścia – czy w tym momencie lektury nie zastanawiają się Państwo, jak byście postąpili? Ja tak. Co bym zrobiła – zwyciężyłby pragmatyzm (może ktoś chce mnie na przykład oszukać, naciągnąć na jakiś towar), czy ciekawość? Nie muszę mówić, co zwycięża u Tesy. Odebranie przesyłki rozpoczyna skomplikowaną grę z psychopatą. Hashtag „Apsyda” umieszczony na dołączonej do przesyłki kartce, prowadzi bohaterkę na trop wielkiej tajemnicy – posługują się nim na Twitterze osoby od dawna uznane za zaginione i być może zmarłe. Kim zatem jest Architekt i jakie są jego intencje? Dlaczego wciągnął w swoją grę właśnie Tesę?

#dysocjacje

Motyw „wiadomości zza światów” był już przez Mroza wykorzystany w Nieodnalezionej (gdzie akcję inicjował post na Facebooku), tutaj został twórczo rozwinięty. Autor ma oko i ucho do aktualnych spraw i bolączek. Umie też wyciągać na światło dzienne różne nasze fobie i lęki. Ile razy zastanawiamy się nad irracjonalnymi scenariuszami typu: co by było, gdyby komputer w urzędzie niespodziewanie stwierdził, że nas nie ma… gdybyśmy wyszli na ulicę i nagle zniknęli… Mam wrażenie, że takie myśli są naturalne dla ludzi XXI wieku trochę zagubionych w pełnej technologii cywilizacji. Gdzie człowiek staje się rzędem cyfr w PESEL-u, czy niewolnikiem swego smartfona. Mróz umie takie rzeczy obserwować i je analizować.

Hashtag jest nie tylko sprawnie napisanym thrillerem psychologicznym, o bardzo dobrze zawiązanej i poprowadzonej akcji. Autor pokusił się tu o analizę pewnych zmian psychicznych, które potrafią całkowicie odmienić człowieka. Książka zawiera więc też refleksję nad pytaniem kim właściwie jesteśmy i jak nasze widzenie siebie ma się do rzeczywistości i oglądu innych.

#mistrzsuspensów

Bardzo dobra książka. Remigiuszowi Mrozowi trzeba przyznać, że umie złapać czytelnika za gardło w pierwszym rozdziale i nie puścić do ostatniego. Ja przynajmniej przeczytałam Hashtag w jeden dzień, nie mogąc go odłożyć.

Książka przeczytana dzięki uprzejmości Wydawnictwa Czwarta Strona