Strona główna Inne Specjalnie dla Zbrodniczych Siostrzyczek: wywiad z Lee Childem!

Specjalnie dla Zbrodniczych Siostrzyczek: wywiad z Lee Childem!

0
PODZIEL SIĘ

 

Wielbiciele Jacka Reachera mogą już kupić kolekcję wszystkich powieści Lee Childa, w jednolitej szacie graficznej. A u nas dziś dla wielbicieli Jacka Reachera wywiad z Lee Childem, specjalnie dla Zbrodniczych Siostrzyczek! Niepowtarzalna okazja, żeby dowiedzieć się czegoś więcej o Waszym ulubionym bohaterze i jego twórcy.

 

 

Zbrodnicze Siostrzyczki: Czy Jack Reacher używa kondomów (uprawia seks w prawie każdej książce)? A jeśli je używa, skąd je bierze? Bo w kieszeniach nie nosi niczego poza szczoteczką do zębów, kartą do bankomatu i paszportem…

 

Lee Child: Oczywiście Reacher uprawia bezpieczny seks. Ale proszę nie zapomnieć, że to bystry facet i pociągają go tylko bystre kobiety, dlaczego więc to one nie miałyby mieć przy sobie kondomów?

 

Z.S.: Skoro już mówimy o szczoteczce do zębów: dlaczego Reacher ją nosi. Szczoteczki są przecież tanie i można je wszędzie dostać.

 

L.Ch.: Reacher nie zawsze jest akurat w mieście z drogeriami otwartymi przez 24 godziny. Zresztą gdyby zdecydował się nie nosić szczoteczki i tak de facto musiałby ją nosić: kupowałby ją w ciągu dnia i nosił przy sobie, aż użyje ją wieczorem i rano. Traciłby mnóstwo czasu musząc co chwila rozglądać się za drogerią. Reacher to pragmatyk, bardziej mu się opłaca mieć zawsze w kieszeni składaną szczoteczkę.

 

Z.S.: A skąd bierze pastę do zębów? Czy motele w Ameryce zawsze oferują ją swoim gościom?

 

L.Ch.: Niektórzy ludzie nie używają pasty, tylko np. sody i soli. Reacher jest pomysłowy. Proszę się nie martwic o jego zęby.

 

 

Z.S.: Reacher przemieszcza się z miejsca na miejsce, pojawia się i znika. Czy jest wzorowany na prawdziwej osobie?

 

L.Ch.: Nie, Reacher nie ma nic wspólnego z żadną prawdziwą osobą, tylko jest wcieleniem pragnienia wielu ludzi, aby być wolnym od odpowiedzialności. Zero trawnika, który trzeba kosić, zero prania, które trzeba wozić do pralni, zero rachunków do płacenia… kto by tak nie chciał?

 

Z.S.: No to przejdźmy od Jacka Reachera do Lee Childa. Czy być kimś takim jak Jack to Pana niespełnione marzenie?

 

L.Ch.: Oczywiście!

 

Z.S.: Zanim zaczął Pan pisać powieści, pracował Pan przy scenariuszach takich seriali jak „Z powrotem w Brideshead” czy „Klejnot w koronie”. A tu nagle doskonała znajomość broni palnej; Jack jest w tej dziedzinie prawdziwym ekspertem.

 

L.Ch.: To częściowo wynik studiowania wszelkich dostępnych podręczników, a częściowo konsultacji z ekspertami z wojska i policji.

 

Z.S.: Reacher jest doskonałym obserwatorem, z wielką intuicją. Czy studiował Pan psychologię?

 

L.Ch.: Studiowałem prawo, a tam bardzo poważnie traktuje się ludzkie zachowania.

 

Z.S.: Uzależnienie od kofeiny, płynny francuski, nieodczuwanie strachu… Jak dużo Reacher ma z Pana?

 

L.Ch.: Wszystko, co piszę, ma jakieś korzenie w moim własnym życiu. Spuszczam tylko trochę z tonu opisując sceny przemocy, żeby książki były bardziej realistyczne 🙂

 

Z.S.: Czy ma Pan rytuały związane z pisaniem?

 

L.Ch.: Każdą kolejną powieść rozpoczynam 1 września.

 

Z.S.: I tradycyjne ostatnie pytanie Zbrodniczych Siostrzyczek: Pana ulubiona książka. I dlaczego właśnie ta?

 

L.Ch.: Nie powinno się pytać zagorzałego czytelnika o jego ulubioną powieść; jakim cudem mam dokonać wyboru wśród tysięcy książek, które ogromnie mi się podobały? Gdybym naprawdę musiał wybrać jedną, chyba byłby to „Wybór Zofii” Williama Styrona. Wspaniała rzecz! Wracałem do niej wielokrotnie.

 

Z.S.: Dziękujemy za rozmowę!