Strona główna Recenzje J. Bourin, Sekrety kobiet złotnika

J. Bourin, Sekrety kobiet złotnika

0
PODZIEL SIĘ

Jeanne Bourin, Sekrety kobiet złotnika

Recenzja Adrianny Michalewskiej


Autorka stworzyła historię, obok której nie sposób przejść obojętnie. Średniowieczna powieść o miłości niespełnionej, takiej, która szarpie trzewia i odbiera sen, to główny motyw Sekretów kobiet złotnika.

Piękna Matylda, kobieta w wieku trzydziestu pięciu lat, wydaje za mąż swą córkę, złotowłosą Florencję. Zarówno Florencja, jak i jej wybranek Filip, są dworskimi minstrelami, twórcami poezji miłosnej. Na ślubie pojawia dwudziestoośmioletni Wilhelm, sukiennik i dostawca skór na dwór króla Ludwika IX Świętego. Mężczyzna nie odrywa oczu od młodziutkiej panny młodej i nietrudno zgadnąć, że pragnie jej jak niczego na świecie. Tymczasem silny i męski Wilhelm rozbudza zmysły jej matki, Matyldy, która od lat żyje w przymusowym celibacie, ze względu na niemoc niemłodego jej męża. 

Delikatny Filip nie potrafi uchronić swej atrakcyjnej żony przed zakusami jeszcze innego mężczyzny – goliarda – rozbójnika, Artusa Czarnego. Jedynym, które może ocalić dziewczynę przed gwałtem jest oczywiście jego silny kuzyn. Jak łatwo zgadnąć, z tego wszystkiego wynikną jedynie kłopoty. Ale takie jest podstawowe założenie kultury dworskiej. Któremu zalotnikowi ulegnie Florina? 

Powieść jako gatunek wywodzi się z północnej Francji, ze strefy języka langue d?o?l, który był przeciwieństwem południowego langue d?oc, stosowanego do tworzenia pieśni dwornych. Stworzony w 1200 r. traktat dotyczący gramatyki i retoryki Les razors de trobar porusza zagadnienie podziału literatury w zależności od używanego języka.

Według autorów książki Historia literatury francuskiej (K. Dybeł, B. Marczuk, J. Prokop) bohater powieści nie jest epickim rycerzem. Jest przede wszystkim kochankiem w zbroi rycerskiej, który motywowany jest w swoich działaniach przez miłość, będącą celem i środkiem wypełniającym jego życie. Ma w sobie wiele z greckiego herosa. Jest to o tyle naturalne, że XII w. (przypomnijmy, że Sekrety to XIII wiek, czyli literatura francuska kwitnie) to czas renesansu literatury antycznej w średniowiecznej Francji. Zapożyczono toposy i formuły retoryczne, a także sposób konstruowania losów bohaterów determinowanych do działania miłością jako jedynym źródłem sprawczym.

Wilhelm nie jest rycerzem, ale ma wszelkie jego cechy. Jest silny, bogaty, pożądany przez kobiety i łatwo traci serce dla niewłaściwej kobiety. Kto zna opowieści o Tristanie i Izoldzie, czy opowieści arturiańskie ten wie, że  średniowieczna miłość to pasmo udręk, żądzy i niespełnienia. Niezwykle zmysłowe ujęcie zagadnienia, to dodatkowy atut Sekretów kobiet złotnika.

Autorka przedstawiła powieść z niezwykłym artyzmem. Drobiazgowe opisy rzeczywistości kobiet czasów wieków średnich, kultura biesiadna, obyczaje panujące na ulicach, w kościołach XIII-wiecznego Paryża to kolejny atut tej książki. Wstęp do niej napisała Regine Pernoud, znana francuska mediewistka, która przekonała nas we wstępie, że średniowiecze nie było ani tak ciemne, ani tak brudne, jak nam się dzisiaj wydaje. Jeśli dodać do tego wszechobecną miłość, to zaiste, były to bardzo romantyczne czasy.

 

Polecam. Powieść przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Noir sur Blanc.