Dzisiaj coś, na co wszyscy długo czekaliśmy. Zbrodnicze Siostrzyczki, ale i Wy, prawda? Weekend z… JACKIEM REACHEREM!
Zbrodnicze Siostrzyczki kochają się w Reacherze na zabój. Trudno się dziwić: facet jest przystojny (ale bez przesady), ma 195 cm wzrostu, ok. 100 kg żywej wagi, 127 cm w klatce piersiowej. Były żandarm wojskowy, bez prawa jazdy, adresu i osób na utrzymaniu. Potężny i inteligentny gość, który z przyjemnością wymierza sprawiedliwość, a potem odchodzi w stronę zachodzącego słońca. Na myśl o kolejnej powieść Lee Childe’a miękną nam kolana. „Zmuś mnie” połknęłyśmy jednym tchem. Zapraszamy!
Tym razem Jack Reacher wysiada o zmroku na maleńkiej stacyjce o nazwie Matczyny Spoczynek, w „środku niczego”. Wysiada, bo zaintrygowała go dziwna nazwa. Na jego spotkanie wychodzi dziewczyna, która szybko przeprasza, wzięła go za kogoś innego. W Matczynym Spoczynku jest tylko jeden motel, więc zarówno dziewczyna jak i Jack spędzają tam noc. Następnego dnia Jack wyrusza na zwiedzanie miasteczka, a dziewczyna czeka na kolejny pociąg. Zaś Jacka zastanawia dziwna wrogość mieszkańców do obcych. Zupełnie, jakby mieli coś do ukrycia…
„Zmuś mnie” Lee Child
Wydawnictwo Albatros
Tłumaczenie Jan Kraśko

Lee Child
Urodził się w Coventry jako Jim Grant, w dzieciństwie przeszedł szkołę życia na ulicach Birmingham. Ojciec, irlandzki protestant, urzędnik skarbówki, nigdy nie był z niego zadowolony. Mama liczyła, że Jim i jego trzej bracia „wyjdą na ludzi”. Rodzice nie rozumieli współczesności, byli „przedwojenni”. Jim co prawda ukończył przykładnie prawo, ale ciągnęło go do teatru. Został asystentem reżysera, potem reżyserem, a wreszcie dyrektorem programowym w Granada Television w Manchesterze. Pracował m.in. nad znanymi polskim widzom serialami „Klejnot w koronie” i „Powrót do Brideshead”. Następstwem jego związku z szołbiznesem była konieczność przybrania pseudonimu – dla odróżnienia od aktora Jima Granta. Wtedy narodził się Lee Child. W wieku czterdziestu lat Child z dnia na dzień stracił posadę w telewizji. Miał oszczędności na siedem najbliższych miesięcy, ale też pewność, że nie chce już pracować jak do tej pory na etacie. Jako fan Grishama i Connelly’ego, a przede wszystkim cyklu powieściowego Johna D. MacDonalda o detektywie Travisie McGee, zabrał się za pisanie pierwszej książki. Anegdota mówi, że żona pesymistycznie wieszczyła postawnemu Childowi karierę pracownika supermarketu, który układa towary i podaje klientom produkty z wysokich półek – tak powołała do życia Reachera („tego, który sięga”). Ten były żandarm armii amerykańskiej został bohaterem Poziomu śmierci i najwyraźniej spodobał się czytelnikom. Każda kolejna część tego sensacyjnego cyklu sprzedawała się jeszcze lepiej – na rynku jest już dwudziesta, a łączna ilość sprzedanych egzemplarzy przekroczyła sto milionów. Reachera zna cały świat.





