Strona główna Aktualności Tajemnica pewnego dworku – recenzja Zbrodni w szkarłacie Katarzyny Kwiatkowskiej

Tajemnica pewnego dworku – recenzja Zbrodni w szkarłacie Katarzyny Kwiatkowskiej

0
PODZIEL SIĘ

Recenzja Agnieszki Krawczyk

Nie od dzisiaj wiadomo, że stworzenie kryminału w oparciu o schemat „morderstwa w zamkniętym pokoju” jest bardzo trudne. Jak sobie poradziła z tym niełatwym wyzwaniem Katarzyna Kwiatkowska i czy możemy ją już nazywać „polską Agathą Christie”? Przekonajmy się…

Akacja powieści toczy się w 1900 roku w Jeziorach pod Poznaniem. Główny bohater, Jan Morawski, detektyw-amator, przybywa tam na ślub swej pięknej kuzynki Heleny Jezierskiej z zamożnym sąsiadem Andrzejem Ostrowskim. Na miejscu Morawski dowiaduje się wstydliwie ukrywanej tajemnicy – Jezierscy stoją na granicy bankructwa, spowodowanego niezbyt fortunnymi inwestycjami seniora rodu, pana Jerzego. Jerzy to wynalazca i po trosze fantasta – chwyta się różnych pomysłów, co roku zmienia profil produkcji rolniczej, łapie jak się to mówi – zbyt wiele srok za ogon. Córka i żona kochają go jednak i wybaczają wszelkie szaleństwa, uważając za wizjonera i człowieka wielkiej mądrości. Trudno się dziwić, że w takim otoczeniu pada zupełnie fantastyczny pomysł na wydobycie się z długów – Jan Morawski ma pomóc w odnalezieniu legendarnego skarbu, ukrytego gdzieś w posiadłości przez dziadka. Ten skarb to z jednej strony ratunek dla Jezior i posag dla Heleny. W dworku pojawiają się tymczasem goście i cała sytuacja zaczyna się komplikować. Ale naprawdę skomplikuje się, gdy w nocy padnie strzał i okaże się, że ofiarą jest ktoś, kogo śmierć była wielu osobom bardzo na rękę…

 

 

 

Książka Kwiatkowskiej jest zgrabnym przykładem kryminału retro. Autorkę należy pochwalić za bardzo finezyjną intrygę, świetne poprowadzenie zagadki zamkniętego pokoju. Tak jak mówiłam, znany z powieści Agathy Christie motyw „wszyscy jesteśmy podejrzani” to trudne wyzwanie dla pisarza. Kwiatkowska w pełni mu podołała. Pozostawiła na stronach powieści wiele tropów, ale do końca nie odkryła kart – rozwiązanie zagadki jest naprawdę zaskakujące. Bohaterowie także są świetnie narysowani – Morawski to dandys i obieżyświat, w którym powoli budzi się świadomość narodowa, Helena jest intrygująca, a jej piękna powierzchowność kryje niejedną tajemnicę, Jerzy Jezierski to zaprzeczenie stereotypu szlacheckiego hreczkosieja, bliżej mu do bohaterów Żeromskiego niż Orzeszkowej, jego żona także jest postacią niejednoznaczną. Do kompletu mamy femme fatale niemieckiego pochodzenia (bratowa Jerzego, Ewelina), wraz pasierbicą, młodą zahukaną dziewczyną, cierpiącą na blednicę, niczym bohaterka „Anny Kareniny” Kitty Szczerbacka. Galeria postaci jest naprawdę ciekawa i nietuzinkowa, więc czytelnik z zaangażowaniem śledzi postępy dochodzenia prowadzonego przez Morawskiego i niemieckiego policjanta Joachima Engla.

Pewien mankament tej książki stanowi duże zagęszczenie rozmaitych, nie do końca wygranych wątków – mamy więc poszukiwanie skarbu, które co jakiś czas zupełnie ginie nam z oczu, sprawę narodową związaną z powstawaniem Związku Ziemian, niezwykłą romansową intrygę związaną z Heleną oraz kilka innych pomniejszych historii. Nagromadzenie pobocznych wątków, niestety, nieco zaciemnia odbiór tej – skądinąd bardzo dobrze napisanej – opowieści.

Książka Kwiatkowskiej nieuchronnie skojarzyła mi się z „Ostatnią wolą” Joanny Szwechłowicz. Mamy tu do czynienia zarówno z podobieństwem czasów, miejsca (Wielkopolska), jak i scenerii. U Szwechłowicz jest to Sylwester w małym dworku, u Kwiatkowskiej ślub. Obie pisarki zaprezentowały nam zróżnicowanych ideowo bohaterów i miały ambicję pokazać coś więcej niż tylko zagadkę kryminalną, a mianowicie powiedzieć coś o ówczesnej sytuacji społecznej. I u Kwiatkowskiej, i u Szwechłowicz intryga kryminalna jest zgrabna i interesująca, a zakończenie zaskakuje. I choć obie próby rozwiązania zagadki zamkniętego pokoju uznaję za udane, to wydaje mi się, że na „polską Agathę Christie” przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać!

Za książkę dziękuję wydawnictwu Znak.

A TUTAJ fragment powieści