Strona główna Inne Przerażające czyli „Za zamkniętymi drzwiami” B.A. Paris

Przerażające czyli „Za zamkniętymi drzwiami” B.A. Paris

0
PODZIEL SIĘ

 

Recenzja Marty Guzowskiej

Ta książka jest przerażająca. Tak przerażająca, że nie będziecie w stanie się od niej oderwać. Z przerażenia i z fascynacji tym przerażeniem. Uczciwie ostrzegam, to jest powieść na jedno posiedzenie. Nie liczcie na to, że wyjdziecie z pociągu, z tramwaju, zamkniecie książkę i pójdziecie do pracy. Nie liczcie na to, że wyłączycie światło w połowie, bo następnego dnia trzeba wstać do pracy. Nie zrobicie tego, nie uda wam się. Dlatego wybierzcie wolny wieczór (powieść nie jest gruba), taki całkowicie wolny, przed dniem wolnym od pracy. Taki wieczór, w którym żaden członek rodziny nie będzie miał do Was sprawy. Bo i tak nie usłyszycie, czego od Was chce. W ogóle nie usłyszycie, jeśli ktoś będzie coś do Was mówił.

 

 

Konstrukcja „Za zamkniętymi drzwiami” jest przerażająco prosta. Z pozoru bardzo szczęśliwa para (może pani domu nieco znerwicowana, ale nic ponad normę). Pod powierzchnią koszmar. Koszmar bez dziur, bez szczelin. Jak wodoodporny worek, który zakłada się na głowę, żeby kogoś udusić.

Nie chcę zamieszczać spojlerów, zasługujecie na pełne zaskoczenie. Ale powiem tyle: od połowy, mniej więcej, starałam się ze wszystkich sił dopatrzyć jakiejś dziury w fabule. Jakiegoś wyjścia z sytuacji, jakąś przeoczoną furtkę, którą główna bohaterka mogłaby wykorzystać i wydostać się z opresji. Niczego takiego nie znalazłam. Dlatego ta powieść jest tak przerażająca.

Ta książka jest też przerażająco dobrze napisana. Żadnych zbędnych zdań, żadnych zbędnych słów. Wszystko to, co potrzebne, żeby czytelnik poobgryzał wszystkie paznokcie. Doskonała!