Strona główna Aktualności Dziś premiera: Lee Child „Nocna runda”

Dziś premiera: Lee Child „Nocna runda”

0
PODZIEL SIĘ

Dziś premiera: Lee Child „Nocna runda”Jeśli ktoś z Was jeszcze nie słyszał o moim uwielbieniu dla powieści Lee Childa, to znaczy, że stanowczo za rzadko tutaj bywa. Lee Child lekko mieści się w pierwszej dziesiąte moich ulubionych pisarzy, spokojnie w pierwszej piątce i pewnie też w pierwszej trójce. Co jest dziwne, kiedy sobie przypomnimy, że stworzył tylko jednego bohatera. Ale, o mamo!, cóż to za bohater!

Jack Reacher jest klasycznym archetypem jeźdźca znikąd.

Emerytowany wojskowy żandarm (czyli, jak sam wyjaśnia, taki wojskowy policjant) przez całe życie przerzucany z jednej zagranicznej bazy do drugiej, postanawia poznać Stany Zjednoczone. Przemieszcza się więc po kraju, czasem autobusem, a czasem stopem, zawsze bez bagażu, tylko z paszportem i szczoteczką do zębów. Ale nic z tego, Reacher nie jest żadnym lumpem, po prostu nie lubi mieć rzeczy. Co kilka dni wyrzuca całe ubranie i kupuje nowe. Twierdzi, że to i tak taniej, niż mieć całą szafę ciuchów, dom i kredyt. I pewnie coś w tym jest.

Każda przygoda Jacka Reachera zaczyna się, kiedy Reacher wysiada z jakiegoś środka lokomocji.

Czasem z nudów, czasem planowo, a czasem, bo go wyrzucają, albo autobus się psuje. W „Nocnej rundzie” Reacher zobaczył na wystawie lombardu sygnet kadetki z West Point. Reacher sam kończył tę wojskową uczelnię i wie ile to kosztuje wysiłku. Nie uważa, żeby ktoś pozbył się takiej pamiątki dobrowolnie. Kupuje więc sygnet i postanawia odszukać jego właścicielkę. Za cały komplet informacji ma tylko wyryte w środku obrączki inicjały S.R.S i datę 2005. I pakuje się prosto w kłopoty.

Dużą część uroku książek o Jacku Reacherze stanowi to, jak on się z tych kłopotów wydobywa. Robi to z wdziękiem byka rozwalającego twardą głową ścianę z cegieł. Fan tych powieści dobrze wie, że Reacher zawsze zwycięży. Interesuje nas jedynie, w jakim stylu to zrobi. A styl jest zawsze wspaniały.

A ja, kiedy czytam powieści Lee Childa, mam ochotę zadać mu mnóstwo pytań.

Czy kiedyś służył w armii? Dlaczego lubi wojskowych? Czy kiedykolwiek bił się na pięści? Czy naprawdę nocuje czasem w takich małych motelach przy opuszczonych drogach, jak Jack? Dlaczego Reacher nie ma komórki?

Pewnie słyszeliście już, że za kilka tygodni Lee Child będzie w Warszawie. Wreszcie będzie okazja, żeby zadać te wszystkie pytania, które nurtują każdego fana jego powieści. A tymczasem delektujcie się „Nocną rundą”. Jak zwykle u Childa – jest czym!