Strona główna Aktualności Dziś premiera: Adrian Bednarek „Obsesja”

Dziś premiera: Adrian Bednarek „Obsesja”

1
PODZIEL SIĘ
Od dziś w księgarniach „Obsesja”, druga część trylogii Adriana Bednarka.
W życiu nie ma szczęśliwych zakończeń. Są tylko próby radzenia sobie z kolejnymi dramatami.

„Przerażająca historia o ludzkich obsesjach i namiętnościach”

Polecam – Magda Stachula

Siedem lat po opuszczeniu kliniki psychiatrycznej życie Oskara Blajera wreszcie wkracza na właściwe tory. Kupił nieduży dom pod miastem, jego książki znajdują się na listach bestsellerów, sprawia wrażenie człowieka sukcesu.

Ale to tylko fasada stworzona na potrzeby świata zewnętrznego. Wychodząc z kliniki nieświadomie podpisał dokument obligujący go do regularnych sesji terapeutycznych u doktor Marty Makuch. Młoda lekarka jako jedyna nie wierzy, że Oskar jest wyleczony. I ma rację: Blajer nigdy nie pogodził się ze śmiercią Luizy. Jej brak doskwiera mu coraz bardziej, a próba zastąpienia ukochanej inną kobietą omal nie doprowadza do tragedii. Mężczyzna wyciąga wnioski i układa plan, mający ostatecznie wypełnić pustkę po Luizie.

Zrobi wszystko, żeby osiągnąć swój cel, nawet jeśli ceną za jego spokój będzie ludzkie życie.

 Adrian Bednarek – ur. w 1984 r. w Częstochowie – absolwent Akademii Ekonomicznej w Katowicach. Od lat zafascynowany tematyką kryminalną, w szczególności postaciami seryjnych morderców. Wielki fan sportu żużlowego, nałogowy biegacz. Pisanie uważa za swoją największą pasję. Uwielbia tworzyć historie, w których głównymi bohaterami są skomplikowane, czarne charaktery. Sympatię czytelników zyskał dzięki powieściom „Pamiętnik diabła” (2014) i „Proces diabła” (2015), opisującym losy Kuby Sobańskiego, seryjnego mordercy z Krakowa.

Jego „Pasażer na gapę” otrzymał tytuł Najlepszego Thrillera 2019 roku według serwisu granice.pl.

 Od Autora:

„Obsesja” jest naturalną konsekwencją stworzenia „Inspiracji”. Oskar Blajer wszedł do mojej głowy tak głęboko, że wyparł pozostałe książkowe pomysły. Już podczas pisania epilogu myślałem o kontynuowaniu tej przygody. Od kilku lat nie napisałem żadnej dwuczęściówki ani serii. Ciągle szukałem bohatera, który przypadłby mi do gustu na tyle, żeby związać się z nim na dłużej.

Na początku „Obsesji” w ogóle nie potrzebowałem szukania olśnień, nie głowiłem się nad fabułą. Wszystko układało się naturalnie, książka „pisała się sama”, prawie jak przy debiucie. Powieść pochłaniała mnie do tego stopnia, że zaszywałem się w swoim gabinecie nawet podczas majówki. Dopiero pod koniec zabrnąłem w kozi róg.

Tym razem przełom nastąpił na wycieczce rowerowej z żoną i synem. Pedałowanie pod górkę w solidnym słońcu zaowocowało pomysłem na rozwiązanie kluczowych kwestii dla przyszłości Oskara. Byłem z siebie bardzo zadowolony, żona może nieco mniej, bo jednak są lepsze tematy na rodzinny relaks niż zabójstwa, miejsca zbrodni, ślady czy sposób uniknięcia wpadki.

  • Damianosko

    Kupiłem zaraz po premierze i tak jak w przypadku ,,Inspiracji” przeczytałem całą w kilka dni. Byłem ciekawy, jak autor pokieruje losami Oskara i Meli i się nie zawiodłem. Coś czuję, że ta dwójka jeszcze namiesza w kolejnej części, nie mogę się doczekać wydania.