Recenzja Adrianny Michalewskiej
Najnowsza powieść Anny Klejzerowicz może budzić wiele emocji. To historia o trzech pokoleniach kobiet, na których życiu zaciążyły wydarzenia z powstania warszawskiego, boleśnie naznaczającego całą rodzinę.

Historia ta zaczyna się w 1944 roku, kiedy płonie Warszawa. Wśród walczącej młodzieży znalazła się też Hanka, piękna córka doktorostwa Bańkowskich. Jest późny wieczór. Wszędzie słychać strzały, zatem niepokój rodziców rośnie z chwili na chwilę. Gdy w końcu rozbrzmiewa stukanie do drzwi mają nadzieję, że to może Hanka lub ktoś od niej. Tymczasem za drzwiami stoi człowiek, który przyszedł ich zabić. Człowiek, którego znają.
Mijają lata, ocaleni z czasów wojny członkowie rodziny próbują odnaleźć się w zniszczonym mieście. Mała Julka, wywieziona na czas powstania druga córeczka doktorostwa, czeka na powrót siostry. Tymczasem mieszka z ciotką Zofią i wujkiem Stefanem w Trójmieście, gdzie łatwiej niż w Warszawie, o wszystkie niezbędne do codziennego życia rzeczy. Julka dorasta, ale nie potrafi zapomnieć o zaginionej siostrze. Ta obsesja będzie jej towarzyszyła przez całe życie. Jej i jej bliskim, którzy mimowolnie uczestniczą w cierpieniu dziewczyny.
Mijają lata, a wraz z nimi upływa życie Julii. Dziewczyna wychodzi za mąż i na świat przychodzi jej córka, Marianna. W ciężkich czasach PRL i Polski okresu przełomu toczy się życie kolejnego pokolenia potomków Bańkowskich. Tymczasem Julia nie może pozbyć się wrażenia, że ktoś z ukrycia śledzi jej życie i pomaga, nawet wbrew woli kobiety.
?List z Powstania? to niejednoznaczna powieść o tym, co kieruje ludźmi wystawionymi na próbę. W obliczu dramatycznych zdarzeń nie każdy potrafi zachować szlachetność, a indywidualne interesy często decydują o losach całych rodzin. Choć Anna Klejzerowicz zastrzega się, że nie ocenia i nie piętnuje żadnej z postaw, jakie przyjęli jej bohaterowie, nie sposób jednak pozbyć się wrażenia, że zaryzykowała polemikę z obowiązującym w Polsce modelem powstańca. W sytuacji, gdy wiele decyzji politycznych podjętych w naszym kraju ocenia się jako nieudanych, mało kto zaryzykował postawienie pytania o intencje szeregowych żołnierzy, którzy polegli uwiedzeni ideą walki o dobro nadrzędne.
W swoich dotychczasowych powieściach Klejzerowicz wielokrotnie stawiała pytanie o naturę zła. Jak bardzo decyduje ono o naszych wyborach i jakie są tego konsekwencje. Tym razem poszła w swych rozważaniach jeszcze dalej. Przetransponowała działania jednostki na ogół. O ile Talmud mówi, że kto ratuje jedno życie, to jakby cały świat uratował, tak analogicznie u Klejzerowicz, kto zabija jednego człowieka, zabija wielu.
?List z Powstania? to wreszcie opowieść o miłości, która pozwala przetrwać najgorsze chwile. Może zabijać, ale może i ocalać. Trzy pokolenia kobiet rodu Bańkowskich zapłaciły wysoką cenę za uczucia, których stały się częścią. Z wyboru oraz wbrew sobie, jak w każdej historii o życiu, unikaniu kompromisów i przede wszystkim, wielkim pragnieniu przetrwania.
Gorąco polecam.
Anna Klejzerowicz, List z Powstania, Wydawnictwo Filia, 2014





