Recenzja Agnieszki Krawczyk
?Płomień i krzyż? Jacka Piekary to jedna z tych książek, które zaczęłam przeglądać bez większego przekonania, po czym przeczytałam całą, jednym tchem i bez przerwy na herbatkę.
![]()
?Płomień i krzyż? jest pierwszą częścią sagi o Mordimerze Madderdinie, „inkwizytorze i Słudze Bożym. Człowieku głębokiej wiary” ? brzmi nieźle, prawda? I potem jest tylko lepiej. W prezentowanym tu tomie dowiadujemy się kim jest Mordimer Madderdin i ? co równie ciekawe ? jak doszło do tego, że został inkwizytorem.
Książka składa się z czterech opowieści powiązanych osobą głównego bohatera. Szczególnie ciekawe dla biografii Madderdina są dwa pierwsze: ?Piękna Katarzyna? oraz tytułowy ?Płomień i krzyż?. Katarzyna jest pociągającą i dobrze opłacaną kurtyzaną, której marzy się kariera wiedźmy, wielkiej czarodziejki. Aby spełnić swój kaprys musi wejść w posiadanie starożytnej księgi magicznej, która należy do pewnej odrażającej i starej czarownicy. Wiedźma chce oddać księgę, ale czy Katarzyna jest zdolna zapłacić cenę wyznaczoną przez starowinkę? W drugim ze wspomnianych opowiadań inkwizytor Löwefell wędruje przez ogarnięte chaosem chłopskiego buntu ziemie Cesarstwa. Ma niełatwe zadanie ? odnalezienie małej dziewczynki, Anny Matyldy Wittleben, na której wyjątkowo zależy Świętemu Officjum. Gdy inkwizytor dociera do doliny Mozeli, okazuje się, że zamek Wittlebenów został splądrowany, a sam baron upieczony żywcem na ognisku, zaś żona i dwie córki zgwałcone i zabite. Najmłodszą – Annę Matyldę ocalił tajemniczy chłopak?
Książkę Piekary ? jak już napisałam ? przeczytałam za jednym posiedzeniem. Byłam po prostu ciekawa, kim jest piękna Katarzyna, dlaczego inkwizycja szukała Anny Matyldy i jak w Akademii Inkwizytorium poradził sobie młody Mordimer Madderdin.
Od dawna wiem, że polska literatura fantasy jest mocna. Mamy świetnych autorów i znakomite cykle powieściowe. Ten o Madderdinie jest na pewno jednym z najlepszych. Piekara pisze sugestywnie, z dużym talentem. Opisane w ?Płomieniu i krzyżu? historie wciągają i trudno się od nich oderwać. Z podobnym zapałem czytywałam w latach 90. opowiadania Andrzeja Sapkowskiego w ?Nowej Fantastyce?.
Bardzo intrygujące są też kreacje głównych bohaterów ? nietuzinkowych, pełnych sprzeczności, kierujących się emocjami i porywami namiętności. Nie sposób tu znaleźć nieinteresującego lub papierowego bohatera.
Obrazu dopełnia kreacja świata przedstawionego ? proszę sobie wyobrazić świat, w którym Jezus Chrystus nie umarł, ale zszedł z krzyża i pozabijał swoich prześladowców. Ciekawe, prawda?
Dlatego warto sięgnąć po cykl inkwizytorski Piekary. Ja na pewno przeczytam pozostałe tomy.
Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Fabryka Słów





