Strona główna Recenzje M. Zaczyńska, Szkodliwy pakiet cnót

M. Zaczyńska, Szkodliwy pakiet cnót

0
PODZIEL SIĘ

Mariola Zaczyńska, Szkodliwy pakiet cnót

Adrianna Michalewska

Od dzisiaj w księgarniach. Trzeba przyznać, że Mariola Zaczyńska ma niezwykły talent organizacyjny. Szkodliwy pakiet cnót to opowieść (a właściwie coś zbliżonego do moralitetu), gdzie splatają się losy aż szesnastu postaci, których historie są dla fabuły bardzo ważne. Osiem nieszczęśliwych w miłości kobiet i ośmiu zagubionych w życiu mężczyzn spotyka się podczas tygodnia mody w… Siedlcach. Dlaczego w Siedlcach, a nie w Mediolanie, Nowym Jorku albo chociaż w Warszawie? Otóż jest ku temu ważny powód. Zanim jednak dowiemy się jaki, musimy zmierzyć się z przypadkowo wykopanym szkieletem, tajemniczą mumią w oknie opustoszałej kamienicy, obłąkanym stalkerem prześladującym zagłodzoną modelkę, upiorami sprzed lat i pewnym wyjątkowo wkurzającym przystojniaczkiem w garniturze. Potem pójdzie już łatwiej.

 

 

 

W tym czasie na scenie pojawia się atletyczna dziennikarka, roztańczeni seksowni bliźniacy rodem z Ameryki i odebrany Kościołowi dżentelmen. Miłość zatacza coraz szersze kręgi i dla nieszczęśliwych kobiet pojawia się światełko w tunelu. Zaczyńska w czarodziejski sposób układa wszystkie porozrzucane części układanki. Z zapartym tchem czekałam, kiedy się pomyli. Nie pomyliła się. Do końca panuje nad swoimi bohaterami. Z wdziękiem i precyzją prowadzi ich przez przeszłość i tydzień mody, dając nadzieję na szczęśliwe życie.

Autorka nie idzie na skróty, nie szuka banalnych klisz. Ani jedna z szesnastu postaci budujących klimat Szkodliwego pakietu cnót nie jest papierowa. Każda ma swoje niezwykle wyraziste cechy i autorce udaje się opisać ją poprzez relacje z innymi, nie zapominając o wzmocnieniu opowieści o historie sprzed lat.

O czym zatem jest ta powieść? Zaryzykuję stwierdzenie, że o szukaniu siebie. Niekochana córka. porzucona narzeczona, wyrzucona z pracy dziennikarka, każda z nich ma sto powodów do rozpaczy. Zaczyńska nie pozwala na drogę na skróty. Zmusza każdą postać do powstania i walki o siebie. I nic nie jest zakazane. Nawet były ksiądz i nieudany model rzucają się w wir miłości i rozliczeń z przeszłością.

Jakby tego było mało, mamy w powieści jeszcze trupa. Co prawda, mocno już nieświeżego i wyraźnie zleżałego, ale jest. Oprócz intryg w świecie mody, rodzących się uczuć i bezwzględnie łamanych karier jest, jak przystało na kryminał, zbrodnia. Ale czy rzeczywiście warto szukać zabójcy? Przekonajcie się sami. Świetna zabawa gwarantowana.

Gorąco polecam.

Powieść przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Prószyński i S-ka.