?Cienie spoza czasu. Antologia opowiadań w hołdzie H.P. Lovecraftowi?.
Wydawnictwo Dobre Historie.
Małgorzata Janusiewicz
Jest to dość nietypowa pozycja jak na portal kryminalny? niemniej jednak nie brak w tych opowieściach zbrodni, scen przemocy i? no właśnie? jakieś tajemniczej, niewyjaśnialnej w pojęciach świata racjonalnego, grozy.
Nie śledzimy tutaj procesów dedukcyjnych detektywów; jeśli nawet jakiś się pojawi, choćby tak jak w opowiadaniu Kima Newmana Gruba ryba, równie zblazowany jak bohater Chandlera, to jego sposób wyjaśnienia sprawy porwania nie nadaje się w żadnym wypadku do zapisania w aktach policji? no, może w Archiwum X. Podobnie zaskakująca jest historia detektywa uwiedzionego przez metafizyczną zbrodnię w ?Dziedzińcu?, tekście stworzonym przez Alana Moore. Wśród opowiadań znajdziemy nawet alternatywną historię śmierci Williama Szekspira wyjaśnioną przez archeologów, jak się okazuje z udziałem przedwiecznej, mrocznej i mściwej Istoty (tekst Grahama Mastertona). Podobnie dziwne zjawiska mają miejsce w ?Pustkowiach?, gdzie ciekawie zarysowany literacko obraz rozczarowuje jednak mało przekonującym rozwiązaniem fabuły. Jak widać podskórny mroczny świat przebija się do rzeczywistości, próbując ją pochłonąć, lub zdominować.
Takim szczególnie narażonym na ?infekcję? mroczności miejscem w wielu opowiadaniach staje się cmentarz, albo miejsce jakiegoś pochówku. Ten motyw wykorzystali autorzy ?Pierwiastka zła?, ?Willa?, czy ?W labiryncie Cuthulhu?. W ten sposób świat z mitologii Lovecrafta przenika i łączy stylistycznie wszystkie opublikowane w tym tomie teksty, wkraczając nawet do aktualnych wydarzeń politycznych, tak jak ?Iran political fictin? Tomasza Drabarka, gdzie kult Cuthulhu, mieszając się z najnowszymi osiągnięciami nauki i techniki, może właściwie w każdej chwili zmienić lub zniszczyć znaną nam rzeczywistość infekując umysły przedstawicieli władz, gdziekolwiek chce.
Tom składający się z 11 opowiadań prezentuje odmienne podejście do świata tajemnic
i intryg ? od zupełnie mistycznego, poprzez makabreskę, grozę i horror, do ?political fiction?. Wynika to z założonego przez redaktora i wydawcę zadania – przedstawienia różnorodnych wariacji literackich w duchu dzieł H.P.Lovecrafta. Wyzwanie literackie wydaje się dość trudne. Łatwo bowiem zsunąć się z mgławicowo jednak zarysowanej ścieżki tekstu nawiązującego do tradycji poprzednika, tak, by nie stać się jego epigońskim naśladowcą.
By utwór był zarazem dziełem autorskim i odpowiednio lovecraftowskim… O tej trudności wspomina także znawca tej twórczości, a jednocześnie autor wstępu, S.T. Joshi, a także, dla odmiany ironicznie i z dystansem, Mort Castle w tekście ?Sekret noszony w sercu?.
Warto więc samodzielnie ocenić, czy ten zamiar się powiódł.
Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Dobre Historie.






