Strona główna Aktualności Zapis spotkania z Agnieszką Krawczyk w wortalu Granice.pl

Zapis spotkania z Agnieszką Krawczyk w wortalu Granice.pl

0
PODZIEL SIĘ

W ubiegłym tygodniu wortal granice.pl ? wszystko o literaturze zorganizował wirtualne spotkanie z czytelnikami, w którym wzięła udział Agnieszka Krawczyk. Zainteresowanie rozmową z autorką ?Dziewczyny z aniołem? przerosło najśmielsze oczekiwania, wątek rozrósł się do ponad 150 wpisów.
Pełny zapis dyskusji TUTAJ, a poniżej (za zgodą granice.pl) prezentujemy kilka najciekawszych pytań.

 

Czy podobają się Pani okładki swoich książek? Czy ma pani wpływ na to, jak wyglądają?
Nie wszystkie okładki mi się podobają. Najmniej podoba mi się okładka „Magicznego miejsca”, najbardziej „Morderstwa niedoskonałego”, wiem, że najbardziej krytykowana jest okładka „Dziewczyny z aniołem”, za zbytnią „dosadność”. Niestety, mam bardzo niewielki wpływ na wygląd okładki.

Czy to Pani wpadła na pomysł założenia „klubu Zbrodniczych Siostrzyczek”?
Ja wymyśliłam nazwę „Zbrodnicze Siostrzyczki” 🙂 Na założenie grupy pisarskiej wpadłyśmy we trójkę z Martą Guzowską i Adą Michalewską – byłyśmy laureatkami konkursu na opowiadania kryminalne organizowanego w ramach Międzynarodowego Festiwalu Kryminału we Wrocławiu, tam się poznałyśmy i zaprzyjaźniłyśmy. Chciałyśmy stworzyć grupę, która łączyłaby pisarki kryminałów. I to się udało, bo należą do naszego klubu Anna Fryczkowska, Anna Klejzerowicz, Agnieszka Lingas-Łoniewska i dwóch „braciszków” Piotr Pochuro i Marek Meissner.

Jak się Pani czuła trzymając swoją pierwszą wydaną książkę?
Bardzo się cieszyłam, to oczywiste. Zresztą trudno opisać to uczucie dumy, radości i szczęścia. Teraz z kolei bardzo cieszę się, gdy widzę, że ktoś czyta moją książkę np. w tramwaju. Bardzo przyjemne uczucie, zwłaszcza, kiedy śmieje się podczas lektury!

Czyta Pani opinie na temat swoich książek w internecie?
Czytam. Jestem bardzo ciekawa opinii czytelników, chcę wiedzieć, co się w książkach podoba, a co nie. To dla mnie bardzo ważne i pozwala mi unikać pewnych błędów w przyszłości.

Jak reaguje Pani na krytykę?
Jestem niezbyt wrażliwa na krytykę, tzn. nie odbieram jej jako atak na siebie. Otrzymałam kilka negatywnych recenzji swoich książek i zawsze były to dla mnie ważne głosy, pozwoliły mi zastanowić się, co można robić lepiej, co się w moich książkach nie podoba. Za krytykę konstruktywną jestem bardzo wdzięczna, wycieczki osobiste i niegrzeczne uwagi w stylu „książka jest głupia” – lekceważę.

Kiedy można spodziewać się większej formy z Wesołowskim i Nowakiem, i zapowiadanego opowiadania z Edgarem?
Nie wiedziałam, że jest zapotrzebowanie na większą formę z Nowakiem i Wesołowskim (bohaterami moich trzech opowiadań z tomu „Mordercze miasta”), ale skoro tak, to może uczynię ich głównymi postaciami mojego kolejnego kryminału krakowskiego? Na razie kończę taki, w którym co prawda nie ma ani Nowaka, ani Wesołowskiego (bo akcja toczy się w Krakowie podczas II wojny światowej), ale protagoniści także są bardzo ciekawi.
Co do opowiadania o Edgarze Allanie Poe – napisane i czeka na publikację 🙂

Pisze Pani kryminały. Skąd u Pani swego rodzaju fascynacja zbrodnią, rozwiązywaniem zagadek? Kogo uważa Pani za najlepszego pisarza tego gatunku? Czyja twórczość jest dla Pani inspiracją? Nie ograniczajmy się tylko do polskich twórców.
Kryminał interesuje mnie jako powieść gatunkowa ze schematem fabularnym. Podoba mi się jego logika, uważam, że jest to trudny gatunek literatury popularnej – źle przemyślana intryga i cała fabuła się sypie, bez nadziei na ratunek 🙂 Nie fascynuje mnie zbrodnia jako taka, a raczej ciemne strony ludzkiej osobowości. Ja właściwie nie piszę krwawych kryminałów, tylko psychologiczne opowieści o powodach zbrodni (a właściwie chciałabym takie pisać). Co do ulubionych autorów – moim wzorcem kryminału jest „O krok” Henninga Mankella, a ostatnio „Krąg” Miniera. Lubię książki takich pisarzy jak Theorin, Dahl, czy Enger – kryminały z pogranicza gatunków: powieści kryminalnej i obyczajowej, z elementami powieści grozy czy fantasy. Z polskich autorów podobają się mi się książki Kasi Bondy.

Kojarzę Panią jako osobę z dużym poczuciem humoru jaki przelewa Pani na papier. Co chciała Pani w ten sposób przekazać czytelnikom? „Dziewczyna z aniołem” odbiega od tego co napisała Pani dotychczas. Czy nie myślała Pani, aby napisać więcej takich książek, poważnych, trudnych, a nawet strasznych?
Właśnie kończę kolejną taką. W sumie zaplanowałam trzy „kryminały krakowskie”, takie bardzo poważne i mroczne. Pierwsza była „Dziewczyna z aniołem” o latach 50., ten drugi, który teraz piszę, toczy się podczas wojny, a trzeci być może będzie dotyczył czasów współczesnych. Z tym, że na pewno zrobię sobie przerwę, bo mam już na warsztacie kolejny kryminał na wesoło, taki jak „Morderstwo niedoskonałe”. Trzeba stosować płodozmian i nie zamykać się tylko w kręgu mrocznych opowieści.

Co towarzyszy Pani w trakcie pisania? Jakie emocje?
Powiem na przykładzie dwóch ostatnich książek: „Dziewczyny z aniołem” i tej, którą obecnie piszę (jej tytuł skrzętnie ukrywam, to taki mój pisarski fetysz – dopóki książka nie powstanie w całości nie zdradzam jej tytułu 🙂 – pisząc, całkowicie weszłam w opisywany świat. Na Kraków patrzyłam oczami człowieka z lat 50. (przy „Dziewczynie”) i czasów wojny (teraz). Bardzo wczuwam się w atmosferę swoich książek, mam wrażenie, że wtedy opowieść płynie jak rzeka.
Czy ma Pani może choć trochę kryminalna przeszłość? A może ma Pani kontakty w Policji lub jakiejś agencji detektywistycznej?
Nie mam kryminalnej przeszłości, mam kolegę pisarza, który był policjantem, Piotra Pochuro, jego zawsze można poprosić o radę w sprawach „branżowych”.

Niebawem poprowadzi Pani warsztaty pisarskie. Kto był ich pomysłodawcą? I czy może Pani powiedzieć coś więcej o nich?
Warsztaty pisarskie poprowadzę w ramach projektu Maszyna do Pisania (zapraszam na stronę Maszyny do Pisania tam więcej o tym projekcie), rozpoczną się jesienią. Poprowadzę kurs Bestseller i Pokazuj nie opisuj (o opowiadaniach). Serdecznie zapraszam, są jeszcze wolne miejsce, zajęcia będą się odbywały w Warszawie. Prowadzimy też zajęcia ze scriptdoctoringu, czyli można się do nas zwrócić o indywidualną pomoc w pisaniu swej książki. Jeżeli ktoś ma ochotę napisać powieść pod moim kierunkiem i konsultacją – zapraszam.

Czy chciałaby Pani np., żeby audiobooki Pani książek były czytane przez Panią?
Tak, bo nieskromnie powiem, że mam bardzo dobry głos do lektorki. Chyba dlatego tak lubię występować w radio. Choć sama nie słucham za bardzo adiobooków (mówiłam już o tym wcześniej) bardzo bym chciała, żeby któraś z moich książek wyszła w taki sposób. „Morderstwo niedoskonałe” było czytane w Pierwszym Programie Polskiego Radia przez pana Sławomira Packa i była to zupełnie cudowna interpretacja, chylę czoła, śmiałam się z własnego tekstu!

Czy ma Pani jakieś rady dla osób, które piszą do szuflady, a chciałyby robić to na większą skalę?
Brać udział w konkursach literackich (jest ich mnóstwo) i próbować publikować. Pisaniu wyłącznie do szuflady mówimy zdecydowane NIE!!! Bardzo zachęcam do „przetarcia się” w konkursach literackich, osobiście polecam konkurs na opowiadanie kryminalne z Wrocławiem w tle organizowany w ramach MFK – można wygrać warsztaty kreatywnego pisania!

Mam nadzieję, że nie postawię Pani w niezręcznej sytuacji, ale jak Pani ocenia kondycję polskiego kryminału? Tytułów ukazuje się sporo, ale jak jest według Pani z ich jakością?
No tak – to ja może powiem, co mi się podoba, bo jak zaczęłam żartować w „Morderstwie niedoskonałym” z polskich kryminałów, to usłyszałam: „za co ty tak nie lubisz polskich autorów”, a ja lubię, lubię, tylko dostrzegam pewne niedociągnięcia (od których ja też nie jestem wolna, żeby nie było, że tylko krytykuję).
Lubię powieści retro Wrońskiego, bo uważam, że ma dobry styl i warsztat, podobnie cenię książki Miłoszewskiego. Inne polskie powieści, które zrobiły na mnie wrażenie to „Grób” Gai Grzegorzewskiej, „Kobieta bez twarzy” Anny Fryczkowskiej i „Dziewiąta runa” Kasi Bondy – tak się ułożyło, że same kobiety wymieniłam 🙂

Po książki jakich autorów sięga Pani najczęściej? Preferuje Pani literaturę zagraniczną czy rodzimą?
Najwięcej czytam literatury polskiej, miedzy innymi dlatego, że w portalu Zbrodnicze Siostrzyczki zajmuję się pisaniem recenzji i chcemy tam przede wszystkim promować polską literaturę. Teraz czekam na przykład na kryminał Cegielskiego „Tajemnica pułkownika Kowadły” – podobało mi się jego „Morderstwo w Alei Róż”, więc chętnie sięgnę po kolejną książkę.
Czytam też wielu zagranicznych autorów, nie ukrywam. Ostatnio piszę nawet więcej recenzji książek zagranicznych niż polskich. Po prostu więcej się u nas tłumaczy niż wydaje rodzimym pisarzy – to smutne i złe.

Pani Agnieszko, no a co dalej? Co Pani planuje teraz stworzyć?
Jak już wspomniałam, kończę drugi z serii trzech kryminałów krakowskich, tym razem cofnę się w lata 40 – okupacja, a w Krakowie w tajemniczych okolicznościach znika znany przed wojną jasnowidz… Przed swym zaginięciem miał bardzo niepokojącą wizję…
Pracuję też nad kolejnym kryminałem na wesoło, tym razem akcja będzie się toczyć w klinice piękności oraz muszę, muszę skończyć drugą część „Magicznego miejsca”, bo czytelnicy nie dają mi o to spokoju 🙂

Dziękujemy za rozmowę!
Ja także chciałam wszystkim Państwu podziękować za wspaniałą rozmowę. Nie sądziłam, że będzie tak duże zainteresowanie moją skromną osobą i twórczością.
Mam nadzieję, że spotkamy się kiedyś osobiście, może na jakimś wieczorze autorskim, bądź festiwalu.
Wortalowi granice.pl – wszystko o literaturze chciałam raz jeszcze podziękować za zorganizowanie tego spotkania.
Wszystkie osoby zainteresowane moją twórczością zapraszam na stronę Zbrodniczych Siostrzyczek i na mój profil na Facebooku.
Jeszcze raz pozdrawiam wszystkich
Agnieszka Krawczyk
(rozmowa odbyła się w dniach 07.06.13-16.06.13)