Strona główna Aktualności Jutro premiera – Robert Małecki Skaza

Jutro premiera – Robert Małecki Skaza

0
PODZIEL SIĘ

Jutro, czyli 4 września, na półkach księgarni pojawi się „Skaza” Roberta Małeckiego, która już wzbudziła ogromne zainteresowanie.

Zbrodnicze Siostrzyczki objęły książkę patronatem, a poniżej kilka słów na jej temat:

SĄ CIAŁA, NIE MA ZBRODNI.

TYLKO KRZYK Z PRZESZŁOŚCI DOMAGA SIĘ PRAWDY.

Zimą 2018 roku ze skutego lodem jeziora zostają wyciągnię­te zwłoki nastolatka. Patolog jest pewien, że śmierć chłopca nastąpiła w wyniku utonięcia. Znamion przestępstwa nie nosi też ciało starszego, bezdomnego mężczyzny o nieustalonej tożsamości. Oba zgony łączy tylko mroźna noc. A to niestety za mało, by rozpocząć śledztwo.

Jednak zdaniem komisarza Bernarda Grossa pytań w obu sprawach jest więcej niż odpowiedzi. I kiedy zacznie je za­dawać, mieszkańcy pobliskiego miasteczka nabiorą wody w usta. Gross przekonuje się z czasem, że ich milczenie to mur, za którym czają się duchy przeszłości.

Kluczem do odkrycia prawdy może okazać się wyjaśnienie starej sprawy tajemniczego zaginięcia…

Skaza to opowieść o dramacie, który zatruwa umysły, ale też o zbrodni, błędach i odkupieniu. O miłości, zemście i sprawie­dliwości – niekiedy tak różnie pojmowanych.

 Mroczny kryminał o piekle polskiej prowincji, rodziny i… policji. Małecki to autor, którego poznać powinien każdy fan gatunku.

WOJCIECH CHMIELARZ

Fragment powieści:

Od łódki dzieliło go nie więcej niż dzie­sięć metrów. Za nią, na brzegu, roiło się od mieszkańców. Przy linii brzegowej zauważył dwóch policjantów z prewen­cji. Podniósł rękę niby na powitanie, ale jednocześnie dał im czytelny znak, żeby powstrzymywali co bardziej ochoczych młodych gniewnych od wchodzenia na lód. Gwar dolatywał w jego stronę niesiony wraz ze ślizgającym się po tafli lodu mroźnym wiatrem.

Podszedł bliżej i wtedy dojrzał w łódce szmaty przyprószone śniegiem. Odwró­cił się i spojrzał w miejsce, gdzie straża­cy rozkuwali lód. Nie wiedział jeszcze, kim był topielec, nie wiedział, co robił na zamarzniętym jeziorze i kiedy załamała się pod nim tafla lodu.

Od łódki w stronę centrum nie prowa­dziły żadne ślady. Wykluczył więc ten trop. Musiał tylko sprawdzić, czy nie było ich od strony brzegu. Zbliżył się do zaniedbanej łajby i dopiero wtedy zrozumiał, jak bardzo się pomylił.

Serce gwałtownie zaczęło pompować krew.

To nie były szmaty.

ROBERT MAŁECKI

Politolog, filozof i dziennikarz, a także nauczyciel kreatywnego pisania. Przede wszystkim jednak w równej mierze au­tor i czytelnik kryminałów. Uznawany za jednego z najlepszych polskich specjalistów w tej branży.

Kryminalne serca czytelników zdobył świetnie skonstruowaną, mroczną i wciągającą do ostatniej strony trylogią z Markiem Benerem (Najgorsze dopiero nadejdzie, Porzuć swój strach, Koszmary zasną ostatnie).

Materiały prasowe wydawcy, Wydawnictwa Czwarta Strona