Recenzja Agnieszki Krawczyk
Dzisiaj premiera – „Obce dziecko” Rachel Abbott
Caroline Joseph ginie w dziwnym wypadku samochodowym – auto wpada w poślizg tuż po tym, jak kobieta otrzymała tajemniczy telefon. Z wraku znika malutka córeczka Caroline i Davida – Natasha. Jak doszło do wypadku i kto zabrał dziecko? Ta zagadka pozostaje niewyjaśniona, doprowadzając Davida Josepha do szaleństwa wyrzutów sumienia. Po kilku latach wszystko zdaje się wracać do normy: David ma drugą żonę Emmę i synka Olliego. Niestety, mozolnie budowane szczęście znowu legnie w gruzach za sprawą wołania z przeszłości. Tajemne sprawki, brudne sekrety wychodzą na jaw, rzutując na życie ludzi w okrutny sposób. Rodzina znajdzie się w pułapce, a cena za wolność będzie bardzo wysoka.
„Obce dziecko” Rachel Abbott to sprawnie napisany thriller z bardzo zaskakującą akcją. Wydaje nam się, że w dziedzinie dreszczowca nie można powiedzieć już nic nowego – Abbott udowadnia, że jest inaczej. Bardzo finezyjnie odsłania nam w powieści drugie, a nawet trzecie dno wypadków. Powiedzenie „nic nie jest takie jak się wydaje” bardzo trafnie opisuje jej prozę. Autorka wychodzi od tragicznego i szokującego wydarzenia – wypadku samochodowego Caroline, by przez kolejne czterysta stron nie pozwolić czytelnikowi złapać tchu. Wydarzenia i fakty plączą się, zaciemniając obraz, tajemnic jest coraz więcej, a musi je rozwiązać Emma, o ile chce uratować swoją rodzinę. Właśnie Emma Joseph – centralna postać powieści – wzbudza największe zainteresowanie czytelnika. To żona i matka, osoba w końcu nie taka bardzo młoda, ma ponad czterdzieści lat, która musi poradzić sobie z wydarzeniami, pozornie ją przerastającymi. Pozornie – bo kobieta walcząca o swoich bliskich jest zdolna naprawdę do wszystkiego. Poznajemy Emmę jako zwykłą gospodynię domową, dbającą o szczęście rodziny, zostawiamy ją pozbawioną złudzeń, ale silniejszą i „gotową na wszystko”. Bardzo ciekawa jest w powieści Abbott metamorfoza głównej bohaterki – przekonująca i prawdziwa. Emmę otaczają sojusznicy w niebezpiecznej grze – nieco dobroduszny policjant Tom Douglas i jego partnerka, a także ktoś, kto niby sojusznikiem nie jest, ale się nim stanie. Osobę tę przekona do Emmy wielkie przywiązanie kobiety do synka.
„Obce dziecko” to poruszający i trzymający w napięciu thriller, gdzie wszystkie elementy kryminalnej układanki pasują do siebie idealnie. Nie ma tu zbędnych wątków, czy przegadanych scen, napięcie rośnie systematycznie i konsekwentnie, aż do kulminacji. Rozwiązanie zaskakuje, bo autorce udało się dobrze zmylić czytelnika. Pamiętajmy – pozory mylą, wróg może okazać się najlepszym przyjacielem, a przyjaciel – no cóż, sami Państwo wiedzą, kim się może okazać.
Bardzo polecam książkę Abbott na długi weekend majowy – na pewno się nią Państwo nie rozczarują.
Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Filia Mroczna Strona
Rachel Abbott „Obce dziecko” fragment TUTAJ
Rachel Abbott należy do nurtu pisarskiego indie, zaczęła publikować swoje książki na własną rękę (i własne ryzyko) i dzięki temu, jak sama twierdzi, za cały sukces może podziękować wyłącznie sobie. Co więcej – autorka pisze swoje powieści z pomocą programów śledzących treść, nie pozostawia żadnych luźnych wątków i przez to u niej frazes „każdy element układanki ma znaczenie” faktycznie znajduje zastosowanie. Abbott w sprzedaży Kindle zajmuje miejsce w top 15 sprzedaży. Pisarka twierdzi, że wszyscy mamy mordercze instynkty, a ona skupia się na momentach, impulsach, które mogą popchnąć nas w przepaść.





